Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
JABŁONKÓW / W niedzielę 12 kwietnia 2026 roku przy tablicy pamiątkowej na terenie dawnego cmentarza żydowskiego w Jabłonkowie zgromadzili się mieszkańcy oraz goście, by uczcić pamięć 12 osób zamordowanych 13 kwietnia 1945 roku przez niemieckich okupantów. Ofiary – młodzi ludzie, wśród nich ówczesny wójt Istebnej Antoni Juroszek oraz jego synowie – zginęły dlatego, że były Polakami i kierowały się patriotyzmem.
Dramatyczne wspomnienie wydarzeń sprzed lat
Podczas uroczystości przypomniano przebieg wydarzeń sprzed 81 lat. Egzekucja rozpoczęła się o świcie — najpierw rozstrzelano kobiety, następnie mężczyzn. Ofiary były wcześniej torturowane. Jak przypomniano, niektórzy z nich w obliczu śmierci śpiewali „Jeszcze Polska nie zginęła…”. Po wojnie ich ciała ekshumowano i przewieziono do Istebnej, gdzie spoczęły we wspólnej mogile.
Apel Poległych i słowa refleksji
Szczegóły tamtych wydarzeń przybliżył Stanisław Gawlik, który poprowadził także Apel Poległych. Przypomniał, że do Jabłonkowa przywieziono wówczas 32 mieszkańców Istebnej i Koniakowa, z których 12 zostało zamordowanych na miejscu.
Burmistrz Jiří Hamrozi podkreślił w swoim wystąpieniu, że pokój nie jest dany raz na zawsze, a pamięć o ofiarach pozostaje naszym obowiązkiem. Konsul Stanisław Bogowski podziękował uczestnikom za obecność i pielęgnowanie pamięci o tej zbrodni.
Muzyczny moment zadumy
Poruszającym elementem uroczystości był występ Zbigniewa Wałacha, który wykonał utwór „Ojcowski dom”. Jego gra na skrzypcach wprowadziła zgromadzonych w atmosferę zadumy. Wspólny śpiew i modlitwa „Ojcze nasz” stały się wyrazem pamięci oraz jedności uczestników.















