Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Widzowie w Werk Arenie mogli się dziś poczuć, jakby przyszli na co najmniej półfinał play-offów, a nie drugi mecz sezonu zasadniczego. Stalownicy zafundowali swoim fanom prawdziwy hokejowy rollercoaster – najpierw wygrywali 2:1, potem przegrywali 2:5, by ostatecznie wygrać 6:5!
Pożegnanie dwóch legend
W pierwszej piątce Trzyńczan znaleźli się – po raz ostatni w swoich karierach – Petr Vrána i Vladimir Dravecký. Hokeiści, którzy stanowili o sile Stalowników w ich mistrzowskich sezonach, zostali dziś uroczyście pożegnani „ostatnią zmianą” – na tafli pojawili się na początku spotkania, by po chwili je opuścić.
Co ciekawe, w ataku symbolicznie zagrali z innym weteranem – Martinem Růžičką, kapitanem ekipy spod Jaworowego.

Spektakl od pierwszej minuty
Pierwszy gol padł chwilę po tym, gdy taflę opuścili Vrána i Dravecký – z ostrego kąta przymierzył Oscar Flynn. Nie minęło 10 minut, a było 2:0 dla gospodarzy – strzelał Koch, lot krążka przeciął Daniel Voženílek i 30-letni reprezentant Czech cieszył się ze swojego pierwszego oficjalnego gola dla Stalowników po powrocie pod Jaworowy. Czas pokazał, że nie było to jedyne trafienie wieczoru długowłosego napastnika – ustrzelił dziś hat-tricka!
Pierwsza tercja jednak kończyła się jednobramkowym prowadzeniem ekipy ze smokiem na piersi. Przed pierwszą przerwą kontaktowego gola strzelił Jakub Flek, wykorzystując grę w przewadze swojej drużyny.
Rollercoaster emocji
Dużo więcej emocji przyniosła druga i trzecia tercja. W środkowej części meczu to Kometa zaczęła przeważać i w efekcie wynik zmienił się ze stanu 2:1 na 2:5 po golach Hartla, Zbořila i dublecie Kunca. Wszystkie trafienia padły między 25 a 33 minutą meczu, w której trener Boris Žabka zdecydował się dokonać zmiany bramkarza – w miejsce Mazanca pojawił się Kacetl.
Zmiana w bramce podziałała na Stalowników, którzy jeszcze w tej samej tercji wzięli się za odrabianie strat. Na 3:5 trafił Voženílek przy asyście Růžički, a na 4:5, na minutę przed przerwą – Flynn.
Ostatnia tercja była pokazem dość chaotycznego hokeja, niemniej w tym chaosie lepiej odnaleźli się aktualni wicemistrzowie Czech. Zdołali wyrównać w dziewiątej minucie, gdy trzeciego gola strzelił Voženílek, wykorzystując grę w przewadze. Niecałe 1,5 minuty później szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechylił z kolei David Musil!
Kolejny mecz już jutro
Po dwóch pierwszych spotkaniach Tipsport Extraligi Stalownicy mają na swoim koncie komplet zwycięstw – we wtorek pokonali na wyjeździe Karlowe Wary 2:0, a dziś właśnie Kometę 6:5. Po trzecią wygraną powalczą już jutro – w sobotę, 19 września od 18:00 w Werk Arenie podejmą Pilzno.
HC Stalownicy Trzyniec – HC Kometa Brno 6:5 (2:1, 2:5, 2:0)
Bramki i asysty: 1. Flynn (Hudáček, P. Koch), 11. Voženílek (P. Koch), 36. Voženílek (M. Růžička), 39. Flynn (Hudáček, Daňo), 49. Voženílek (Nestrašil), 50. D. Musil (Roman) – 17. Flek (Kunc, Leino), 25. Hartl, 25. A. Zbořil, 29. Kunc (Zábranský, Brabenec), 33. Kunc (Zábranský). Sędziowie: Kika, Cabák – Lederer, Rožánek. Kary: 2:4. Wykorzystanie przewag: 2:0. Gole w osłabieniu: 0:0. Widzów: 5243. Strzały na bramkę: 39:21. Strzały niecelne: 9:10. Zablokowane strzały: 22:10.
Stalownicy Trzyniec: Mazanec (33. Kacetl) – Adámek, Marinčin, J. Galvas, P. Koch, D. Musil, Pyrochta, Aubrecht – Daňo, Nestrašil, O. Kovařčík – Kurovský, Hudáček, Flynn – M. Růžička, Voženílek, Kubiesa – Chlán, Roman, Hrehorčák – Dravecký, Lazovský, Vrána.
HC Kometa Brno: Stezka – Zábranský, Kučeřík, Witkowski, F. Král, Ščotka, Gulaši, Mikyska, Nedomlel – Flek, Leino, K. Pospíšil – A. Zbořil, T. Zohorna, H. Zohorna – Hartl, Brabenec, Kunc – Kollár, Ilomäki, Kusko.



