ŚMIŁOWICE / Sala Urzędu Gminy w Śmiłowicach była wypełniona po brzegi, a publiczność śmiała się do łez. Francuska sztuka z lat 60. XX wieku, zaadaptowana do zaolziańskich realiów przez Jarmilę Chlebkovą, okazała się strzałem w dziesiątkę. Równie ciepło przyjęto poprzedzającą ją krótką, dwudziestominutową inscenizację „U starzika”, napisaną specjalnie dla najmłodszych aktorów śmiłowickiego teatru.

Przed spektaklami, po ich zakończeniu oraz w przerwie publiczność mogła skorzystać z bufetu z napojami i dużym wyborem ciast upieczonych przez panie z Klubu Kobiet.

Dzieci też chciały grać

W przedstawieniu „U starzika”, napisanym specjalnie dla najmłodszych śmiłowickich aktorów, tytułowego starzika zagrał Władysław Niemczyk. Na scenie towarzyszyła mu szóstka dzieci, w tym trójka jego własnych wnucząt.

— Nasze dzieci bardzo chciały też grać. A że w głównej sztuce nie było dla nich ról, wymyśliłam krótki scenariusz specjalnie dla nich. Taki, żeby było lekko, dowcipnie i żeby dobrze się grało — mówi autorka.

Jak dodaje, w przypadku dzieci aktorów tworzących śmiłowicki teatr potwierdza się przysłowie: „czym skorupka za młodu nasiąknie”. Większość dzieci osób występujących w zespole również chce pojawiać się na scenie.

Francuska komedia w zaolziańskich realiach

Inspiracją do drugiego spektaklu była francuska sztuka teatralna „Kaktusowy kwiat”, której premiera odbyła się w latach 60. XX wieku w Paryżu. Utwór doczekał się także ekranizacji. Jarmila Chlebková w rozmowie z naszą redakcją wyjaśniła, że spektakl zobaczyła podczas pobytu w sanatorium. Spodobał jej się na tyle, że postanowiła przenieść fabułę we współczesne zaolziańskie realia i dostosować ją do możliwości technicznych sceny teatru amatorskiego.

— Coś dodałam, coś ujęłam. W oryginale akcja rozgrywa się na przemian w trzech lokalizacjach: w gabinecie, barze i mieszkaniu. Ponieważ zmienianie scenografii jest skomplikowane, przerobiłam scenariusz. W oryginale bohaterka otruła się gazem w mieszkaniu, a w naszej inscenizacji lekarstwami w barze. Byli też inni pacjenci, a ja wymyśliłam zupełnie innych — wylicza największe różnice między sztuką, którą się inspirowała, a własną adaptacją.

Przyznała też, że aktorzy ich teatru bardzo chętnie improwizują, więc część pomysłów pochodziła wprost od nich.

Spektakl będzie można jeszcze zobaczyć

Aktorzy odegrali oba spektakle dwukrotnie — w sobotę i niedzielę, 30 i 31 maja. Przedstawienia będzie można zobaczyć jeszcze w Gródku, w niedzielę 7 czerwca o godz. 14.00.

(indi)

Komentarze





CZYTAJ RÓWNIEŻ



Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego