indi
E-mail: indi@zwrot.cz
GNOJNIK / Dwa Gnojniki — jeden na Zaolziu, drugi w Małopolsce — po latach znów zacieśniają współpracę. W sobotę 23 maja delegacja z Polski odwiedziła zaolziańską gminę podczas Święta Gminy, zobaczyła ważne miejsca regionu i przyznała, że obecność języka polskiego po czeskiej stronie granicy zrobiła na niej duże wrażenie.
Goście z małopolskiego Gnojnika
Do Gnojnika na Zaolziu przyjechała 13-osobowa delegacja z małopolskiej gminy Gnojnik. Wśród gości byli przedstawiciele samorządu i lokalnego środowiska społecznego, oraz byli samorządowcy, którzy przed laty nawiązywali i rozwijali współpracę między obiema miejscowościami.
— Zostaliśmy bardzo gościnnie przyjęci przez gminę Gnojnik — powiedziała naszej redakcji Agata Wrona, sekretarz Gminy Gnojnik w Małopolsce.
Wśród uczestników delegacji był m.in. Wojciech Rzepa, były wójt małopolskiego Gnojnika. Jak podkreślają Agata Wrona i Paweł Pieter, prezes MK PZKO Gnojnik, to właśnie on 28 lat temu nawiązał współpracę między gminami. Inicjatywa wyszła wówczas ze strony czeskiej.
— Bardzo się cieszę, że obecne władze samorządowe Gnojnika podjęły ten temat i że ta współpraca została ożywiona. Dziś jest na dobrym poziomie — powiedział naszej redakcji Wojciech Rzepa.
Werk Arena i Żwirkowisko
Przed udziałem w obchodach Święta Gminy delegacja odwiedziła kilka miejsc ważnych dla regionu. Goście przyjechali o godz. 10.00. Powitanie odbyło się w sali obrzędów w budynku obok Urzędu Gminy w Gnojniku.
Następnie delegacja zwiedziła Werk Arenę w Trzyńcu. Po obiedzie w sąsiednich Trzanowicach goście pojechali do Cierlicka-Kościelca, gdzie znajduje się pomnik polskich lotników Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury.
Polskość Zaolzia zaskoczeniem dla Polaków z Polski
Członkowie delegacji przyznają, że dla osób, które przyjeżdżają na Zaolzie po raz pierwszy, obecność języka polskiego i polskich tradycji na terenie Republiki Czeskiej bywa zaskoczeniem.
— Ja byłam w Gnojniku drugi raz. Po raz pierwszy przyjechałam tutaj rok temu, w lipcu. Muszę przyznać, że wszystkie osoby, które odwiedzają Gnojnik po raz pierwszy, są bardzo mile zaskoczone tym, że słyszą język polski, występy artystyczne w języku polskim i rozmowy po polsku. Mieszkańcy i samorządowcy świetnie posługują się naszym ojczystym językiem — mówi Agata Wrona.
O swoich wrażeniach opowiedział również Paweł Tekiela, radny i przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Opieki Społecznej Rady Gminy Gnojnik.
— Byłem tam pierwszy raz. Jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu. Bardzo podobała mi się atmosfera i ludzie. Świetnie się patrzy, jak Polacy na obczyźnie pielęgnują polskie tradycje — powiedział naszej redakcji Paweł Tekiela.
Radny podkreślił też, że duże wrażenie na delegacji zrobiły występy dzieci.
— Byliśmy naprawdę zaskoczeni dziećmi na scenie, tym, jak pięknie śpiewały — dodał.
W sierpniu delegacja z Zaolzia pojedzie do Małopolski
O tym, że Gnojnik na Zaolziu wznowił współpracę z Gnojnikiem w Małopolsce, pisaliśmy już wcześniej. Teraz wiadomo, że w sierpniu delegacja z zaolziańskiego Gnojnika ma odwiedzić małopolską gminę.
— W najbliższym czasie delegacja z czeskiego Gnojnika przyjedzie do nas na dwa dni. Będzie to grupa około 40 osób. Będziemy ich gościć na terenie naszej gminy, pokażemy im nasze ciekawe miejsca. Delegacja będzie również uczestniczyła w naszym dużym lokalnym wydarzeniu, jakim są dożynki gminne — powiedziała Agata Wrona.
Na razie budują relacje
Jak dodała sekretarz małopolskiej gminy, na tym etapie najważniejsze jest wzajemne poznawanie się, budowanie więzi i wymiana doświadczeń.
— Na razie budujemy tę znajomość. Odwiedzamy się wzajemnie i wzmacniamy nasze więzi. Na pewno będziemy chcieli przenieść naszą współpracę na różne dziedziny: kulturalną czy oświatową, ale to wszystko jest jeszcze przed nami. Póki co spotykamy się i wymieniamy doświadczenia — mówiła Agata Wrona.
W rozmowie z Pawłem Tekielą pojawił się także pomysł, by współpraca objęła występy zespołów z Zaolzia podczas dożynek w małopolskim Gnojniku.
— Taki temat wcześniej nie padł, ale można byłoby tę sprawę poruszyć. Dobrze byłoby, gdyby mogli się też pokazać u nas kulturalnie, w jakichś występach. To byłoby świetne pokazanie naszym mieszkańcom, że mamy takich patriotów poza granicami kraju — stwierdził Paweł Tekiela.














