CZESKI CIESZYN / W miniony czwartek w ramach MUR-u Jiří Muryc, pracownik Zakładu Polonistyki Katedry Slawistyki Uniwersytetu Ostrawskiego, poprowadził prelekcję „Polsko-czeskie pogranicze językowe”. Na wykład przyszli liczni słuchacze. Temat wywołał ciekawą dyskusję po części oficjalnej. Poprosiliśmy też prelegenta o krótką rozmowę.

Jiří Muryc zdefiniował politykę językową, scharakteryzował wielojęzyczności i różnorodność językową w Europie, zaprezentował, jak przedstawia się język polski na mapie Europy. Prelegent mówił o sytuacji prawnej języków regionalnych i mniejszościowych w Europie, w szczególności o Europejskiej Karcie Języków Regionalnych lub Mniejszościowych. Mówił również o tym, jaka jest sytuacja prawna języka polskiego w Czechach.

Prelegent wygłosił też swoje zdanie na temat miejsca gwary w życiu polskiej mniejszości. – Gwara jest kodem językowym, jak każdy inny, dlatego trzeba ją promować. Gwara nie jest językiem drugiej kategorii. Możemy przecież tworzyć w niej poezję i inne utwory literackie, spełnia również wszystkie funkcje języka: komunikacyjną, poznawczą, emocjonalną, społeczną. Istnieją jedynie sytuacje, w których lepiej jest użyć języka polskiego czy czeskiego. Jednak wszystkie języki są na równi.

Po wykładzie rozwinęła się dyskusja

Wyrażano ubolewanie, że gwara zaczyna zanikać. – Czasy mojej podstawówki przypadają na lata 60. I szkoda, bo wtedy cały Cieszyn mówił jednym językiem — gwarą. I bez różnicy, czy to byli dorośli, czy dzieci. Nawet dzieci z czeskich podstawówek mówiły po naszymu. Mieliśmy wspólne akcje kulturalne i sportowe i mogliśmy mówić wspólnym językiem. Teraz, jak się spotka nasz absolwent z czeskim absolwentem, to nie potrafią się dogadać. Według mnie to jest katastrofa — mówił jeden ze słuchaczy.

Podkreślano też wagę nauczania języka polskiego w szkołach. – Kiedyś dzieciaki mówiły między sobą gwarą. Ale nikt się odważył mówić do nauczyciela gwarą i również żaden nauczyciel się gwarą do dziecka nie zwracał. A teraz niestety wszyscy mówią gwarą. To, że się tę gwarę toleruje w stosunkach nauczyciel-uczeń, uważam za błąd. Bo dzieci, kończąc polskie szkoły, nie umieją mówić po polsku. Gwarą powinno się mówić w domu, między znajomymi, kolegami. Ale akurat w szkole dziecko powinno z nauczycielem rozmawiać po polsku. Dla naszych dzieci język polski jest kolejnym językiem obcym. Uważam, że tak jak prowadzi się konwersacje w języku angielskim, w szkołach powinny być też zajęcia z konwersacji w języku polskim — zauważyła jedna z uczestniczek MUR-u.

Jiří Muryc: Brakuje mi w języku polskim słownictwa z okresu dzieciństwa

Języka polskiego nauczył się pan, będąc już dorosłym. Jak to się stało, że zainteresował się pan akurat tym językiem?

Bardzo pozytywny wpływ wywarła na mnie polonistyka w Ostrawie. Byłem studentem pana profesora Kadłubca, pana profesora Damborskiego i pani docent Raclavskiej. Zawsze też lubiłem języki obce, to było moje hobby. Lubiłem polską kulturę. Nawet moi rodzice, którzy byli Czechami, utrzymywali kontakt z Polską. Oglądaliśmy polską telewizję, m.in. wieczorynkę. Byłem też kilka razy na koloniach w Polsce, bo mój ojciec pracował w zakładzie, który miał partnera w Rybniku. Polska była dla mnie krajem sympatycznym, dużym, z dostęp do morza – to było dla mnie szczególnie atrakcyjne.

Czy jest coś takiego, co pan lepiej wyraża w języku polskim?

To jest bardzo trudne pytanie (śmiech). Ale raczej nie. Taką sytuację miałem z językiem angielskim. Pamiętam, że w szkole średniej był taki okres, że po angielsku lepiej mi się klęło, bo nie czułem tego ładunku emocjonalnego i obciążenia, że robię coś źle.

Ale po polsku pan tak nie ma?

(śmiech) Nie. Choć muszę przyznać, że język polski jest bardziej obfity w przekleństwa niż język czeski.

To w takim razie, co się panu gorzej wyraża w języku polskim niż w czeskim?

Czasami emocje. Język czeski jest jednak dla mnie pierwszym językiem. Brakuje mi też w języku polskim słownictwa z okresu dzieciństwa – słów, które każde polskie dziecko zna. Na przykład, idąc po łące, nie potrafię nazwać stokrotki albo mlecza. Brakuje mi zupełnie podstawowego słownictwa, którego nie miałem szans poznać, ponieważ przyswajałem ten język późno, będąc dorosłym.

Tagi: , , ,

Komentarze



CZYTAJ RÓWNIEŻ



REKLAMA
REKLAMA
Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego.