indi
E-mail: indi@zwrot.cz
CIESZYN / „Kalendarz Beskidzki” od lat obejmuje tematyką obszar od Soły po Ostrawicę. Tak jest również w wydaniu na 2026 rok. W jubileuszowej, sześćdziesiątej edycji rocznika tradycyjnie nie zabrakło tematów ze Śląska Cieszyńskiego, w tym także z Zaolzia.
Wydawany od 15 lat przez Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia periodyk, redagowany przez Jana Pichetę, jest już dostępny do wypożyczenia w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie.
Podczas promocji „Kalendarza Beskidzkiego”, która odbyła się w poniedziałek 2 lutego w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, można było spotkać część autorów i bohaterów artykułów z najnowszego rocznika. Zaprezentowali oni jedynie wybrane tematy spośród wielu poruszonych w kalendarzu.
— W „Kalendarzu Beskidzkim” znalazło się wiele artykułów poświęconych Śląskowi Cieszyńskiemu, dlatego zdecydowanie warto do niego zajrzeć. Egzemplarz jest już dostępny na półce z nowościami — mówi Izabela Kula, dyrektor Biblioteki Miejskiej w Cieszynie.
W Kalendarzu Beskidzkim nie mogło zabraknąć wątków zaolziańskich
— W Kalendarzu Beskidzkim nie mogło zabraknąć wątków zaolziańskich. Jacek Trzeciak napisał tekst o Teofilu Molinku, który był „ojcem założycielem Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w Bielsku”, a który urodził się w Łazach, zmarł we Frysztacie. Nasza długoletnia współpracownica przypomniała drogę życia Bronisława Liberdy – plastyka, muzyka, literata i pedagoga bez powołania, za to wyśmienitego satyryka. Na łamach rocznika znajdziemy też kilka jego rysunków satyrycznych udostępnionych przez Bronisława Ondraszka z wędryńskiego wydawnictwa „Beskidy” i złotych myśli Liberdy — wylicza zaolziańskie wątki tegorocznego Kalendarza Beskidzkiego Picheta.
Kolejną postacią znaną na Zaolziu, której poświęcono artykuł w tegorocznym „Kalendarzu Beskidzkim”, jest Jerzy Kronhold. Tekst napisał sam redaktor naczelny Kalendarza.
— Nigdy nie napisałem tak dużo i tak dobrze o innym poecie jak o Jerzym Kronholdzie. Choć kiedyś ze zdumieniem odkryłem, że nie zawsze był genialny. Najlepiej pisał w ostatnich dwudziestu latach, zwłaszcza po zakończeniu służby dyplomatycznej — stwierdza Picheta.
W tegorocznym wydaniu znalazło się też wiele tekstów o postaciach z prawobrzeżnej części Śląska Cieszyńskiego. Władysława Magiera tym razem opisała sylwetkę mężczyzny — Edwarda Ubdę, który całe życie poświęcił tańcowi. Bohater artykułu był obecny na spotkaniu i uzupełnił publikację dodatkowymi wspomnieniami, które nie zmieściły się już w periodyku.
Postacie i wątki z prawego brzegu Olzy
Znany poeta, prozaik, pedagog i bard Mieczysław Słonina stworzył nostalgiczną, teatralną opowieść o historii Chybia. Z kolei tekst „Facet, który wymyślił Polaków” to wywiad Tomasza Wawaka z Arturem Pałygą o jego sztuce „Król”, poświęconej Bolesławowi Chrobremu.
Warszawska poetka Agnieszka Herman pokazuje, jak silny i wciąż żywy jest wpływ Marii Wardasówny – córki Ziemi Cieszyńskiej i uczennicy Gustawa Morcinka – na kolejne pokolenia młodych kobiet marzących o aeronautyce. Sama autorka przyznaje, że jest tego przykładem.
Poeta Szymon Broda wspomina zmarłą w 2023 roku Zofię Wojtas – katechetkę, chórzystkę i działaczkę cieszyńskiego Koła Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego, zaangażowaną w pomoc potrzebującym. Jest także autorem szkicu o środowisku związanym ze skoczowską „Biblioteką dla każdego”, które pod Kaplicówką stara się ożywiać poezję chrześcijańską.
Co jeszcze znalazło się w „Kalendarzu Beskidzkim” na 2026 rok? Można to sprawdzić w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie, gdzie dostępne jest aktualne wydanie oraz wszystkie wcześniejsze roczniki. O poprzednim, Kalendarzu Beskidzkim 2025 przykładowo pisaliśmy tutaj.
(indi)























