Kleszcze są nie tylko w lesie! Jak się przed nimi ustrzec? Podpowiada leśnik Wiktor Naturski [wywiad]
maj272022

Kleszcze są nie tylko w lesie! Jak się przed nimi ustrzec? Podpowiada leśnik Wiktor Naturski [wywiad]

REGION / Można mówić o prawdziwej pladze. Wystarczy wyjść na spacer, by wrócić z nieproszonym gościem wbitym w nasze ciało. Nie tylko w lasach, ale też we własnych przydomowych ogródkach czyhają na nas drobne niebezpieczne pajęczaki. Ich aktywność rozpoczyna się, kiedy temperatura wynosi ok. 7 stopni Celsjusza. Najwięcej kleszczy pojawia się wiosną w kwietniu i maju, jesienią zaś we wrześniu i październiku. Sezon na kleszcze kończą jesienne przymrozki. O tym, jak się przed kleszczami ustrzec rozmawiamy z leśnikiem Wiktorem Naturskim. Jesteś leśnikiem, więc spędzasz w lesie dużo czasu. Zapewne masz sporo do czynienia z kleszczami. Podziel się, proszę, z naszymi czytelnikami sposobami leśnika na kleszcze. Na początek warto sobie uświadomić, że kleszcze są wszędzie. To wcale nie jest tak, że kleszcz jest przynależny tylko do lasu czy nawet do krzaków. Kleszcze są wszędzie: w naszych ogródkach, na placach zabaw, po prostu występują dosyć powszechnie. Czyli nie trzeba do lasu chodzić w długich spodniach, długim rękawie, wysokich butach i ze skarpetami…

Rowerem przez Polskę. Wywiad z Roksaną Waraksą
kwiecień102022

Rowerem przez Polskę. Wywiad z Roksaną Waraksą

CZESKI CIESZYN / W czwartkowe popołudnie 24 marca w kawiarni Avion w ramach cyklu "Podróże bliskie i dalekie"wysłuchać można było prelekcji Roksany Waraksy. Słuchacze poznali ją w zupełnie odmiennej niż na co dzień odsłonie. Opowiadała bowiem o dwóch swych wyprawach rowerowych, podczas których dziennie przemierzała około 150 km. Na swą pierwszą wyprawę Roksana Waraksa wyjechała w 2019. W 6 dni przejechała wówczas 860 km Wschodnim Szlakiem Rowerowym Green Velo. W kolejnym, 2020 roku w 6 dni przejechała 580 km wzdłuż Bałtyku. W wywiadzie dla naszej redakcji podpowiada chcącym rozpocząć przygodę z turystyką kolarską, jak się do tego zabrać, by z wyprawy mieć jak najwięcej satysfakcji. Czy wcześniej, nim wybrałaś się na tę pierwszą wyprawę, jeździłaś na rowerze na tak długich dystansach? Tak naprawdę to dłuższy niż 20 km wyjazd miałam pierwszy raz w życiu gdzieś tak miesiąc przed wyjazdem na pierwszą wyprawę. Rozjeżdżałam się trochę - z Cieszyna do Karwiny i z powrotem. Jakiś tydzień przed wyjazdem pojechałam do Bogumina…

Wino potencjałem Śląska Cieszyńskiego? Marcin Lipski nie ma wątpliwości
styczeń232022

Wino potencjałem Śląska Cieszyńskiego? Marcin Lipski nie ma wątpliwości

KOŃCZYCE WIELKIE/ Na temat winiarstwa, enoturystyki i planów zagospodarowania pałacu w Kończycach Wielkich rozmawiamy z jego właścicielem Marcinem Lipskim. Założył pan przy pałacu winnicę i stawia na rozwój tej branży. Skąd taki pomysł? Pod koniec 2020 roku, w trakcie konsultacji społecznych na temat planu zagospodarowania przestrzennego wsi Kończyce Wielkie, poznałem Bartłomieja Buławę, prodziekana ds. Nauki Wydziału Architektury, Budownictwa i Sztuk Stosowanych Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach i podzieliłem się z nim moimi pomysłami. Rozmawialiśmy o wizjach turystyki na Śląsku Cieszyńskim. Dyskutowaliśmy na temat rozwoju regionalnego, w którego założeniu winnice byłyby głównym źródłem inspiracji, żeby zachęcić wybranych turystów – ściśle enoturystów - do przyjazdu na Śląsk Cieszyński. Kto to jest enoturysta? To jest turysta, który podróżuje za winem. Turysta, który poznaje nie tylko kulturę picia wina, ale też całą kulturę winiarską. Ogląda, jak to wino rośnie, jak jest produkowane, jak wino należy spożywać. Ale do tego, żeby enoturysta miał co robić, potrzebna jest sieć winnic. Jedna winnica to za mało. Marzy…

Ewa Szczerbowa: Nie plujmy do studni, z której piliśmy
styczeń152022

Ewa Szczerbowa: Nie plujmy do studni, z której piliśmy

Ewa Szczerbowa jest znana jako Jewka Trzyńczanka. Jej felietony pojawiają się już czternaście lat na łamach gazety Trzyniecki Hutnik. Niedawno ujrzała światło dzienne jej książka „Jako sie tyn żywot zmiynio”, zawierająca wybór felietonów. Podpisuje się pani jako Jewka Trzyńczanka. Jednak nie pochodzi pani z Trzyńca... Tak, to prawda, nie pochodzę z Trzyńca, tylko z Piosku, nie mniej w Trzyńcu mieszkam już 58 lat. Mogłabym być Jewką Pioseczanką, ale wolałam nazwać się Jewką Trzyńczanką, bo byłoby by to niesprawiedliwe wobec tego miasta. Przyjęło się to, więc nie mam zamiaru już tego zmieniać. A jak się pani mieszka w Trzyńcu?   Byłam nauczona żyć na wsi. Mieliśmy krowy i wszystko to, co do gospodarstwa należy, w tym dużo pola. Od dzieciństwa musieliśmy pilnie pracować i żadne wymówki typu "Ja tego robić nie będę", jak to dzisiaj mają dzieci w zwyczaju, nie były brane pod uwagę. Byłam więc przyzwyczajona do życia na wsi i bardzo trudno przyzwyczajałam się do życia w Trzyńcu. Wiele…

Z Żyrardowa na Mazowszu nad Olzę. W rodzinnym mieście Pawła Hulki-Laskowskiego dobiega „Rok Hulki”
grudzień312021

Z Żyrardowa na Mazowszu nad Olzę. W rodzinnym mieście Pawła Hulki-Laskowskiego dobiega „Rok Hulki”

Na cmentarzu ewangelickim w Cieszynie spoczywa Paweł Hulka-Laskowski. Miłośnikom regionu znany jest głównie jako autor wydanej w 1938 roku książki „Śląsk za Olzą”. Polacy znają go z tłumaczenia „Przygód dobrego wojaka Szwejka” na język polski. Urodził się w 1881 roku w Żyrardowie. A że w tym roku przypada 140. rocznica urodzin i 75. rocznica śmierci pisarza, to w jego rodzinnym mieście rok 2021 ustanowiono „Rokiem Pawła Hulki-Laskowskiego”. Podsumowujemy wydarzenia służące promowaniu wiedzy o tej związanej zarówno z Żyrardowem, jak i ze Śląskiem Cieszyńskim, postaci w rozmowie z Barbarą Rzeczycką - prezes Towarzystwa Przyjaciół Miasta Żyrardowa. Cieszyn z Żyrardowem ma niewiele wspólnego. Łączy jednak nasze miasta postać wybitna – Paweł Hulka Laskowski. Żyrardów i Cieszyn to dwa miejsca najważniejsze w jego życiu. Żyrardów, bo tu się urodził, bo tu mieszkał, tu tworzył. Tu przeżywał też najważniejsze chwile. Jest jeszcze jedno ważne miejsce w jego życiorysie - Heidelberg w Niemczech. Urodził się w Żyrardowie. To jest niesamowite, że do Żyrardowa, a właściwie…

Co łączy dawne i współczesne przeżywanie świąt? Rozmowa z etnografem Grzegorzem Studnickim
grudzień112021

Co łączy dawne i współczesne przeżywanie świąt? Rozmowa z etnografem Grzegorzem Studnickim

CZESKI CIESZYN / Prelegentem ostatniego w tym roku wykładu Międzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego PZKO był etnograf z Muzeum Śląska Cieszyńskiego oraz nauczyciel akademicki na kierunku etnologia Uniwersytetu Ślaskiego Grzegorz Studnicki. Mówił o zwyczajach bożonarodzeniowych na Śląsku Cieszyńskim. Ten sam temat poruszyliśmy w wywiadzie przeprowadzonym specjalnie dla naszej redakcji. Na ostatnim wykładzie MUR mówiłeś o zwyczajach świątecznych. Co najważniejszego umknęło tym naszym czytelnikom, którzy na prelekcji nie byli? Nie tylko o zwyczajach związanych z samym Bożym Narodzeniem. Także szerzej, o całym okresie poprzedzającym Boże Narodzenie. Czyli o adwencie, o historii świąt, ale też o tym, jak współcześnie wygląda okres adwentowy, bożonarodzeniowy. Więc nie tylko o tradycji, pamięci świąt w minionych czasach, ale również o współczesności. No tak, twoim zainteresowaniem jako etnografa zawsze była chyba bardziej współczesność. I tak i nie. Żeby poznać teraźniejszość, muszę sięgnąć nieraz do tego, co dawne. Żeby zobaczyć, co znikło, co się zmieniło, albo co nowego się pojawiło. Podczas prelekcji próbowałem zasygnalizować, jak Covid-19 zmienił nasze funkcjonowanie szczególnie…

Marek Dywor: Jak podwoiliśmy liczbę członków naszego Koła PZKO
kwiecień082021

Marek Dywor: Jak podwoiliśmy liczbę członków naszego Koła PZKO

MOSTY KOŁO CZESKIEGO CIESZYNA / Marek Dywor niedawno został prezesem Koła PZKO w Mostach koło Czeskiego Cieszyna. Choć działalność w PZKO jest dla niego od dzieciństwa tak naturalna, jak oddychanie powietrzem, to formalnym członkiem organizacji został raptem w zeszłym roku. W wywiadzie opowiada, jak to się stało, a także o tym, jak po latach przydał mu się fakt bycia absolwentem jednej z ostatnich polskich klas karwińskiego Technikum Przemysłowego. I oczywiście o planach mosteckiego Koła PZKO. Jaką szkołę kończyłeś? Maszynoznawstwo (strojírenství) w szkole przemysłowej w Karwinie. Jeszcze załapałem się na okres, kiedy oprócz trzech klas czeskich była cała klasa polska. Było nas około trzydziestu w polskiej klasie. Fachowe przedmioty były więc uczone i po polsku i po czesku. Czy ta dwujęzyczność okazała się przydatna w późniejszej pracy zawodowej? Najwyżej jedna trzecia moich kolegów z klasy pracuje w zawodzie.... A dla tych, którzy w zawodzie pracują, jest przydatne to, że uczyli się dwujęzycznie? Bardzo przydatne. Głównie jak czeskie firmy współpracujące z polskimi…

Powstaje nowa organizacja. O szczegółach rozmawiamy ze Stanisławem Kołkiem
marzec102021

Powstaje nowa organizacja. O szczegółach rozmawiamy ze Stanisławem Kołkiem

KARWINA, REGION / Mimo trudnych czasów właśnie powstaje nowa polska organizacja. O tym, jak zrodził się pomysł na jej zawiązanie, jak się tworzy i czym ma się zajmować, rozmawiamy ze Stanisławem Kołkiem, jednym z jej założycieli. Trudny czas na rozpoczynanie działalności… Organizację udało nam się założyć w tym roku. Choć rozmawialiśmy o tym już od jesieni ubiegłego roku. Do konkretnych posunięć doszło dopiero w styczniu. Organizacja nazywa się „Olza Pro”. Skąd taka nazwa? Dużo o niej dyskutowaliśmy. Były różne propozycje, na przykład „Zaolzie”, które wyszło od młodszych członków. Ale my, starsi, oponowaliśmy, że nazwa Zaolzie ma niejednoznaczny wydźwięk. Na przykład, jeżeli chcielibyśmy współpracować z Czechami i przedstawilibyśmy się, że jesteśmy organizacją, która się nazywa „Zaolzie”, to może byśmy nie natrafili na zbyt dobry grunt… Została więc sama Olza. A skąd to „pro”? Ma zaakcentować, że mamy jakiś program, mamy jakiś konkretny projekt, jakieś propozycje. Pro memoriam, czyli dla pamięci. Pro patria – to z łaciny – dla Ojczyzny. A więc…

Tomasz Sochacki: Muzeum, w którym zamiast wideł i żaren gromadzone są słowa
marzec042021

Tomasz Sochacki: Muzeum, w którym zamiast wideł i żaren gromadzone są słowa

Tomasz Sochacki, choć studiował etnologię, nie pracuje w zawodzie. Nasz szeroko pojęty region i zachowanie jego tradycji językowej stały się jednak dla niego pasją. Prowadzi w gwarze stronę internetową, o której sam mówi, że jest czymś w stylu muzeum, tylko że zamiast żaren, wideł i grabi, którymi posługiwali się nasi przodkowie, gromadzi w nim słowa. Ostatnim hitem wśród internautów – miłośników naszego regionu i gwary stało się twoje tłumaczenie „Snu o Warszawie” Czesława Niemena na cieszyńską gwarę z przeróbką – zamiast Warszawy i Wisły mamy Cieszyn i Olzę. Skąd pomysł? Nejprzód bych Ci chcioł rzyc, że ni móm rod tego słowa „gwara”. Wiysz gware majóm baji haresztanci a my tukej na Cieszyński Ziymi mómy rzecz. Ale jak gdo chce to tak pomianować, to OK, nie bydym sie wadził. Nó a z tóm pieśniczkóm, to było tak, że to prziszło jakosik samo, ale nim żech jóm zaczón pisać, toch se wszystko poukłodoł w głowie, coby sie to dzierżało kupy. Niemen śpiywoł…

Krzysztof Mitura: Uczymy patriotyzmu, współpracy, uczymy zbiorowej odpowiedzialności, umożliwiamy rozwój w kierunku, w którym dziecko  chce się rozwijać
luty222021

Krzysztof Mitura: Uczymy patriotyzmu, współpracy, uczymy zbiorowej odpowiedzialności, umożliwiamy rozwój w kierunku, w którym dziecko chce się rozwijać

CZESKI CIESZYN/ O ideach i kondycji polskiego harcerstwa na Zaolziu z jego naczelnikiem, harcmistrzem Krzysztofem Miturą rozmawia Beata indi Tyrna. Jakie znaczenie dla młodzieży w dzisiejszych czasach ma harcerstwo? Co dzieciom i młodzieży daje? Harcerstwo czy skauting ogólnie we współczesnym świecie daje realne możliwości zaznajomienia się z sukcesem i porażką bez konsekwencji. To znaczy? Sposób pracy opiera się na tym, że dziecko próbując coś robić w ramach zajęć programowych, może samo się "sparzyć". I ten ból jest jedyną konsekwencją jego działania. Może się więc dzięki temu czegoś nauczyć. Tak samo jest z sukcesem. Jeżeli mu się coś uda, to jest to jego zasługa. A za to, że się mu nie uda, nie ma innej kary, niż świadomość porażki. Natomiast instruktor czy cała metoda jest do tego, żeby pomógł wyciągnąć wnioski i czegoś samodzielnie się nauczyć. Można więc ogólnikowo stwierdzić, że harcerstwo uczy samodzielności. Na pewno uczy samodzielności. Ale samodzielność jako taka jest stwierdzenie zbyt ogólnym. Tu chodzi o to, że…

Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.