Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Chociaż historia zamku w Grodźcu Golęszyckim od XIII wieku związana jest bardziej z historią Czech, to wcześniejsze jego losy silnie splatają się z dziejami terenów znanych dziś jako Śląsk Cieszyński. A jak głosi legenda, także z początkami Polski.
Dawny gród Golęszyców
Golęszyce to plemię, które zostało po raz pierwszy opisane w tak zwanym Geografie Bawarskim – dokumencie z połowy IX wieku opisującym ludy słowiańskie żyjące na północ od Dunaju. Ta historyczna, acz bardzo krótka wzmianka brzmiała „Golensizi – civitates V”. Znaczyło to, że mieli pięć grodów, znajdujących się na terenie dzisiejszego Kocobędza (w miejscu Archeoparku Podobora), Międzyświecia, Raciborza, Lubomii oraz właśnie Grodźca Golęszyckiego (cz. Hradec nad Moravicí).
To warte podkreślenia – polskie tłumaczenie czeskiej nazwy miejscowości odnosi się bezpośrednio do plemienia zamieszkującego tereny późniejszego Księstwa Cieszyńskiego. Przyjmuje się, że grody golęszyckie – w tym ten w Grodźcu – zostały zniszczone pod koniec IX wieku, najprawdopodobniej przez państwo wielkomorawskie.
Pierwsze spotkanie Mieszka i Dobrawy?
Legenda głosi, że to właśnie w Grodźcu Golęszyckim po raz pierwszy spotkali się czeska księżniczka Dobrawa oraz polski książę Mieszko I. O zdarzeniu tym informuje nawet tablica pamiątkowa, którą można znaleźć w czerwonej części zamku – czynnej w okresie letnim.
Niestety nie ma żadnych historycznych dowodów, że istotnie mogło tak być. „Zwrotowi” mówił o tym historyk Michael Morys-Twarowski w wywiadzie, który ukazał się w majowym numerze naszego miesięcznika: – W przypadku miejsca spotkania Dobrawy i Mieszka relacja o Grodźcu jest raczej ahistoryczna. Państwo Mieszka I leżało dużo bardziej na północ od grodów Golęszyców czy Krakowa. Oczywiście mógł się wybrać w podróż po żonę, ale raczej nie aż tak daleko – podkreślał historyk.
Bywali tutaj Beethoven czy Liszt
Współczesny wygląd zamku to efekt przebudowy z drugiej połowy XIX wieku, dokonanej przez ówczesnych właścicieli budynku – rodzinę książąt Lichnovskich. Wcześniej, w drugiej połowie XIII wieku, budynek zmodernizował czeski król Przemysł Otokar II – władca, który miał bardzo silne powiązania z polskimi książętami (na jego dworze przebywał między innymi młody Władysław Łokietek) – o tej ciekawej postaci przeczytacie w grudniowym „Zwrocie”.
Wracając do książąt Lichnovskich – mieli oni szerokie znajomości. Utrzymywali kontakty z między innymi takimi postaciami jak Wolfgang Amadeus Mozart, Niccolo Paganini, Victor Hugo, Pablo Picasso, Mark Twain czy Fryderyk Chopin. Zamek w Grodźcu odwiedzili Ludwig van Beethoven czy Ferenc Liszt – we wnętrzu znajdują się fortepiany, na których grali.
Jest co zwiedzać
Grodziecki zamek odwiedziliśmy początkiem grudnia. We wszystkie weekendy w tym miesiącu można zwiedzać salony reprezentacyjne, a przewodnicy opowiadają o zwyczajach świątecznych na przestrzeni dziejów.
Od wiosny do jesieni można zwiedzać pozostałe części – Biały i Czerwony Zamek, Białą Wieżę, a przede wszystkim duży kompleks parkowy wokół zamku. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie zamku (jest dostępna także w języku polskim).
Grodziec Golęszycki to miejscowość na Śląsku Opawskim – można się do niego dostać albo samochodem, albo koleją, z przesiadką w Opawie. Podróż pociągiem trwa około 1,5 godziny.






