JABŁONKÓW / W czwartek 27 listopada jabłonkowski ratusz zamienił się w galerię sztuki. Swoje najnowsze prace zaprezentowała Lenka Sližová – malarka, która od trzech lat mieszka i tworzy w Jabłonkowie, prowadząc własną pracownię LesliArt. Na wernisaż przybyło wielu miłośników sztuki – zarówno mieszkańcy Jabłonkowa, jak i goście z okolicznych miejscowości oraz dalszych regionów.

Sztuka, która wyrasta z emocji

Na wystawie artystka zaprezentowała obrazy, które powstały w mijającym roku oraz fragment powstającej kolekcji „Oczami światów” – cyklu portretów przedstawiających ludzi z różnych kontynentów w ich charakterystycznych strojach. Każde z płócien wyróżnia się intensywną kolorystyką, dbałością o detal i ekspresją. Jak podkreśla sama autorka, w jej twórczości nie ma miejsca na schematy – maluje to, co czuje.

„Usiądź i zamknij oczy” – projekt, który porusza

Szczególne zainteresowanie wzbudził jej najnowszy projekt arteterapeutyczny „Usiądź i zamknij oczy”. Centralnym elementem jest pomalowane przez dzieci ze spektrum autyzmu krzesło, wyposażone w słuchawki z nagraniem prezentującym, jak osoby autystyczne odbierają świat. Inicjatywa, realizowana we współpracy ze stowarzyszeniem Můj originál z Trzyńca, ma na celu zwiększenie świadomości, zrozumienia i akceptacji wobec rodzin wychowujących dzieci z autyzmem.

Lenka Sližová od trzech lat prowadzi działalność arteterapeutyczną, organizując zajęcia dla dzieci, dorosłych i rodzin. Jak podkreśla, sama przekonała się, że sztuka może mieć działanie terapeutyczne.

Plany, które sięgają daleko

Artystka ma na koncie pięć wystaw, m.in. w Bystrzycy, Londynie i Rzymie. W przyszłym roku jej prace zostaną zaprezentowane w Czeskim Cieszynie oraz w Barcelonie. Jak zaznacza, otrzymuje wiele propozycji, ale decyduje się tylko na te, które są zgodne z jej wewnętrznym przekonaniem.


Krótka rozmowa z Lenką Sližovą

Maluje Pani od pięciu lat, nie mając formalnego wykształcenia artystycznego. Skąd ta droga?

Zaczęłam malować intuicyjnie. Nie planuję – siadam przed płótnem i pozwalam się prowadzić emocjom. Maluję to, co czuję, że powinnam, a nie to, co „wypada”.

Co najczęściej Pani maluje?

Ludzi, zwierzęta, czasem zupełnie nieoczekiwane motywy. Najważniejsze, by obraz miał w sobie „serce”. Uwielbiam kolor i detale – to one nadają postaciom charakter.

Ile trwa powstanie jednego obrazu?

Zwykle około trzech tygodni codziennej pracy – od poniedziałku do piątku, w godzinach od ósmej do trzeciej. Taki rytm jest dla mnie naturalny, jeśli traktuję malowanie jako zawód, a nie hobby.

W ostatnim czasie dużo mówi się o Pani projekcie arteterapeutycznym. Co jest w nim dla Pani najważniejsze?

Przede wszystkim ludzie – rodziny, które często czują się niezrozumiane. Sama dzięki arteterapii wróciłam do zdrowia, więc wiem, że to działa. Projekt „Usiądź i zamknij oczy” ma pomóc otworzyć serca tych, którzy nie wiedzą, jak wygląda codzienność osób ze spektrum autyzmu.

A co z zagranicznymi wystawami?

Oferty mam regularnie – Instagram to dziś okno na świat. W 2026 roku czekają mnie ważne wystawy w Czechach i Barcelonie. Na resztę przyjdzie czas, kiedy poczuję, że jestem na to gotowa.

Komentarze



CZYTAJ RÓWNIEŻ



[embedyt]https://www.youtube.com/embed?listType=playlist&list=UU4ZpGtOu3BljB-JQzl5W_IQ&layout=gallery[/embedyt]
Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego