indi
E-mail: indi@zwrot.cz
CIESZYN / Bogato zdobione strzelby myśliwskie, znane jako cieszynki, od pięciu wieków należą do najbardziej rozpoznawalnych przykładów cieszyńskiego rzemiosła artystycznego. Jubileusz 500-lecia tej tradycji stał się okazją nie tylko do przypomnienia historii cieszyńskiego rusznikarstwa, ale też do rozmowy o badaniach, ochronie i przyszłości tego wyjątkowego dziedzictwa.
Obchody jubileuszowe odbyły się 23 maja w Zamku Cieszyn. Rozpoczęły się wystrzałem z armaty i salwą z broni czarnoprochowej w wykonaniu Cieszyńskiego Bractwa Kurkowego. Był to symboliczny hołd złożony Jerzemu Wałdze, mistrzowi cieszyńskiego rusznikarstwa, który od lat kontynuuje i popularyzuje tradycję wyrobu cieszynek.
Pierwsza wzmianka o cieszyńskim rusznikarzu pochodzi z 1526 roku. Właśnie do tej daty nawiązuje obchodzony w tym roku jubileusz 500-lecia cieszyńskiego rusznikarstwa.
Cieszynka nie była zwykłą strzelbą myśliwską. Łączyła funkcję użytkową z kunsztem artystycznym, a jej charakterystyczne elementy — m.in. sarnia nóżka, zamek kołowy ze sprężyną zewnętrzną, uchwyt na trzy palce i bogate zdobienia według szkoły cieszyńskiej — sprawiły, że stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wyrobów dawnego cieszyńskiego rzemiosła.
Dlaczego cieszynki trafiły do muzeów?
W dalszej części programu odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona cieszyńskiemu rusznikarstwu. Uczestnicy rozmawiali o najnowszych badaniach, odkryciach, ochronie zabytkowych egzemplarzy oraz działaniach popularyzujących tę tradycję.
Pracę współczesnego rusznikarza przybliżył Jerzy Wałga. W tym roku artysta otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Na naszym portalu pisaliśmy już o tym wyróżnieniu, a także relacjonowaliśmy jego wykład poświęcony fenomenowi cieszynki, wygłoszony w ramach Międzygeneracyjnego Uniwersytetu Regionalnego PZKO.
Cieszynki w muzeach w Polsce i za granicą
Podczas konferencji mówiono również o zbiorach cieszynek przechowywanych w muzeach. Filip Wróbel, przewodniczący Międzynarodowego Zespołu ds. Promocji Cieszyńskiego Rusznikarstwa Artystycznego i Historycznego, przedstawił efekty pracy zespołu oraz rozmieszczenie cieszynek w Polsce i poza jej granicami.
O zbiorach znajdujących się w muzeach słowackich mówił dr Peter Rybarik z Muzeum Narodowego na Słowacji, Zamku Czerwony Kamień. Konrad Rzadkiewicz przedstawił natomiast cieszynki ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Wystąpienia pokazały, że zainteresowanie cieszyńskim rusznikarstwem wykracza daleko poza Cieszyn i region Śląska Cieszyńskiego.
Filip Wróbel przypomniał też najbardziej charakterystyczne cechy cieszynki. – Sarnia nóżka, zamek kołowy ze sprężyną zewnętrzną, uchwyt na trzy palce i zdobienie według szkoły cieszyńskiej – wyliczał Filip Wróbel.
Tradycja przekazywana dalej
Ostatnim punktem programu była prezentacja cieszynek wykonanych przez uczestników pracowni rusznikarskiej trzech edycji Szkoły Rzemiosł Cieszyn. Zamek Cieszyn i Jerzy Wałga współpracują w tym projekcie od trzech lat, a rusznikarstwo cieszyńskie było jedną z pracowni rzemieślniczych w każdej z dotychczasowych edycji.



















