KOSZARZYSKA / W sobotę 22 sierpnia Dołek w Koszarzyskach wypełniła muzyka. Odbyła się tam trzecia edycja imprezy „Rockowani pod gróniami”, która daje zaolziańskim kapelom możliwość zaprezentowania swojej twórczości. W tym roku na scenie wystąpiły zespoły The Waves, Drying Cactus, B-27, Ad Rem, Arzia i Drugi Dech. Wydarzenie organizuje Miejscowe Koło PZKO w Milikowie-Centrum.

    Wszystko zaczęło się od spotkania z okazji urodzin wspólnego kolegi. To właśnie wtedy Bogdan Szpyrc i Roman Pociorek wrócili wspomnieniami do czasów licealnych, kiedy wspólnie organizowali podobne imprezy.

    – Powstał pomysł, żeby wznowić coś takiego i zrobić po prostu przegląd zaolziańskich kapel rockowych – wspomina Bogdan Szpyrc, prezes Miejscowego Koła PZKO w Milikowie-Centrum.

    Kapele zgłaszają się już same

    Tegoroczna, trzecia edycja pokazuje, że pomysł na Rockowani pod gróniami znalazł swoją publiczność. Organizatorzy chcą kontynuować imprezę także w kolejnych latach.

    – Taki jest cel, żeby to kontynuować – podkreśla Szpyrc. Jak dodaje, pojawiają się również pomysły na dalszy rozwój wydarzenia, jednak jego głównym założeniem pozostaje wsparcie i promocja zaolziańskich zespołów. – Ciągle staramy się trzymać tego, żeby wspierać lokalne zespoły. Nie chodzi o jakieś gwiazdy z Polski, ale o zaolziańskie zespoły.

    Jak zauważa Bogdan Szpyrc, Rockowani pod gróniami przyciąga nie tylko fanów rocka, ale także całe rodziny.

    – To, co dzisiaj obserwujemy, bardzo nam się podoba – są tutaj dziadkowie, którzy trzymają wnuki na rękach i pokazują im rock. O to chodzi, żeby to było międzygeneracyjne – mówi prezes Miejscowego Koła PZKO w Milikowie-Centrum.

    O rosnącym zainteresowaniu imprezą świadczy również reakcja samych zespołów. Przed trzecią edycją organizatorzy nie musieli już szukać chętnych do występu – kapele zaczęły zgłaszać się same.

    – Mieliśmy listę kapel, które chciały grać, same do nas dzwoniły, pisały, a my wybieraliśmy, kogo weźmiemy – przyznaje Szpyrc.

    Muzycy chcą tu wracać

    Członkowie zespołu B-27 zagrali na Rockowani pod gróniami już po raz drugi. W rozmowie ze „Zwrotem” podkreślali, że chętnie wrócili do Koszarzysk i dobrze wspominają swój ubiegłoroczny występ.

    – Gramy tutaj już po raz drugi. W zeszłym roku graliśmy jako pierwsi, w tym roku zagraliśmy jako trzeci, więc chyba się trochę przesunęliśmy w górę – żartowali członkowie B-27. – Jest super zabawa, super kapele, więc naprawdę dobrze się bawimy – dodali.

    Z członkami The Waves rozmawialiśmy przede wszystkim o ich występie i warunkach przygotowanych dla muzyków.

    – Bardzo nam się podobało na Rockowani pod gróniami. Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy tutaj być. To dla nas zaszczyt, że mogliśmy zagrać z takim nagłośnieniem – powiedzieli muzycy.

    Zwrócili również uwagę na reakcję publiczności, która – jak podkreślali – dodawała im energii podczas koncertu.

    – Była bardzo fajna energia, przede wszystkim dlatego, że widzieliśmy, jak przy niektórych piosenkach ludzie tańczyli i śpiewali. To nas bardzo motywowało i bardzo nam się podobało – dodali.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.