Po 66 latach na Girowej znów stoi tradycyjna kolyba przypominająca o pasterskiej historii tego miejsca. Przy jej budowie pracowało około 50 osób, a część wykorzystanego materiału pochodzi ze starej chałupy w Bukowcu. W sobotę 8 sierpnia szałas oficjalnie otwarto i poświęcono.

    Uroczystość rozpoczęła pasterska msza święta. Nie zabrakło również góralskiej muzyki, gry na trombicie oraz wspólnego poczęstunku.

    Kolyba wróciła po 66 latach

    Za przedsięwzięciem stoi grupa pasjonatów, którym zależało na przywróceniu pamięci o tradycjach pasterskich Girowej. Jednym z głównych inicjatorów był Jan Michalik.

    – Odnowiliśmy kolybę, która po 66 latach wróciła na Girową – mówił podczas otwarcia.

    Prace rozpoczęły się pod koniec 2024 roku. W budowę zaangażowało się około 50 osób. Na co dzień przygotowaniem i koordynacją całego przedsięwzięcia zajmowała się siedmioosobowa grupa.

    Jak pisaliśmy wcześniej na łamach „Zwrotu”, szałas zbudowano między innymi z drewna pochodzącego ze stuletniej chałupy w Bukowcu przeznaczonej do rozbiórki. Drewno zostało zabezpieczone przez społeczników, przewiezione na Girową i ponownie wykorzystane. Podłogę wykonano natomiast ze 150-letniej jodły, którą przekazał mistrz ciesielski Władysław Zogata.

    Ponad 180 tysięcy koron ze zbiórki

    Budowę finansowano zarówno ze środków prywatnych, jak i z publicznej zbiórki. Darczyńcy przekazali 183 tys. koron, a kolejne około 120 tys. koron pochodziło ze środków prywatnych.

    Łączny koszt przedsięwzięcia wyniósł około 300 tys. koron.

    Wiosną organizatorzy prosili o wsparcie przede wszystkim na wykonanie dachu oraz wyposażenie szałasu. Zbiórkę formalnie prowadziło MK PZKO w Piosku, ponieważ grupa budująca kolybę działa nieformalnie i sama nie mogła ubiegać się o zewnętrzne środki.

    Przypomnienie o pasterskiej historii Girowej

    Nowa kolyba ma przypominać o tradycjach pasterskich, które przez stulecia były częścią krajobrazu Girowej i jej okolic. Jeszcze w 1960 roku na tamtejszych pastwiskach wypasano 125 owiec i 201 krów, a pastwiska zajmowały około 50 hektarów. Z czasem tradycja zaczęła zanikać, między innymi w związku z kolektywizacją.

    Szałas ma być dostępny dla turystów przemierzających beskidzkie szlaki, ale jego twórcom zależy przede wszystkim na zachowaniu pamięci o dawnym sposobie gospodarowania w górach.

    Trafili w Międzynarodowy Rok Pastwisk i Pasterzy

    Odbudowa kolyby przypadła na rok 2026, ogłoszony przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy.

    – Genialnie wpasowaliśmy się w temat, choć nawet o tym nie wiedzieliśmy – mówił Jan Michalik.

    Sobotnie otwarcie było więc nie tylko finałem dwóch lat pracy, ale też symbolicznym powrotem do tradycji, która jeszcze kilkadziesiąt lat temu była na Girowej czymś zupełnie naturalnym.

    (Agata Molin)

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.