Redakcja
E-mail: redaktor@zwrot.cz
STAMBUŁ / Matouš Tůma i pochodzący z Zaolzia Marek Grycz zdobyli brązowy medal w sztafecie mężczyzn podczas mistrzostw Europy w pięcioboju nowoczesnym. Reprezentanci Czech zakończyli poniedziałkową rywalizację z dorobkiem 1489 punktów.
Grycz i Tůma pokazali swoją siłę przede wszystkim w finałowej konkurencji laser run. Czeska para uzyskała drugi najlepszy rezultat spośród dziesięciu startujących duetów, dzięki czemu awansowała z piątego miejsca na podium. Brązowy medal utrzymała, wyprzedzając reprezentantów Ukrainy o pięć sekund.
Złoty medal wywalczyli Francuzi Emilien Maire i Diego Lavillat, a drugie miejsce zajęli reprezentanci Litwy Paulius Vagnorius i Jonas Kalaminskas.
Rok temu zdobyli złoto
Grycz i Tůma przystępowali do zawodów jako obrońcy tytułu. W 2025 roku podczas mistrzostw Europy w Madrycie zwyciężyli w sztafecie mężczyzn.
– Jesteśmy zadowoleni. Spisaliśmy się całkiem nieźle. Ja popełniłem jeden błąd na szermierce, Matouš również popełnił jeden błąd, ale w torze przeszkód, dlatego ten wynik nie był jeszcze lepszy. Wierzyliśmy, że mogło być jeszcze lepiej. W zeszłym roku wygraliśmy tę sztafetę, więc mieliśmy nadzieję na lepszy rezultat. Mimo to bierzemy trzecie miejsce i cieszymy się z niego – podsumował dla „Zwrotu” Marek Grycz.
Olimpijczyk z Bystrzycy
Dwudziestoośmioletni Marek Grycz reprezentuje ASC Dukla oraz Centrum Sportowe Bystrzyca. Jego trenerem jest Ivo Konvička. W 2024 roku zawodnik z Zaolzia wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie zajął 27. miejsce.
Grycz bardzo dobrze rozpoczął również tegoroczny sezon. W czerwcu zajął czwarte miejsce w zawodach Pucharu Świata w Budapeszcie, tracąc zaledwie trzy sekundy do brązowego medalu. Pod koniec tego samego miesiąca ukończył finał Pucharu Świata na ósmej pozycji.
Mistrzostwa Europy w Stambule potrwają do 9 sierpnia. Finały indywidualne kobiet i mężczyzn zaplanowano na 8 sierpnia, a ostatniego dnia zawodów odbędzie się sztafeta mieszana.
Źródło zdjęć: archiwum Marka Grycza



