HAWIERZÓW-SUCHA / W sobotę burzowe chmury kłębiły się nad ogrodem Domu PZKO w Hawierzowie-Suchej. Ale, jak na Suchą z nazwy przystało, deszcz wstrzymał się z padaniem, przynajmniej do skończenia głównego programu dożynkowego.
Jak przyznał prezes MK PZKO Franciszek Jasiok, pomimo, że członków ubywa, to tradycje pozostają. A jak tradycja, to również sierpniowe Dożynki Suskie. Tegorocznym gospodarzom, Urszuli i Zbigniewowi Słowikom, wieniec symbolizujący zakończenie plonów przekazał zespół śpiewaczy „Chórek“. Ten również podjął się przygotowania programu wypełnionego piosenkami regionalnymi.
Jak już tak na dożynkach bywa, nie mogło zabraknąć przysmaków domowej roboty. Panie z Klubu Średniaka zdrzadziły, że wprost w Domu PZKO upiekły prawie 400 kołaczy. Było również 10 rodzaji ciastek, oczywiście domowej roboty.
Nie mogło zabraknąć loterii dla wszystkich uczestników. A dla najmłodszych, którzy również przybyli świętować zakończenie zbiorów, organizatorzy przygotowali wędkę. Pomimo, że w pewnym momencie trzeba było wyciągnąć parasole i może nawet schować się do budynku Domu PZKO, nikt nie narzekał na kaprysy pogody: deszcz jest bowiem zadatkiem kolejnych udanych plonów.
kc
Tagi: dożynki 2018, Franciszek Jasiok, MK PZKO Hawierzów -Sucha
Komentarze