Redakcja
E-mail: redaktor@zwrot.cz
CZESKI CIESZYN / Co naprawdę jest potrzebne teatrom amatorskim na Zaolziu? Jak pracują, z czym się mierzą i jakie mają plany?
Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy Forum Teatrów Amatorskich „Za kulisami teatrów polskich poza Polską”, które odbyło się 25 listopada w klubie Dziupla w Czeskim Cieszynie. Wydarzenie zorganizował Polski Związek Kulturalno-Oświatowy w RC przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Ostrawie.
Spotkanie miało formę otwartej rozmowy kierowników zespołów, reżyserów, autorów tekstów, aktorów i osób związanych z kulturą. Każdy z zaproszonych gości zaprezentował swoją grupę oraz sposób pracy, ale – co podkreślano wielokrotnie – najważniejszym elementem forum była szczera wymiana doświadczeń oraz nazwanie realnych potrzeb środowiska.
Teatr młodzieżowy i polski teatr na Litwie
Spotkanie rozpoczęło się od występu młodzieżowego teatrzyku GAPA, który działa w ramach Miejscowego Koła PZKO w Nieborach. Zespół zagrał spektakl pt. „Jaś i Małgosia – piernikowy odlot”.
Następnie uczestnicy połączyli się zdalnie z Edwardem Kiejzikiem z Polskiego Teatru Studio w Wilnie, który podkreślił, że problemy i wyzwania polskich teatrów poza granicami kraju w wielu miejscach są podobne. Zauważył również ważną rolę spektakli wystawianych przez polskie szkoły. Zwrócił uwagę na kwestie finansowania zespołów teatralnych i na to, jak ważne są w promowaniu języka polskiego i polskiej kultury.
Różne perspektywy, wspólne problemy
Głos zabrała również Bogdana Najder z Teatrzyku Bez Kurtyny w Karwinie, prezentując metodę pracy nad autorskimi scenariuszami oraz proces przygotowywania premier w amatorskim zespole. Warto podkreślić, że ten młody zespół teatralny, bo działający zaledwie od 2019 roku, jest jedynym polskim amatorskim zespołem teatralnym w dolańskiej części Zaolzia.
Z kolei Joanna Szpyrc i Adam Ševčík z teatru amatorskiego w Ligotce Kameralnej opowiadali o teatrze w Ligotce Kameralnej, który integruje polskich i czeskich mieszkańców i pokazuje, że teatr amatorski w małej miejscowości może mieć też duże znaczenie społeczne.
Janusz Ondraszek przybliżył historię Teatru im. J. Cieńciały w Wędryni, najstarszego zespołu na naszym terenie. Jego prezentacja była też okazją do przedstawienia dziejów amatorskiego ruchu teatralnego na Zaolziu. Rozmawiano również o przeglądzie teatrów Melpomeny, który od lat jest jednym z najważniejszych miejsc spotkań środowiska teatralnego. Jego organizatorem jest właśnie teatr z Wędryni.
Natomiast Renata Staszowska z teatru amatorskiego w Milikowie zwróciła uwagę na to, jak ważne znaczenie mają teatry amatorskie w zachowaniu gwary. Podkreśliła też pasję, z jaką aktorzy zespołów amatorskich podchodzą nie tylko do prób, ale i do grania spektakli w miejscowościach rozsianych po całym Zaolziu. Bo trzeba podkreślić, że czas, który amatorzy poświęcają na swoją działalność teatralną, to czas inwestowany bezinteresownie, z przekonania, że teatr amatorski ma sens i powinien mieć swoje miejsce w życiu Zaolzia.
Współpraca z teatrem profesjonalnym
Ważnym punktem programu była prezentacja Cieszyńskiego Centrum Teatru i Kultury. Petra Slováček Rypienová oraz Magdalena Peč Żuraw przedstawiły centrum jako nową inicjatywę Teatru Cieszyńskiego, projekt otwierający nowe możliwości współpracy z grupami amatorskimi.
Wspólny wniosek: teatry amatorskie potrzebują platformy współpracy
Spotkanie było okazją do dyskusji na temat kondycji teatru amatorskiego na Zaolziu i wyzwań, jakie przed nim stoją. W rozmowach wybrzmiały także bardzo konkretne postulaty dotyczące przyszłej współpracy. Uczestnicy podkreślali potrzebę organizowania regularnych wspólnych spotkań i warsztatów, które pozwoliłyby wymieniać doświadczenia i podnosić umiejętności zespołów.
Pojawiła się również propozycja, aby teatry amatorskie mogły liczyć na wsparcie techniczne ze strony Teatru Cieszyńskiego, na przykład w zakresie przygotowania dekoracji czy rozwiązań scenicznych. Ważnym tematem okazała się też muzyka w spektaklach — zarówno jej rola, jak i trudności związane z prawami autorskimi, które dla amatorskich grup bywają barierą nie do pokonania. Wszystkie te głosy pokazały, że środowisko jest gotowe współpracować i rozwijać swoje inicjatywy.
– Chodzi o to, żeby usiąść razem i szczerze porozmawiać o tym, jak pracujemy i co możemy zrobić lepiej. Każdy z nas działa trochę inaczej, ale problemy często są podobne. To forum pokazało, że środowisko ma ogromny potencjał, a teatr wciąż pełni ważną funkcję w naszej społeczności – podsumowała organizatorka spotkania, Halina Szczotka.











