indi
E-mail: indi@zwrot.cz
JABŁONKÓW / Działacze Polskiego Towarzystwa Turstyczno-Sportowego „Beskid Śląski” w RC w ramach jednego z środowych spacerów zaproponowali wędrówkę śladami jabłonkowskich Żydów. Przewodnikiem był Josef Byrtus – znawca historii regionu oraz autor książki „Židé v Jablunkově”, poświęconej losom jabłonkowskich Żydów od ich najwcześniejszych, historycznie udokumentowanych początków aż po Holokaust.
Spacer, który odbył się 18 marca rozpoczął się na dworcu autobusowym w Jabłonkowie, gdzie prowadzący przybliżył wielokulturową historię miasta. Podkreślał, że Jabłonków przez wieki był tyglem narodowościowym, współtworzonym przez Polaków, Ślązaków, Niemców, Żydów, Czechów i Słowaków.
Śladami nieistniejącej społeczności
Kolejny przystanek miał miejsce nad brzegiem Olzy. Przewodnik wspomniał, że kupcy żydowscy mogli pojawiać się wzdłuż rzeki jeszcze przed formalnym założeniem miasta. Pierwsza pisemna wzmianka o ich aktywności wiąże się z Jakubem Singerem, który organizował myto również w Jabłonkowie (W 1647 roku uzyskał przywileje od księżnej Elżbiety Lukrecji. Zmarł w 1650 roku.)
Trasa spaceru wiodła następnie przez plac przed kościołem na rynek. Byrtus wskazał kamienice należące niegdyś do żydowskich rodzin, m.in. budynek po wschodniej stronie rynku, gdzie mieścił się sklep jubilera i zegarmistrza Hermanna Grossmana. Przy ulicy Velebnovskiego uczestnicy zobaczyli dawny tempel (dom modlitwy), a przy ulicy Szkolnej – willę prawnika Emila Fischgrunda, wybudowaną w stylu modnego na początku XX wieku funkcjonalizmu. Przewodnik wspomniał, że w miejscu dzisiejszej Rybárny był dom Żyda Sterna oraz mykwa – rytualne łaźnie.
Ważnym punktem programu była wizyta na cmentarzu żydowskim, podczas której przewodnik omówił symbolikę hebrajskich inskrypcji na macewach. Pokazał również gdzie stoi budynek dawnego ohelu – domu, w którym odbywały się obrzędy żałobne – budynek przycmentarny).
Na zakończenie wspólna kolacja – prezentacja obchodów szabatu
Kulminacyjnym punktem programu była wyjątkowa prezentacja obchodów szabatu w sali Domu PZKO Jabłonków. Uczestnicy poznali tradycyjne hebrajskie pieśni, modlitwy i zwyczaje związane z tym świętem (obrzęd zapalania światła, błogosławieństwa chleba, symbol kielicha przeciekającego winem jako serca przeciekającego miłością), a całość dopełniła wspólna kolacja wszystkich uczestników, będąca symbolicznym i integrującym zakończeniem wydarzenia. — Niesamowitą atmosferę stworzyło też to, że pan Byrtus wszystkie psalmy, modlitwy śpiewał po hebrajsku — dodaje Wanda Farnik, wice prezes do spraw turystyki PTTS „Beskid Śląski”.
— Spotkanie to było nie tylko spacerem historycznym, ale także głębokim, poruszającym doświadczeniem kulturowym, które pozwala lepiej zrozumieć wielokulturowe dziedzictwo Jabłonkowa i całego regionu Beskidu Śląskiego — podsumowuje Wanda Farnik.
Tradycyjnie już w wierszowanej formie spotkanie podsumowała Janka Jasińska:
Z opowiadań pamiętamy kupców i karczmarzy,
odwiedziliśmy ruiny żydowskich cmentarzy.
W Jabłonkowie to etnikum żyło razem z nami,
więc dobrze, że o tym nie zapominamy.
(indi, mat. pras.)




















