GRÓDEK / Miejscowe Koło PZKO w Gródku zorganizowało kiermasz książki. W niedzielę 4 grudnia każdy mógł przyjść i wybrać coś dla siebie. Ceny były symboliczne! Większość proponowanych książek kosztowała 5, 10 koron. Te droższe – 20 i 50.

    W sumie kiermasz książki odwiedziło ok. 40 osób. Największym zainteresowaniem cieszyła się literatura non-fiction, poradniki, przewodniki, literatura regionalna, historyczna. Oraz książki dziecięce.


    O pierwszej edycji gródeckiego kiermaszu książki rozmawialiśmy z jego organizatorką, Joanną Pilch.

    To pierwszy kiermasz książki, jaki organizujecie w PZKO w Gródku?

    Tak, to pierwsza edycja.

    Kiermasz niedawno się zaczął, za wcześnie więc na podsumowanie, czy to był trafiony pomysł?

    W tej pierwszej godzinie trwania kiermaszu już przyszło całkiem sporo ludzi. Mogę więc już teraz powiedzieć, że udana edycja. Kupować przychodzą często całe rodziny.

    Czyli będą następne edycje?

    Na pewno chcemy zrobić kolejne. Myśleliśmy o tym, by taki kiermasz organizować dwa razy w roku. Oczywiście wszystko zależy od zainteresowania. Jednak myślę, że ludzie mają w domu dużo książek, więc będą je do nas przynosić.

    No właśnie. Książki można było przynosić przez dwa dni przed kiermaszem. Nie baliście się, że was zasypią jakimiś nieatrakcyjnymi pozycjami, które nikogo nie będą interesować i z którymi później nie będzie co zrobić?

    Baliśmy się! Obawialiśmy się tego, że dostaniemy jakieś stare, zniszczone książki. Jednak takich byśmy nawet nie przyjmowali. A ludzie pozytywnie nas zaskoczyli. Przynieśli niektóre bardzo ciekawe pozycje, całkiem nowe, niezniszczone. Wiele jest książek wydanych w ostatnich kilku latach.

    Jakie więc książki sprzedajecie? Przeważnie polskie czy czeskie? O jakiej tematyce?

    Powiedziałabym, że mniej więcej pół na pół, polskie i czeskie. Tematyka – przeróżna. Dużo jest dla dzieci i młodzieży. Co do gatunków – totalny misz-masz. Od najróżniejszych poradników na przykład o karmieniu i wychowaniu dzieci, książek hobbystycznych o oczkach wodnych itp, po encyklopedie i beletrystykę.

    Co zrobicie z tymi książkami, które się nie sprzedadzą?

    Zobaczymy. Pewnie zostawimy do następnej edycji. Coś być może też oddamy do biblioteki.

    Tagi: ,

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      REKLAMA Walizki
      REKLAMA
      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023-2024.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego.