Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
TRZYNIEC / W sobotę 15 marca hala sportowa STARS w Trzyńcu zamieniła się w prawdziwe centrum tanecznych emocji. Ponad 400 uczestników rywalizowało w turnieju organizowanym przez trzyniecki Klub Taneczny „Elan” w ramach Ligi Tańca Dywizji Morawsko-Śląskiej 2026 – Memoriału Otona Hili.
W ciągu całego dnia na parkiecie zaprezentowali się tancerze w kategoriach od najmłodszych dzieci aż po dorosłych. Łącznie odnotowano ponad 300 startów, a zmagania trwały od godzin porannych aż do późnego wieczora. Zarówno uczestnicy, jak i publiczność doceniali doskonałe warunki hali STaRS – przestronny parkiet oraz zaplecze, które sprzyja organizacji zawodów na wysokim poziomie.
Od dzieci po dorosłych
Dzień rozpoczął się od zmagań najmłodszych tancerzy oraz solowych występów dziewcząt. Jak przyznają organizatorzy, kategoria solo dziewczyn cieszy się coraz większym zainteresowaniem, bo wielu chłopców woli spędzać czas przy piłce niż na parkiecie. – Chcemy dać dziewczętom szansę pokazania swoich umiejętności, nawet jeśli nie mają partnera do tańca – mówi Bogdan Sikora, trener tańców latynoamerykańskich w klubie „Elan”.

Popołudnie i wieczór należały do juniorów, młodzieży i dorosłych, którzy walczyli o najwyższe miejsca w swoich kategoriach.
Organizacja i rekordowa frekwencja
Dzięki staraniom organizatorów całe wydarzenie przebiegło bez zakłóceń. Hala wypełniła się nie tylko uczestnikami z Czech, ale również z Polski i Słowacji, co czyniło rywalizację jeszcze bardziej zaciętą.
– Ogromne zainteresowanie turniejem przerosło nasze oczekiwania. Cieszymy się, że tak wiele osób chce tańczyć i kibicować – dodaje Sikora.
Turniej był jedną z pięciu rund Ligi Tańca Dywizji Morawsko-Śląskiej. W jej ramach kluby zdobywają punkty w poszczególnych zawodach, a pod koniec roku wyłaniany jest najlepszy klub w regionie. Celem ligi jest nie tylko rywalizacja, ale też rozwój tanecznej społeczności i zwiększenie bazy członkowskiej.
Gospodarze w świetnej formie
Bardzo dobrze zaprezentowali się reprezentanci gospodarzy – TK Elán Třinec, którzy startowali niemal we wszystkich z 45 rozegranych konkursów. Ich wysiłek, regularne treningi i zaangażowanie przełożyły się na imponujące wyniki.
Tancerze trzynieckiego klubu zdobyli łącznie 29 medali – 12 złotych, 6 srebrnych i 11 brązowych, dzięki czemu tegoroczny Memoriał Otona Hili można bez wątpienia nazwać dla nich prawdziwymi medalowymi żniwami.

– Cieszy nas, że turniej w Trzyńcu co roku przyciąga tak wielu tancerzy z różnych krajów i że możemy oglądać u nas również mistrzów Czech. Dla naszych zawodników to ogromna motywacja i jednocześnie nagroda za ich ciężką pracę. Wielu z nich trenuje kilka razy w tygodniu, także z zagranicznymi trenerami, dlatego bardzo się cieszę, że mogli zaprezentować swoje umiejętności przed własną publicznością – powiedziała Tereza Bogaczová z TK Elán Třinec.
Udany debiut najmłodszych
Dla części młodych tancerzy była to pierwsza poważna próba na parkiecie po zaledwie kilku miesiącach treningów. Mimo tremy poradzili sobie bardzo dobrze i sięgnęli po cenne medale.
– Dla niektórych tancerzy była to pierwsza rywalizacja po zaledwie kilku miesiącach treningów, jednak na parkiecie wcale nie zginęli i wywalczyli cenne medale. Na przykład w kategorii solo dziewcząt aż w trzech konkursach na podium stanęła Anastasia Vyrodova, zdobywając pierwsze, drugie i trzecie miejsce. Wśród par już w swoim pierwszym starcie srebrny medal wywalczyli Jan Procák i Noemi Chmielewska, a brązowy Henry Matuszny i Adina Plešková – powiedziała trenerka TK Elán Třinec Tereza Bogaczová.
Triumf na własnym parkiecie
Adam Walica i Anna Antošová nie kryli radości po swoim występie:
– Bardzo się cieszymy, że udało nam się zwyciężyć na własnym parkiecie. Zawsze panuje tu świetna atmosfera – są z nami rodzina i przyjaciele. Para triumfowała w tańcach standardowych, a w rywalizacji latynoamerykańskiej zajęła trzecie miejsce.

W popołudniowej części turnieju z bardzo dobrej strony zaprezentowała się także inna para gospodarzy – Lukáš Sikora i Vanesa Martynková. W tańcach latynoamerykańskich uplasowali się na 5. miejscu, natomiast w standardzie dwukrotnie stanęli na najniższym stopniu podium.





























































