Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
PIOSEK / Piątkowe popołudnie w Piosku upłynęło pod znakiem wspomnień, fotografii, muzyki i gwary. 18 września przy byłej polskiej szkole uroczyście otwarto wystawę „Jan Sadowy / John Sadowy”, a następnie uczestnicy przeszli pod deskal poświęcony Chraścince, gdzie rozpoczęła się „Pograjka u Chraścinki” z udziałem Kapeli Lipka. Słoneczna pogoda sprzyjała wspólnemu spotkaniu.
Wystawa przy byłej polskiej szkole
Uroczystość rozpoczęła się przy budynku byłej polskiej szkoły, gdzie na jego płocie zaprezentowano wystawę „Jan Sadowy / John Sadowy”. Ekspozycja przybliża sylwetkę pochodzącego z Piosku fotografa, którego życie i twórczość związane były z wieloma miejscami na świecie.
Wstęgę przecięły Marcela Szkandera, prezes Miejscowego Koła PZKO w Piosku, oraz Lenka Šamanová, dyrektorka czeskiej szkoły w Piosku.
Ekspozycja jest wspólnym przedsięwzięciem Miejscowego Koła PZKO w Piosku i Kongresu Polaków w Republice Czeskiej. Wcześniej można ją było oglądać m.in. podczas Gorolskigo Święta i Cierlickiego Lata Filmowego. Po Piosku wystawa będzie prezentowana również w Czeskim Cieszynie.
– Od początku planowaliśmy, że wystawa będzie pokazywana w różnych miejscach. Najpierw podczas Gorolskigo Święta, następnie w Piosku, a później w Czeskim Cieszynie. Chcemy w ten sposób przybliżyć postać Jana Sadowego jak najszerszej publiczności – mówił Chrystian Heczko, jeden z organizatorów.
„To są nasze korzenie”
Po otwarciu wystawy uczestnicy spotkali się przy deskalu poświęconym Chraścince, który powstał wcześniej w ramach projektu #DESKALOVE. Właśnie tutaj odbyła się dalsza część wydarzenia – „Pograjka u Chraścinki”.

Wśród obecnych była również Ewa Szczerbowa, córka Chraścinki. Podziękowała za upamiętnienie jej mamy i za to, że deskal stał się częścią przestrzeni Piosku. Wspominała także rodzinny dom i wychowanie, w którym ważne miejsce zajmowała gwara.
– W domu od najmłodszych lat uczono mnie szacunku do gwary, bo to są nasze korzenie. Niezależnie od tego, czy chodzimy do szkoły polskiej, czy czeskiej, powinniśmy o gwarę dbać i ją pielęgnować – powiedziała Ewa Szczerbowa.
Deskal ma żyć
Pod deskalem rozpoczęła się druga część wydarzenia – „Pograjka u Chraścinki”. O muzyczną oprawę zadbała Kapela Lipka, a uczestnicy mogli spędzić razem czas przy muzyce i rozmowach.
Jak wyjaśniał Chrystian Heczko, ideą projektu nie jest jedynie tworzenie wielkoformatowych malowideł poświęconych ważnym postaciom. Równie istotne jest późniejsze ożywianie tych miejsc.
– Nie chodzi o to, żeby stworzyć „suchy” pomnik i na tym skończyć. Chcemy, żeby te miejsca naprawdę funkcjonowały w przestrzeni publicznej, żeby ludzie przychodzili tam, spotykali się i coś się wokół nich działo – zaznaczył Heczko.






















