Koło wyciągu raz jeszcze się zakręciło. Spod ziemi ruszył, na ostatnią, niewiele ponad kilometrową podróż, samotny wózek z czarnym złotem. Kilka minut później cenny i historyczny urobek kopalni ČSM w Stonawie wyjechał z szybu, witany muzyką orkiestry górniczej i sztandarami. 4 lutego 2026 zostanie zapamiętany jako dzień, w którym kończy się blisko 250-letnia historia górnictwa w całym Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim.

    Wyjątkowe przedpołudnie z… polską poezją

    To było bardzo sentymentalne, a dla wielu wzruszające przedpołudnie. Wąska przestrzeń przed tak zwanym nadszybiem stonawskiej kopalni szczelnie się wypełniła górnikami i ich bliskimi. Wszyscy przyszli, by pożegnać miejsce, które zapewniało byt całym pokoleniom przez dekady. Na samym początku uroczystości na scenę wszedł Wojciech Pielka – polski były górnik, który przez 12 lat pracował w Polsce, a przez kolejnych 30 właśnie w Stonawie. Wyrecytował wiersz swojego autorstwa, napisany po polsku. Rozpoczynał się słowami:

    „Nie trzeba rozliczać przeszłości,
    Ilością wydobytych ton.
    Ostatni raz już słońce wzeszło,
    górnictwa oznajmiając zgon”.

    W części artystycznej wydarzenia zaprezentował się także karwiński chór Permonik.

    Przyjechał minister, hejtman, wyświetlono wystąpienie prezydenta

    W trakcie uroczystości wyświetlono także krótkie wystąpienie prezydenta Petra Pavla (w trakcie którego słychać było głośne gwizdy i buczenie zgromadzonych), a głos zabrał również czeski minister pracy i spraw socjalnych Aleš Juchelka.

    – Każdy z nas zna kogoś, kto pracował pod ziemią. Dziś nie zamykamy tylko jednej kopalni – dziś kończy się epoka, która z pewnością zapisze się w dziejach Republiki Czeskiej. Jest mi dziś ciężko na sercu. Przez 250 lat z głębi ziemi wydobyto ponad 124 miliony ton węgla. Wyciągano go z miejsc, do których zwykły człowiek nigdy by nie zajrzał – z głębokości nawet 1300 metrów pod ziemią. To nie tylko liczby. To miliony szycht, niezliczone ludzkie historie. Górnictwo nigdy nie było tylko zawodem. To profesja, która zaczynała się zjazdem pod ziemię, a kończyła na nadziei, że wszyscy wrócą na powierzchnię – podkreślał.

    Do Stonawy przyjechał także hejtman Kraju Morawsko-Śląskiego, Jozef Bielica. – Mi też jest smutno i ciężko, bo pokolenia naszych przodków pracowały tutaj, by ich bliskim żyło się lepiej. By ich dzieci i wnuki miały lepszą przyszłość. Ja na tej kopalni zaczynałem swoją pracę 33 lata temu, ale nie będę zgrywał wielkiego górnika – przygoda ta skończyła się dla mnie po czterech latach, gdy obrałem inną drogę kariery. Nigdy jednak nie zapomniałem o swoich korzeniach i ogromnie doceniam pracę tych, którzy tutaj przepracowali całe życie, a nawet tylko kilka szycht. Szanuję wasz trud, który sprowadził dobrobyt na nasz kraj i region – zaznaczał.

    Dyrektor zameldował zamknięcie kopalni

    W ubiegłym roku stonawska kopalnia wydobyła 1 161 000 ton węgla. W styczniu tego roku – ostatnim miesiącu działalności – 45 000 ton. Wózek z ostatnim urobkiem wyjechał w samo południe z przodka 463 204/1. Pracę wydobywczą kończyła grupa pod przewodnictwem polskiego nadsztygara Krzysztofa Miedzińskiego. OKD – spółka prowadząca kopalnie w Zagłębiu Ostrawsko-Karwińskim – w ostatnim czasie zatrudniała około 2300 pracowników, z czego blisko połowa to byli Polacy.

    – Wywieźliśmy ostatni wózek węgla z kopalni ČSM. Zakończyliśmy wydobycie zarówno tutaj, jak i w całej spółce OKD oraz Republice Czeskiej – powiedział na koniec Karel Blahut, dyrektor kopalni OKD ČSM-Północ, do Romana Sikory, dyrektora generalnego całej spółki.

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego