indi
E-mail: indi@zwrot.cz
JABŁONKÓW / Uczestnicy Gorolskiego Święta co roku mają okazję kupić polskie książki w Kolibie Wydawców. Odbywają się tam również spotkania z autorami. W tym roku gościem był Adam Miklasz. Opowiadał o swojej najnowszej książce „Jakby spał” oraz odpowiadał na pytania dotyczące wcześniejszych publikacji, procesu twórczego i życiowej drogi, która zaprowadziła go na Śląsk Cieszyński.
Stoisko z polskimi książkami towarzyszy Gorolowi od kilkudziesięciu lat, jednak dopiero od około trzydziestu funkcjonuje w formie drewnianej koliby – solidnej konstrukcji chroniącej książki przed pogodą. Po śmierci długoletniego opiekuna stoiska, Zenona Wirtha, jego dzieło kontynuuje syn Roman.
– Cieszę się, że budę otwarłem, choć bardzo brakowało taty – powiedział Roman Wirth. – Największym zainteresowaniem cieszyła się literatura dziecięca i wydawnictwa regionalne. Pod tym kątem przygotowujemy co roku nasz kiermasz. Mamy też stałych klientów, którzy wracają regularnie – dodał.
Tegorocznym gościem Adam Miklasz
Adam Miklasz – tegoroczny gość koliby to prozaik, dziennikarz, scenarzysta. Pochodzi z Nowej Huty, od lat mieszka w Cieszynie. Autor takich pozycji, jak m.in. „Ostatni mecz”, „Wszyscy jesteśmy foliarzami”, „Řezaný świat – osobisty przewodnik po Śląsku Cieszyńskim” oraz najnowszej niewielkiej gabarytowo pozycji „Jakby spał” na którą składają się 33 czasem zabawne, czasem refleksyjne quasi felietony o języku polskim, Polakach, współczesnym świecie. Stypendysta Wyszehradzkich Rezydencji Literackich w Budapeszcie. Współpracuje m.in. z Nową Europą Wschodnią.
Spotkania autorskie są wyjątkowe
Po spotkaniu autor podzielił się swoimi wrażeniami:
– Moja siostra jest reżyserką teatralną, mam też znajomych wśród muzyków i aktorów. Zazdroszczę im jednej rzeczy – mogą na żywo obserwować reakcje na swoją twórczość. Pisarz nie ma takiej możliwości. Dlatego spotkania autorskie są dla mnie namiastką spektaklu czy koncertu.
Dodał też, że nie przepada za formalnymi spotkaniami:
– Wolę mniej sztywną formułę. Zwykle prowadzę spotkania sam – wiem, co chcę powiedzieć. Staram się mówić krótko, by dać przestrzeń czytelnikom na pytania. I to właśnie ta część jest dla mnie najcenniejsza. Konwencja spotkania w Kolibie Wydawców jest pod tym względem wyjątkowa – można spokojnie porozmawiać i mieć pewność, że nikt nie nagrywa – żartował.
Napisana dla uciechy autora i czytelnika
Odnosząc się do swojej nowej książki, Miklasz podkreślił:
– Cieszę się, że mogłem o niej porozmawiać. Wiele pytań dotyczyło „Řezanego świata”, którego czeski przekład ukaże się jesienią. „Jakby spał” jest nowością – książką napisaną dla przyjemności, zarówno mojej, jak i czytelników. To lekka literatura, która może spodobać się szczególnie miłośnikom języka polskiego, zwłaszcza w jego mówionej formie. Mam nadzieję, że goście Koliby Wydawców bawili się równie dobrze, jak ja. Dziękuję Księgarni u Wirthów za zaproszenie i zapraszam tam wszystkich zainteresowanych moimi książkami – zakończył autor z uśmiechem.
O samej książce z jej autorem rozmawialiśmy tutaj:
(indi)




















