Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
GRÓDEK / W dniach 21 i 22 listopada Dom PZKO w Gródku pulsował energią, przygodą i opowieściami z różnych zakątków świata. Odbyła się tu już trzecia edycja Fest Outdoor – wydarzenia, którego nazwa nieprzypadkowo nawiązuje do cieszyńskiego „fest”, czyli porządnie, dobrze, solidnie. I właśnie tak było: porządnie przygotowany program, solidna dawka wiedzy i dobre, górskie historie opowiedziane z pasją.
Lodowcowe szczyty Ameryki Południowej
Festiwal otworzył Michal Kleslo, publiczność przeniosła się na drugi koniec świata do Peru, Boliwii, Kolumbii i Ekwadoru. Podróżnik zabrał wszystkich w fascynującą podróż po lodowcowych krainach Ameryki Południowej, do miejsc, w których tropik styka się z wysokimi górami, tworząc jedne z najbardziej spektakularnych krajobrazów na świecie.

Himalayan XTRI i nieludzki wysiłek
Drugim punktem programu było spotkanie z legendą czeskiego triatlonu, Petrem Vabrouškiem – zwycięzcą jednego z najtrudniejszych triathlonów świata, Himalayan XTRI. Sportowiec szczegółowo opowiadał o pływaniu w ciemnych wodach jeziora Phewa, o rowerowej trasie z 3600 metrami przewyższenia oraz o nocnym biegu na wysokości przekraczającej 4000 metrów.
Jego wystąpienie było pełne refleksji o przekraczaniu własnych granic, budowaniu odporności psychicznej, roli diety i treningu. Nie zabrakło również anegdot z nepalskiej rzeczywistości – od zaskakujących sytuacji na trasie, aż po spotkania z miejscowymi policjantami. Po prezentacji rozwinęła się ożywiona dyskusja.

W trakcie dyskusji Petr Vabroušek wrócił także do swoich początków. Przyznał, że do około dziesiątego roku życia był raczej chorowitym dzieckiem i najchętniej spędzał czas… z książkami. Dopiero później zaczął przygodę ze sportem, rozpoczynając w klubie wioślarskim. Od tego momentu ruch stał się naturalną częścią jego życia. Podkreślał również, że najważniejsza jest dla niego rodzina, a aktywność fizyczna powinna być czymś, co rodzice praktykują razem z dziećmi.
— Uprawiać sport z dziećmi to proces. Nie wystarczy je tylko zapisać do kółek — podkreślał Vabroušek, zwracał uwagę, że wielu rodziców oczekuje od swoich dzieci sportowych sukcesów, podczas gdy sami nie znajdują czasu na ruch i nie dają przykładu regularnej aktywności.

Padały pytania o motywację, regenerację, planowanie startów i codzienną rutynę sportowca.
Petr Vabroušek wielokrotnie podkreślał znaczenie ruchu w życiu codziennym – zwłaszcza jako wzorca dla młodego pokolenia – i przekonywał, że aktywność powinna być naturalną częścią naszego dnia. Jego obecność okazała się jednym z najbardziej inspirujących momentów festiwalu.
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe z bliska
Duże wrażenie na widzach zrobił również dokument Ve službě horám w reżyserii Martina Vrbickiego. Film odsłania kulisy pracy czeskiego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – pokazuje zarówno dramatyczne akcje ratunkowe, jak i pozornie spokojne dni, w których o życiu innych decydują profesjonalizm, doświadczenie i szybka, trafna decyzja.
Twórca uchwycił nie tylko techniczną stronę służby, lecz także jej ludzkie oblicze: emocje ratowników, ich codzienną gotowość, poczucie odpowiedzialności i solidarność w zespole. Po projekcji odbyła się rozmowa z reżyserem, podczas której widzowie mogli zapytać o kulisy powstawania filmu, wyzwania zdjęciowe oraz o to, co najbardziej poruszało ekipę podczas towarzyszenia ratownikom w terenie.

W ten sposób zakończył się pierwszy dzień festiwalu. Drugi dzień opiszemy w kolejnej relacji.

























Komentarze



