Po Tatrach wędrowali nie tylko „młodzi duchem”. Wielopokoleniowa wyprawa Beskidu Śląskiego
TATRY / Ostatnia wycieczka Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego "Beskid Śląski" w Republice Czeskiej zorganizowana w ramach cyklu wycieczek "dla młodych duchem" okazała się być wyprawą iście wielopokoleniową. Pomiędzy najmłodszą i najstarszą uczestniczką była sześćdziesięcioletnia różnica wieku. — Wycieczkę poprowadził Dawid Szkandera. Brało w niej udział dużo średniaków, poniżej 40-50 lat. Niezmiernie mnie cieszy, że "Beskid" stać na trasy ambitne i ma w swoich szeregach też ludzi młodszych — mówi Wanda Farnik, wiceprezes do spraw turystyki PTTS "BŚ". Grupa 21 osób związanych z "Beskidem" spędziła w Tatrach 4 dni. Całą wyprawę przygotował i prowadził Dawid Szkandera. Dzień pierwszy - Kriváň W pierwszym dniu (czwartek 29.06) turyści z Zaolzia wyszli na Kriváň. — Było słonecznie, zapowiadał się pogodny dzień, chociaż cel naszej wyprawy o poranku skrywał się w chmurach. Wspinaliśmy się powoli najpierw lasem, potem kosodrzewiną, wreszcie z otwartej przestrzeni śledziliśmy ścieżkę na szczyt i poruszające się po niej postacie. Na szlaku zaczynało być tłoczno. Lekko po południu szesnastu z nas w luźnych grupkach stanęło…
6 dni w drodze z modlitwą i śpiewem na ustach. XXXI Piesza Pielgrzymka Zaolzie – Jasna Góra wyruszyła w sobotę z Czeskiego Cieszyna
CZESKI CIESZYN / Ponad 70 pielgrzymów zebrało się w sobotni poranek 15 lipca w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Po odprawionej o godz 6:00 mszy świętej pielgrzymi, ze śpiewem i modlitwą na ustach, wyruszyli w trasę. Ksiądz, żegnając pielgrzymów podczas mszy świętej, podkreślał siłę wspólnej modlitwy i wspólnoty. Zwrócił także uwagę na metaforę pielgrzymowania, jako przemierzania drogi życia. — Wychodząc na pielgrzymkę, człowiek opuszcza swoją strefę komfortu. W drodze ma się czas, żeby zastanowić się nad tym, co jest naprawdę ważne, słucha impulsów z katechez. Jest w ogóle w całym tym pielgrzymkowym dniu więcej miejsca i czasu na to, żeby się zastanowić — wyjaśnia Tereza Ondruszová z komitetu organizacyjnego pielgrzymki. 160 km pieszo Pierwszego dnia do pokonania pielgrzymi mają prawie 40 km. Pieszym pielgrzymom towarzyszą nie tylko rowery wiozące głośniki. Dzięki logistycznej organizacji pielgrzymi wędrują jedynie z małymi plecaczkami zawierającymi rzeczy niezbędne podczas marszu. Cała reszta bagażu dowożona jest im na miejsca kolejnych noclegów busem. Dodatkowo pielgrzymce towarzyszy samochód osobowy,…
W Bielsku obejrzeć można wystawę makiet kolejowych
BIELSKO-BIAŁA / W najbliższą sobotę i niedzielę (15 i16 lipca) w Hali pod Dębowcem obejrzeć będzie można wystawę makiet kolejowych ,,Kolej w Miniaturze”. Jak podaje portal informacyjny Beskid.info, na wystawie zobaczyć można ruch miniaturowych pociągów na ogromnej makiecie kolejowej. Odwzorowany zostanie transport kolejowy jeżdżący w latach 1980 – 1995. Ruch kolejowy odbywać się będzie zgodnie z rozkładem jazdy, według godzin czasu modelarskiego. https://youtu.be/QtfZX7SDUIk Obecność na wystawie zapowiedzieli modelarze z Polski, Niemiec, Czech, Słowacji i Węgier, którzy własnoręcznie, w sposób oddający rzeczywistość, wykonali makiety kolejowe w skali 1:120. Wystawę zwiedzać można w godzinach 10:00-18:00 (z przerwą w jazdach pomiędzy 13:00 a 14.30). Wstęp do obiektu jest bezpłatny. Na terenie wystawy funkcjonował będzie sklep modelarski, w którym będzie można kupić różne modele. (indi)
Nowinki techniczne? Tak, ale warto nie wyłączać własnego mózgu
„To nie media są źródłem wszelkich nieszczęść, a niewłaściwy sposób ich wykorzystania” - rozwiń i uzasadnij powyższy cytat. Tak brzmiało pytanie na jednym z egzaminów z przedmiotu „wiedza o mediach”, jaki przyszło zdawać mi na studiach. Dlaczego przypomniałam sobie to po latach? Od dnia, kiedy padło na egzaminie takie pytanie minęło ze 20 lat. Odkąd powstał powyższy cytat (niestety nie pamiętam, kto był jego autorem) – dużo więcej. Kiedy cytat powstawał, nowością były zapewne takie media, jak radio i telewizja. Kiedy siedząc w ławce Uniwersytetu Śląskiego „produkowałam się” nad rozwinięciem i uzasadnieniem tego cytatu, Internet dopiero raczkował, a skrzynkę mailową chodziło się sprawdzać do kafejki internetowej. Dziś powszechną normą jest smartfon w kieszeni stale podłączony do internetu. Długo się przed tym broniłam, a w naszym zespole redakcyjnym byłam istnym „dinozaurem”, który oprócz prywatnego telefonu i służbowego smartfona (z wyłączonym internetem) ma w kieszeni papierowy kalendarz, w którym notuje piórem lub ołówkiem zadania do wykonania, woli czytać papierową gazetę, aniżeli portal,…
Pielgrzymi wyruszą na Jasną Górę już w tę sobotę. Można do nich dołączyć
CZESKI CIESZYN / W najbliższą sobotę, 15 lipca wyruszy XXXI piesza pielgrzymka z Zaolzia na Jasną Górę. Ponad 60 pielgrzymów z Zaolzia, ale także z Polski, uda się na sześciodniowe rekolekcje w drodze. Towarzyszyć im będą księża i zakonnice. Do celu dotrą w czwartek, 20 lipca. Na spotkanie z pielgrzymami pieszymi wyruszą także pielgrzymi rowerowi i autokarowi. Zgłosić się do udziału w pielgrzymce można tutaj. Pielgrzymka rozpocznie się w sobotę o godz. 6:00 mszą świętą w czeskocieszyńskim kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Po mszy uczestnicy odbiorą pakiet pielgrzyma, uformują zwartą grupę i ruszą na trasę. Do przejścia mają ponad 160 km. Na każdy dzień przewidziane są chwile wypoczynku, a także noclegi w zaprzyjaźnionych parafiach (w rodzinach lub w salkach). Podczas marszu pielgrzymi słuchają konferencji kapłanów, śpiewają piosenki religijne, modlą się, mają okazję do spowiedzi lub rozmowy z kapłanem, ale także zapoznają się z pielgrzymami idącymi obok. Językowo program pielgrzymki odzwierciedla charakter Zaolzia, gdyż słychać tak język polski, jak i czeski. Do celu pielgrzymi dotrą w czwartek 20 lipca Do celu,…
Wędrowali po Kysucach. Do wyboru były aż trzy trasy. Organizatorzy podają ich przebieg, który można wykorzystać, planując indywidualną wycieczkę
REGION / Tym razem członkowie i sympatycy Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” na cel górskiej wycieczki wybrali słowackie Kysuce. 8 lipca na wycieczkę udało się dwudziestu turystów związanych z PTTS "Beskid Śląski". Nie szli jednak wszyscy razem, a w trzech grupach. Kierownik wycieczki — Wanda Farnik — przygotowała bowiem aż trzy trasy o różnej długości i stopniu trudności. – Na trasy tej wycieczki wyruszyliśmy ze Starej Bystricy na Słowacji. Znajduje się tam jeden z najmłodszych zegarów astronomicznych na świecie, tak zwany orloj. Ma kształt stylizowanego wizerunku Panny Marii Siedmiobolesnej, patronki Słowacji i jest uważany za największą drewnianą rzeźbę na Słowacji. Warto było zobaczyć na żywo bicie zegara i defiladę siedmiu słowackich świętych. Była też możliwość obejrzenia maszynowni zegara astronomicznego i pierwotnych rzeźb apostołów — relacjonuje Wanda Farnik — wiceprezes PTTS "Beskid Śląski" w RC, kierowniczka tej wycieczki. — A stylowy ryneczek Starej Bystricy zachwyca — dodaje. Dalsza wędrówka w trzech grupach Najwięcej turystów wybrało trasę średniej długości, 14-kilometrową. Mieli do pokonania 430 m…
Panteon Górnośląski w Katowicach. Wśród zasłużonych znalazła się Helena Molak z Goleszowa
KATOWICE / Panteon Górnośląski w Katowicach istnieje już rok. Swoją działalność instytucja rozpoczęła dokładnie w stulecie przyłączenia części Górnego Śląska do Polski, 24 czerwca 2022 roku. Podczas uroczystych obchodów rocznicy do grona wielkich osobowości, do Panteonu dołączyło kolejnych 39 nazwisk, zasłużonych nie tylko dla regionu, ale dla całego kraju. Wśród nich Helena Molak z Goleszowa - łączniczka Wincentego Witosa, socjolog, społecznik, działaczka ruchu ludowego. Osobistości, które tego roku dołączyły do Panteonu Górnośląskiego w Katowicach to m.in. Zbigniew Cybulski, Jerzy Duda-Gracz, Franciszek Pieczka, Józef Kiedroń, Kazimierz Kutz, Stanisław Kwaśniewicz, Marian Zembala. Helena Molak z Goleszowa - łączniczka Wincentego Witosa, socjolog, społecznik, działaczka ruchu ludowego znalazła się w Panteonie z rekomendacji Muzeum Parafialnego im. św. Jana Sarkandra w Skoczowie. Podczas uroczystości, reprezentantami ze Śląska Cieszyńskiego, były trzy pokolenia rodziny Heleny Molak: Halina Molak-Olczak – córka, Prof. Andrzej Molak – syn, Helena Olczak-Woltman – wnuczka, Dominik Woltman – prawnuk oraz Jakub Staroń – Kierownik Muzeum Sarkandrowskiego w Skoczowie. Kogo znajdziemy w panteonie? Listę…
Rzić, borok czy ćmok nababrane na ścianie bloku w Cieszynie. To nie działalność wandali, a mural
CIESZYN / Jednym z projektów realizowanych w ramach budżetu obywatelskiego w Cieszynie są "Murale po cieszyńsku". Pierwszy z nich podziwiać można przy ulicy Barteczka na osiedlu Bobrek. Kolejne powstaną w ciągu najbliższych kilku tygodni. Pomysł na zagospodarowanie elementami cieszyńskiej kultury elewacji bloków przedstawiła Fundacja aktywności społecznej Cieszynianka - Osiedlowe Centrum Kultury i Rekreacji. Mural wykonał Dominik Rt według projektu Malof Design. Mural pod nazwą "Po naszymu" znajduje się na ścianie budynku mieszkalnego przy ul. Barteczka 23 w Cieszynie. Składają się nań słowa z cieszyńskiej gwary. Cały projekt zakłada namalowanie 4 antysmogowych murali nawiązujących do dziedzictwa kulturowego Cieszyna i Ziemi Cieszyńskiej, na blokach z 4 osiedli Cieszyna. Kolejne, które powstaną na osiedlach Piastowskim, Liburnia i Podgórzu (popularnie zwanym Banotówką) przedstawiać będą strój cieszyński, filigran cieszyński oraz cieszynkę — słynną cieszyńską broń myśliwską. Mural bardzo spodobał się mieszkańcom. Pod postem na Facebooku Urzędu Miasta informującym o realizacji muralu roi się od komentarzy pełnych poparcia i zachwytu. "nareszcie coś naszego, Cieszyńska gwara, gratulacje pomysłodawcy i wykonawcy, oby więcej…
AGATA BARTNICKA: W trakcie zabaw uczymy samodzielności, odpowiedzialności, pracy w grupie [WYWIAD]
LESZNA DOLNA / Za nami pierwszy turnus półkolonii językowych organizowanych przez MK PZKO w Lesznej Dolnej. Tegoroczna edycja twórczego i pożytecznego zagospodarowania dzieciom części wakacji odbywa się pod hasłem „W indiańskiej wiosce” (pisaliśmy). Z Agatą Bartnicką — główną organizatorką zajęć rozmawiamy o idei, jaka przyświecała podczas tworzenia programu półkolonii, a także o tym, jak dzieci uczą się przez zabawę, nawet tego nie zauważając. Warto podkreślić, że uczą się nie tylko konkretnej wiedzy czy języka, ale także współpracy w grupie czy po prostu samodzielności. I bardzo im się to podoba! Tegoroczne półkolonie nazwaliście „W indiańskiej wiosce”. I faktycznie już gdy wchodzimy na teren Domu PZKO, to wita nas indiański totem, tipi i inne indiańskie akcenty... Dzieci podzielone są na trzy grupy, które nazwały się według nazw plemion indiańskich Ameryki Północnej. Wszystkie zajęcia są w duchu indiańskim. Podczas zabaw dzieci też czegoś się uczą. Przykładowo teraz rozpoznają rośliny. Tak. Indianie żyli blisko przyrody. Przyroda jest też wokół nas. Więc wykorzystujemy zabawę w Indian…
Dzień apostołów słowiańskich w Herczawie: Msze święte, kramy i dobra zabawa!
HERCZAWA / Dzień apostołów słowiańskich Cyryla i Metodego jest w Republice Czeskiej świętem państwowym, dniem wolnym od pracy. Istne tłumy postanowiły spędzić go, wybierając się na odpust do Herczawy, gdzie jest miejscowy drewniany kościół pod wezwaniem słowiańskich świętych. Msze święte polska i czeska Pierwszym wydarzeniem tego świątecznego dnia była msza święta o godz. 9:00 celebrowana w języku polskim. Następna, o 11:00, odprawiona została w języku czeskim. https://youtu.be/Olrx6rCKjas Msza św. na Herczawie Ksiądz w swojej homilii zwrócił uwagę na to, że współcześnie często zamieniamy cel ze środkami. — Ludzie mylą wiarę z praktykami wiary. Pamiętajmy, po co się modlimy. Że nie po to, by wypełnić tradycję i obowiązek, a po to, by spotkać się z Bogiem — podkreślał. Mszę uświetniły religijne piosenki śpiewane przy gitarowym akompaniamencie przez Scholę z Bukowca oraz orkiestrę dętą "Jablunkovanka". Na mszy odpustowej na Herczawie śpiewa Schola z Bukowca Odpustowe kramy Po przeżyciach duchowych w kościele przyszedł czas na ludyczną część odpustu. Odpustowych kramów z niesamowicie różnorodnym…
Odkrywaj źródełka w Beskidach. Konkurs trwa całe wakacje
REGION / Jabłonkowskie Centrum Kultury i Informacji "JACKI" przygotowało ciekawy wakacyjny konkurs, w sam raz na upalne dni. W ramach nowej odsłony akcji "Odkrywca Beskidów" należy odwiedzić wszystkie wskazane miejsca, zrobić sobie w nich zdjęcia i wysłać. Tegoroczna edycja konkursu skupia się na urokliwych źródełkach w Beskidach. To idealna okazja, aby spędzić wakacje wśród górskich szlaków, oddychać świeżym powietrzem i docenić piękno natury. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym wędrowcem, czy też dopiero zaczynasz swoją przygodę z górami, konkurs jest otwarty dla wszystkich. Wszystko, czego potrzebujesz, to aparat fotograficzny i trochę entuzjazmu. Konkurs trwa od 1 lipca do 31 sierpnia 2023 roku. Zdjęcia należy posłać na adres akce@jablunkov.cz. Wykaz miejsc, które trzeba odwiedzić i wizytę tą udokumentować znajdziemy tutaj:
Poznawanie historii poprzez zabawę. Podczas Dnia Cyryla i Metodego w Archeoparku w Podoborze przyjrzeć można się było życiu w średniowiecznej osadzie
PODOBORA / Minione dwa świąteczne dni - 5 i 6 lipca Archeopark w Podoborze tętnił życiem. W ramach Dnia Cyryla i Metodego zorganizowano szereg widowiskowych atrakcji. Pokazy wzbudziły spore zainteresowanie tak dzieci, jak i dorosłych. Zwiedzający mogli podejrzeć życie w średniowiecznym obozowisku czy pracę rzemieślników. Odbywały się pokazy walk wojów. Byli nawet huzarzy z końmi. Pokaz ich ataku na oddział piechoty był niezwykle widowiskowy. Niemniej emocji dostarczyły widzom pokazy sokolników. Rekonstruktorzy z SHŠ "Tizon" odegrali scenkę pt. "Kiedy Słońce było Bogiem". Dzieci równie chętnie próbowały strzelania z łuku, co walki z tekturowymi tarczami i piankowymi mieczami. Nie brakowało także chętnych, by spróbować pracy z gliną czy przyjrzeć się dokładnie, jak powstaje krajka. Muzycznych wrażeń natomiast dostarczył zespół "Ragojka" (indi)
Księżna Elżbieta Lukrecja. O ostatniej Piastównie na cieszyńskim tronie podczas Spotkania Szersznikowskiego opowiadał Władysław Michał Żagan
CIESZYN / Bohaterką ostatniego przed wakacjami Spotkania Szersznikowskiego była Księżna Elżbieta Lukrecja. O ostatniej Piastównie na cieszyńskim tronie opowiadał Władysław Michał Żagan z Fundacji Dziedzictwo Księstwa Cieszyńskiego. Skupił się nie na tym, co znaleźć można w podręcznikach do historii, a na tym, jakim człowiekiem była Księżna Elżbieta Lukrecja, jak wyglądało jej codzienne życie. Ile ostatnia cieszyńska księżna posiadała widelców i czy było to mniej, czy może więcej, aniżeli na Wawelu w tym samym okresie? Żagan przybliżył postać Elżbiety Lukrecji nie tylko jako księżnej, ale jako człowieka. Opowiadał o jej wyjątkowo nieudanym małżeństwie, z którego uwolniło ją objęcie władzy w Cieszynie, o jej uporze, determinacji i odwadze, które pozwoliły jej tę władzę objąć. A także o konkretnych urzędnikach i służbie, wymieniając niektórych z imienia i nazwiska. Słuchacze dowiedzieli się także tego, jakie i ile księżna posiadała suknie, jakie elementy zastaw stołowych wykazano po jej śmierci w spisie inwentarza. — W inwentarzach Księżnej Elżbiety Lukrecji widelców odnotowano jedenaście. Dla nas dzisiaj to…
Lato z Indianami, czyli półkolonie w Domu PZKO w Lesznej
LESZNA DOLNA / Wraz z wakacjami rozpoczęło się lato z Indianami. Miejscowe Koło Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego w Lesznej Dolnej przygotowało półkolonie o tematyce indiańskiej. Dzieci świetnie się bawią, nawet nie zauważając, jak wiele się przy okazji uczą. Półkolonie w Lesznej to bowiem nie tylko sposób na zapewnienie opieki dzieciom, których rodzice muszą chodzić do pracy. To czas spędzony ciekawie i pożytecznie zarazem. Dzieci pod wodzą opiekunów mają różne zajęcia na podwórzu i w salach niedawno wyremontowanego Domu PZKO. Są też wyjścia bliższe i dalsze. Wszystko "kręci się" wokół tematyki indiańskiej. Kiedy odwiedziliśmy Leszną we wtorkowy poranek, dzieci właśnie wróciły z krótkiego spaceru po okolicy. Przyniosły różne rośliny. Następnym zadaniem było ich rozpoznawanie. Dzieciaki z zapałem zabrały się za wertowanie zielników i atlasów roślin. Zadanie miały o tyle utrudnione, że rośliny nazywały, dysponując zarówno polsko, jak i czeskojęzycznymi pomocami. Tymczasem podczas półkolonii obowiązuje język polski. Prowadzący zajęcia opiekunowie zwracają uwagę na to, by cały czas dzieci używały poprawnej polszczyzny, poprawiają…
Wakacje z historią. Letnia propozycja Muzeum Śląska Cieszyńskiego
CIESZYN / Nadeszły wakacje, a wraz z nimi ruszają "Spacery Szersznikowskie" organizowane przez Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Zeszłoroczny pomysł cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że na tegoroczne lato Muzeum również przygotowało ofertę niedzielnych letnich wycieczek tematycznych po mieście. Najbliższy spacer poprowadzi Katarzyna Jarmuł-Niemczyk. 9 lipca można wziąć udział w spacerze pt. "Galeria malarstwa gotyckiego i renesansowego w cieszyńskim Muzeum". Chętni, do zwiedzenia miasta pod kątem danego tematu zbierać będą się o godz. 11:00 na dziedzińcu Muzeum w każdą niedzielę lipca i sierpnia. Bilet w cenie 10 zł normalny kupić będzie można w kasie przed spacerem. Plan spacerów przedstawia się następująco: (indi)
Pogoda „w kratkę”, atmosfera jednoznacznie słoneczna. Festyn ogrodowy w Orłowej-Porębie był udany
ORŁOWA–PORĘBA / Tradycyjnie w Orłowej-Porębie lipiec przywitano Festynem Ogrodowym organizowanym w ogrodzie Domu Miejscowego Koła PZKO. Gości wchodzących do ogrodu Domu PZKO Orłowa Poręba oprócz wiceprezesa MK PZKO Karola Szarowskiego zbierającego dobrowolne datki i pilnującego, by przybyli wpisali się na listę, witały dobywające się z głośników dźwięki głównie polskiej muzyki. A gdy festyn ogrodowy rozkręcił się na dobre, scenę opanowali zaolziańscy artyści. Wpierw pokaz taneczny dał zespół "Błędowice". Prawie setka gości zebranych w ogrodzie nagrodziła tancerzy z Błędowic gromkimi brawami. Po krótkiej przerwie z właściwą sobie werwą zagrali i zaśpiewali panowie z miejscowej grupy muzycznej "Old Boys Band". I choć występują na prawie każdej imprezie Miejscowego Koła, nikomu się nie nudzą. Po mistrzowsku, z werwą i animuszem prezentują najbardziej znane polskie covery, w tym rockowe. Kto zgłodniał, do wyboru miał szereg przygotowanych przez panie z Miejscowego Koła PZKO pyszności. Były jelita z kapustą, szaszłyki, sznycle. I oczywiście domowe wypieki. A przede wszystkim wspaniała atmosfera. Nawet pogoda okazała się dla Porębian…
Nowa – stara odsłona Studni Trzech Braci. Zabytkowi przywrócono pierwotny wygląd
CIESZYN / Zakończono remont Studni Trzech Braci — jednej z atrakcji Cieszyna, obowiązkowego do odwiedzenia dla turystów miejsca związanego z legendą o założeniu miasta. Odlana w hucie trzynieckiej w 1868 altanka obudowująca studnię przeszła gruntowną renowację. A także pewne zmiany. Przywrócono pierwotne tablice, a kolor zmieniono na czarny. Dotychczas najwięcej kontrowersji i emocji budził kolor altany. Poprzedni — seledynowy — miał swych zwolenników, ale także zaciętych wrogów. Czarny wydaje się być neutralny. I choć nie ma zgodności historyków i konserwatorów zabytków co do tego, jaki był pierwotny kolor odlewu, to obecna zmiana budzi pozytywne komentarze. Zdziwienie budzić może fakt zamiany płaskorzeźby będącej powiększeniem medalu Jana Raszkiz 1910 r na niemieckojęzyczną tablicę opisującą legendę o założeniu Cieszyna. Ci, którzy interesują się historią miasta, wiedzą jednak, że przywrócono w ten sposób pierwotny wygląd altany. Kiedy ją wybudowano, umieszczono w niej bowiem dokładnie takie tablice, jakie zobaczyć możemy teraz. Po II wojnie światowej niemieckojęzyczną tablicę zastąpiono wspomnianą płaskorzeźbą. O studni, jej historii i…
Zakończenie roku szkolnego w Ropicy zorganizowano na boisku. Zabrzmiał tak polski, jak i czeski program artystyczny o tematyce wakacyjnej
ROPICA / Pożegnanie piątoklasistów, artystyczne refleksje na temat pierwszego roku nauki w szkole snute przez pierwszoklasistów, książki na pamiątkę dla opuszczających szkołę "piątaków" i wyróżnienia dla wybitnych uczniów, a także kwiaty dla nauczycieli. Zarówno polski, jak i czeski repertuar ostatniego w tym roku szkolnego występu. Tak uczniowie mieszanej, polsko-czeskiej szkoły w Ropicy 30 czerwca witali wakacje. Z uczniami szkoły w Ropicy żegnało się nie tylko grono pedagogiczne i przedstawiciele Macierzy Szkolnej, ale także wójt gminy Ropica Gabriela Szmeková. Wszyscy życzyli uczniom cudownie spędzonego wakacyjnego czasu, powrotu we wrześniu do szkoły z energią i chęcią do nauki, a opuszczającym placówkę piątoklasistom, by miło wspominali czasy uczęszczania do szkoły w Ropicy. Z programem artystycznym kolejno wystąpili uczniowie polskich oraz czeskich klas. W obu językach zabrzmiał iście wakacyjny repertuar. Były wierszyki i piosenki wprowadzające w wakacyjny nastrój. W wakacyjny czas wprowadziła także wybitnie letnia pogoda. A że cała uroczystość zakończenia roku szkolnego odbywała się na szkolnym boisku, uczniowie płynnie przeszli więc z czasu…
Sezon na zbiory kwiatu lipy. Jak można wykorzystać ten dar natury?
REGION / — Często przypominamy sobie o tym cudzie natury zimą. Tymczasem warto właśnie teraz pomyśleć o tym, by nazbierać sobie na zimę tego cudownego lekarstwa — przekonuje Jan Michalik z Piosku. Mowa o kwiecie lipy będącym najlepszą herbatką na przeziębienie. Lipa drobnolistna kwitnie właśnie teraz. Warto więc nazbierać, zasuszyć i mieć na zimę jej kwiaty. Zbieramy kwiaty wraz z okwiatem, nie płuczemy, suszymy. — Nie ma lepszej herbaty na przeziębienie jak ta tradycyjna z kwiatu lipy — przekonuje Michalik. Po wysuszeniu kwiaty zamykamy w szczelnym słoiku i chowamy, by mieć na zimę. — Najlepiej jest nasuszyć tyle, by mieć na rok. A w przyszłym roku znowu sobie nazbierać. Bo ziół nie należy przechowywać dłużej, aniżeli dwa lata — zauważa Michalik. Herbata stosowana przez wszystkie narody słowiańskie Znawca roślin (absolwentem studiów leśniczych w Granicach na Morawie i ekologii i ochrony środowiska w Ołomuńcu) wyjaśnia, że herbatę z suszonych kwiatów lipy tradycyjnie stosują wszystkie narody słowiańskie. — Wszędzie, gdzie są Słowianie,…
Ponad sto lat wypiekano tam chleb według tej samej receptury, w tym samym piecu. Jutro ostatni dzień piekarni na czeskocieszyńskim rynku
CZESKI CIESZYN / Rozpacz rzesz stałych klientów jest ogromna. Od tygodnia w piekarni u Sikory przy czeskocieszyńskim rynku ruch jest większy, aniżeli zazwyczaj. Choć na brak klientów nigdy tam nie narzekano, to w ostatnich dniach stali klienci nie kryjąc rozpaczy, a czasem i autentycznych łez, robią zapasów tyle, ile tylko się da. Jutro ostatnie 350 chlebów — Ostatni tydzień był zupełnie szalony. Niektórzy kupowali po kilka kilogramowych bochenków, niektórzy nawet piętnaście — mówiła w przedostatni dzień funkcjonowania piekarni Petra Pyszková, kierowniczka piekarni. Normalnie w ostatnim okresie "schodziło" około 150 bochenków chleba dziennie, w piątki 300, 400. Do tego rogaliki jasne i grahamki, a także słodkie wypieki. Kołacze z kolei zamawiano w ilościach niemal hurtowych na wesela. — Jutro będzie około 350 chlebów. To jest resztka mąki — zapowiada Pyszková. Ponad 100 lat tradycji Piekarnia funkcjonowała w tym samym miejscu nieprzerwanie od 1918 roku. — Pieczono tutaj chleb podczas wojny, przez cały późniejszy okres. I cały czas receptura chleba na zakwasie…
„Najważniejsza jest wolność”. Taki tytuł nosi film dokumentalny o Richardzie Pipesie. Premiera była w kinie, film od piątku dostępny będzie w sieci
CIESZYN / W poniedziałek 19 czerwca w Kinie Piast odbyła się premiera filmu dokumentalnego o Richardzie Pipesie „Najważniejsza jest wolność". Ci, którzy przyszli tego dnia do kina, mieli okazję nie tylko obejrzeć sam film, ale także wysłuchać opowieści twórców dokumentu o tym, co w filmie się nie zmieściło, a również było ciekawe. Swoje spotkanie z bohaterem dokumentu wspominali m.in. Jan Olbrycht — burmistrz Cieszyna w latach 1990–1998, później europarlamentarzysta, Mieczysław Szczurek — burmistrz Cieszyna w latach 2010-2014, obecnie starosta Powiatu Cieszyńskiego czy ksiądz. prof. Józef Budniak. Richard Pipes Richard Pipes urodził się w Cieszynie. Choć nad Olzą spędził tylko pierwsze 5 lat swego życia, to zawsze podkreślał podczas licznych wykładów, jakie wygłaszał na całym świecie, że pochodzi z Cieszyna. Był wybitnym historykiem, sowietologiem. Wykładał na Uniwersytecie Harvarda w Cambirdge. Zajmował się analizą stosunków w Europie Środkowo-Wschodniej i Wschodniej, był specjalistą, który znał mechanizmy myślenia komunistycznych radzieckich władz. Ta wiedza sprawiła, iż był doradcą prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana. Funkcję tę…
Sztuka na najwyższym poziomie podziwiana przy kawie. „Przykopa 25” to nowy punkt na kulturalnej i gastronomicznej mapie Cieszyna
CIESZYN / Na mapie kulturalnej i gastronomicznej Cieszyna pojawi się nowy punkt. "Przykopa 25" to nazwa a zarazem adres miejsca, w którym będzie można obcować ze sztuką przy kawie. Ekspozycję dzieł sztuki przygotowało Muzeum Magicznego Realizmu "Ochorowiczówka" w Wiśle. O stronę kulinarną przedsięwzięcia zadba natomiast cieszyńskie "Caffe Muzeum". Jak wyjaśnia Sebastian Chachołe, kustosz muzeum idea była taka, by połączyć ofertę obcowania ze sztuką, jaką ma wiślańskie Muzeum Magicznego Realizmu "Ochorowiczówka", ze sztuką kulinarną. Tak więc przy ulicy Przykopa 25 Muzeum Magicznego Realizmu zajmie się eksponowaniem sztuki, "Cafe Muzeum" zaś przygotuje ofertę kulinarną. Czekając na kawę, można podziwiać działa sztuki, a nie gapić się w smartfona — Uważam, że kawiarnia w muzeum czy galerii sztuki jest bardzo fajna. Będziemy uczyć ludzi tego, by po zamówieniu kawy zamiast gapić się w komórkę, popatrzyli na dzieła sztuki — wyjaśnia Sebastian Chachołe, kustosz muzeum. Tak więc popijając kawę, będzie można zawiesić oko na dziełach artystów nurtu magicznego realizmu. Ale nie tylko. Jest też np.…
Wycieczka z przygodami. Deszcz, zamknięte lokale i skrzynka kołaczy
REGION / Mglista pogoda i lekka mżawka nie zniechęciła dwunastki turystów z Polskiego Towarzystwa Turystyczno Sportowego "Beskid Śląski"w Republice Czeskiej do zaplanowanej na 24 czerwca wycieczki z Wisalajów. Nie wszyscy jednak dotarli do pierwotnie zaplanowanego celu, jakim były Stare Hamry. Trasa była krótka - tylko 10,8 km. Poza niepewną pogodą od samego rana, turystów spotkały także inne niespodzianki. — W drodze okazało się, że znane punkty gastronomiczne są nieczynne. Na Gróniu z powodu od dwu lat przebiegającego remontu, na Švarnej Hance z powodu odbywającego się tam wesela. Sympatyczne było to, że para młoda, przepraszając turystów, wystawiła dla nich skrzynkę z kołaczami. Przy takim zbiegu okoliczności postanowiono z Grónia zawrócić na Wisalaje. Do pierwotnie ustalonego celu – Starych Hamrów — dotarła tylko dwójka turystów — relacjonuje Marta Fierla, która wycieczkę prowadziła. (indi)
Ratunku! Mszyce! Jak poradzić sobie z nieproszonymi gośćmi w ogródku?
REGION / Lato w pełni. Cieszymy się więc własnymi drobnymi uprawami w przydomowych ogródkach czy na okiennych parapetach. Ogrodnik — amator uprawiający w ogródku lub doniczce kilka roślin, gdy zauważy na nich mszyce, często nie wie, jak sobie z problemem poradzić. Dlatego zapytaliśmy Jana Michalika z Piosku, absolwenta studiów leśniczych w Granicach na Morawie oraz ekologii i ochrony środowiska w Ołomuńcu, co doradziłby w takim przypadku. Woda z octem W sklepach ogrodniczych jest mnóstwo chemicznych preparatów ochrony roślin, w tym na mszyce. Jednak jeśli nieproszoni goście zaatakują uprawiane przez nas zioła i rośliny, nie mamy ochoty pryskać liści, które mamy zamiar w przyszłości spożywać, żadnymi chemikaliami. Z pomocą przychodzi jednak natura. — Najprostszym domowym sposobem na mszyce jest spryskanie zajętej rośliny mieszanką wody z octem — doradza Jan Michalik. I dodaje, że preparat do oprysku należy przygotować, rozcieńczając ocet z wodą w proporcjach 1:10, czyli np. 100 ml octu oraz 1 litr wody. — Przy czym to ma być ten…
Goleszów obchodził jubileusz 800-lecia. W tym roku jubileusze obchodzić będą także Bażanowice i Puńców
GOLESZÓW / W sobotę, 24 czerwca w Goleszowie świętowano 800-lecie miejscowości. Z 1223 roku pochodzi bowiem najstarszy znany dokument, w którym pojawia się nazwa Goleszów. Według tych historycznych danych Goleszów jest jedną z najstarszych miejscowości na Śląsku Cieszyńskim.Jubileuszowe obchody przygotowywane były od dłuższego czasu, dzięki czemu udało się zbudować bogaty i zróżnicowany program wydarzenia, w którym uczestniczyli zarówno mieszkańcy Goleszowa oraz pozostałych miejscowości gminy, jak również liczni goście z okolicznych miejscowości, partnerskich gmin i przedstawiciele władz wojewódzkich i parlamentarzyści.Uroczystości rozpoczęły się od ekumenicznego nabożeństwa w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Goleszowie, po którym uczestnicy i przedstawiciele szkół, przedszkoli, klubów sportowych i organizacji pozarządowych wyruszyli w towarzystwie orkiestry dętej na plac przy Urzędzie Gminy w Goleszowie. Tam nastąpiło oficjalne powitanie uczestników, wystąpienia gości, wręczenie odznaczeń i podziękowań, a także występ Zespołu Pieśni i Tańca Goleszów. W tym miejscu nastąpiło także przekazanie „goleszowskiej kapsuły czasu”, którą z rąk Sylwii Cieślar – wójt gminy Goleszów, odebrali przedstawiciele Młodzieżowej Rady Gminy. Złożenie kapsuły nastąpiło podczas oficjalnego…
„Płyniesz Olzo”. Festyn szkolny w Olbrachcicach na ludowo
OLBRACHCICE / W ubiegłą sobotę, 24 czerwca odbył się festyn szkolny w Olbrachcicach. Motywem przewodnim przygotowanego przez dzieci pod kierownictwem nauczycielek programu była pieśń "Płyniesz Olzo". — Dzisiejszy program zadedykowany jest tej pięknej rzece. Dzieci, jak i my, nauczyciele, ubrani jesteśmy w stroje, które można było zobaczyć od gór, aż po doliny. Prezentujemy ubiór, jaki nosili nasi przodkowie od dziecięcych strojów do zabawy, do pracy w polu, po odświętne stroje, które nasi przodkowie nosili od święta — wyjaśniła na wstępie Jolanta Kożusznik, dyrektor szkoły w Olbrachcicach. Jolanta Kożusznik stwierdziła, że ludowa tematyka dawno nie gościła na festynie, chociaż folklor jest tym, co wszyscy lubią. — A Olza moim zdaniem jest rzeką narodową u nas na Śląsku Cieszyńskim — wyjaśniła Kożusznik. Po programie wszyscy świetnie się bawili Na programie artystycznym festyn oczywiście się nie zakończył, a dopiero na dobre rozpoczął. Mali artyści udali się po przysługujący im po występie przydział parówki w rogaliku. Rodzice i dziadkowie po odwiedzeniu jednego z kilku…
Po co siedzieć w szkolnych ławkach, jak już niczego się nie uczy? Uczniowie polskiego gimnazjum spędzili dzień na sportowo [zdjęcia]
CZESKI CIESZYN / Ostatni tydzień czerwca to w szkołach dziwny czas. Oceny już wystawione, w powietrzu unosi się zapach wakacji, tymczasem do szkoły należy jeszcze chodzić, wszak rok szkolny się jeszcze nie skończył. Uczniowie Polskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Czeskim Cieszynie znaleźli sposób na to, by zażyć już wakacyjnych aktywności na świeżym powietrzu, a jednocześnie spełnić ustawowy wymóg uczęszczania na zajęcia szkolne. W poniedziałek 26 czerwca zorganizowali dla całej szkoły "Dzień Sportowy". Od rana w parku im. Adama Sikory trwają rozgrywki sportowe. Piłka nożna, siatkówka, rzut piłką lekarską, a także zawody całkiem rozrywkowe — skakanie w workach. Kto nie gra w żadnej drużynie, to głośno kibicuje swojej klasie. Atmosfera wspólnie spędzanego aktywnie czasu zdecydowanie przyćmiewa dzisiaj ducha rywalizacji sportowej. Choć oczywiście zawodnicy dają z siebie na boisku wszystko, to jednak bardziej, aniżeli atmosferę rywalizacji, w "Sikoraku" odczuwa się niemal wakacyjną atmosferę dobrej zabawy na świeżym powietrzu w gronie przyjaciół. "Dzień sportu" zorganizował Parlament Uczniowski. — Wykorzystaliśmy jeden z ostatnich…
Panie z Sekcji Kobiet podsumowały wycieczkę i zaplanowały najbliższe miesiące działalności
CZESKI CIESZYN / W środę 21 czerwca w salce "Bajka" w budynku Zarządu Głównego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Republice Czeskiej spotkały się panie z Sekcji Kobiet PZKO. Panie podsumowały niedawną wycieczkę, omówiły plany na nadchodzące miesiące, a także świętowały urodziny jednej z członkiń. Przyjemnie spędzony czas z edukacyjnym poznawaniem kraju Na wycieczkę wyjechał pełny autokar pań z Sekcji Kobiet, czyli prawie pół setki osób. Wszystkie panie dzielące się z nami wrażeniami z wyjazdu były wycieczką zachwycone. — Byłyśmy w Sandomierzu, Kazimierzu Dolnym, Nałęczowie i w Pacanowie. Zakwaterowanie miałyśmy w rewelacyjnym ośrodku. O każdym odwiedzanym mieście miałam zawsze przygotowane informacje, które przekazałam w autobusie. Tak więc, idąc zwiedzać dane miasto, coś już o nim wiedziałyśmy. W Sandomierzu zwiedziłyśmy podziemia, w Kazimierzu Dolnym płynęłyśmy po Wiśle statkiem, co bardzo się paniom podobało. Zwłaszcza że była śliczna pogoda, nie takie upały jak teraz, lecz temperatura w sam raz — relacjonuje udaną wyprawę Anna Piszkiewicz, przewodnicząca Sekcji Kobiet PZKO. Ostatnie spotkanie w tym półroczu. Spotkanie…
Więcej niż herbata. W Cieszynie trwa Święto Herbaty
CIESZYN / Dziś (24 czerwca) rozpoczęło się Święto Herbaty. Organizatorzy podkreślają, że w całym dwudniowym wydarzeniu chodzi zdecydowanie o coś więcej, aniżeli o wypicie czarki przedniej jakości herbacianego trunku. Święto Herbaty to dwa dni pełne kultury, spotkań z ciekawymi ludźmi i niesamowitej atmosfery. A wszystko to z herbatą i egzotyczną kulturą jej picia w tle. Wydarzenia w ramach Święta Herbaty odbywają się w okolicach Góry Zamkowej oraz alei nad Olzą. Będą koncerty, spotkania z ciekawymi postaciami, warsztaty twórcze. — Herbata to napój, który rozgrzewa serca, od herbaty zaczyna się spotkanie. Takie spotkanie to rozmowa, wymiana poglądów i myśli, to ciekawość świata. Święto Herbaty wyrasta z potrzeby spojrzenia na siebie i na drugiego człowieka, dzielenia się pasją, dzielenia się tym, co jest ważne — podkreślają organizatorzy. Szczegółowy program całego festiwalu znajdziemy tutaj. (indi) rbt rbt
Dziś nowa premiera Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. „Księżniczka na opak wywrócona” to znakomita komedia
CZESKI CIESZYN / Dziś o 17:30 Scena Polska Teatru Cieszyńskiego zaprezentuje sztukę Pedra Calderóna de la Barki „Księżniczka na opak wywrócona” w reżyserii Julii Mark. Jest to komedia dworska oparta na wątku miłosnym i komicznych nieporozumieniach. „Księżniczka na opak wywrócona” to klasyczny przykład teatru hiszpańskiego XVII wieku. Akcja rozgrywa się we Włoszech. Historia jest pełna intryg i komicznych pomyłek. Główni bohaterowie: księżniczka Diana i zakochany w niej Roberto, dziedzic korony, oraz dwójka prostaków – nieokrzesany ogrodnik Perote i jego zmysłowa, lecz prymitywna żona Gileta, przeżywają szereg perypetii na skutek pomyłek w snutych przez siebie intrygach. Sztuka pełna jest niespodzianek sytuacyjnych, zaskakujących zwrotów akcji i efektów komicznych, a w reżyserii Julii Mark także całkiem nowoczesnych efektów i muzyki. Podczas próby generalnej widownia pękała ze śmiechu, śledząc perypetie bohaterów. Była także pełna podziwu dla mistrzowskiej gry aktorów. Bilety można kupić na stronach Teatru Cieszyńskiego TUTAJ. (indi)



