REGION / „Górniczy stan (z archiwum Karola Piegzy)” to najnowsza publikacja dotycząca naszego regionu. Książkę przygotowaną pod redakcją Stanisława Gawlika po raz pierwszy publicznie zaprezentował Stanisław Kołek, współautor publikacji, podczas środowego spotkania Cieszyńskiego Klubu Propozycji im prof. Karola Polaka Miejscowego Koła Czeski Cieszyn Centrum Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego (pisaliśmy).

    Pomysłodawca „Gorolskigo Święta” pochodził z Dołów

    — Chyba wszystkim z państwa Karol Piegza jest znany. Może przede wszystkim z tego, że był działaczem w Jabłonkowie. To on był pomysłodawcą Gorolskigo Święta. Pierwsze Gorolski Święto odbyło się w 1947 roku. Właśnie Piegza, razem z Jurą spod Gronia i Jabłonkowianami, wymyślił Gorolski Święto. Ale mało kto dziś wie, że Karol Piegza pochodził z Dołów. Urodził się w 1911 roku w Orłowej-Łazach – wyjaśniał Stanisław Kołek.

    — Piegza zaczął nawet pracować na kopalni, ale równocześnie studiował. Oprócz pracy na kopalni uczęszczał do seminarium nauczycielskiego. Później jego rodzice zgodzili się, aby został nauczycielem — kontynuował Kołek.

    Nadmienił też, że w okresie międzywojennym, czyli w latach 20. XX wieku, Piegza pracował jako nauczyciel w Łazach. Podczas II wojny światowej, jako polski nauczyciel, był więziony w obozach koncentracyjnych, gdzie spędził niemal całą wojnę. Udało mu się przeżyć.

    Wiersze, rysunki, pieśni górnicze

    Po wojnie wrócił na Zaolzie jako nauczyciel i zwrócił się do władz szkolnych z prośbą, że chciałby uczyć w górach, żeby na świeżym powietrzu trochę podleczyć zdrowie. Został zatrudniony w Jabłonkowie, w szkole podstawowej. I tam, już po II wojnie światowej, od 1947 roku kontynuował swoją działalność na rzecz polskiego społeczeństwa.

    Wspomniał też, że w omawianej książce jest całe życie Karola Piegzy. — Są tam jego wiersze o tematyce górniczej, jego rysunki przedstawiające ciężką pracę górników i ciężką pracę tych, którzy pracowali na hałdach. Są tam też pieśni. Piegza zebrał całą masę pieśni górniczych — wyliczał Kołek.

    Stanisław Gawlik materiał znalazł w archiwum na strychu szkoły podstawowej w Jabłonkowie

    Kołek, współautor książki wyjaśnił, że Stanisław Gawlik cały ten materiał znalazł w archiwum na strychu szkoły podstawowej w Jabłonkowie. Przez kilka miesięcy robił kwerendę archiwum Karola Piegzy i na tej podstawie powstała omawiana książka. — Książka ma 200 stron. Cena to 160 koron, czyli jak na taką książkę niedużo, moim zdaniem — stwierdził Kołek.

    Kontynuując omawianie zawartości publikacji, wspomniał, że znajduje się w niej około 200 fotografii, z czego 40 jest jego autorstwa.

    — Zadałem sobie ten trud, objechałem wszystkie kółka górnicze i sfotografowałem wszystkie historyczne sztandary górnicze. Zdjęcia te zostały opublikowane. Jest tam około 40 kolorowych fotografii – zarówno historycznych sztandarów górniczych, jak i aktualnych sztandarów poszczególnych kółek górniczych, których jest sześć. Są to: Kółko Górników Umundurowanych „Gabriela”, „Barbara”, „Armada”, czyli ČSA, „Franciszek” oraz Kółko Górników w Słonawie. Oprócz tego jest jeszcze Kółko Przyjaciół Muzeum Górniczego – to jest szóste kółko — wyjaśniał Kołek.

    (indi)

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego