Czwarte miejsce Włodarczyk w Paryżu. To jeszcze nie koniec kariery – zwrot.cz

    Anita Włodarczyk zajęła czwarte miejsce w konkursie rzuty młotem podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. To był najprawdopodobniej ostatni „olimpijski taniec” królowej światowego młota, trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej i rekordzistki świata. „Zabrakło szczęścia, szkoda” – skwitowała Włodarczyk.

    Włodarczyk zajęła czwarte miejsce. Wygrała Kanadyjka Camryn Rogers przed Annette Nneka Echikunwoke z USA i Chinką Jie Zhao.

    W piątej serii Włodarczyk uzyskała najlepszy wynik w sezonie – 74,23. Rogers rzuciła w konkursie 76,97, Echikunwoke – 75,48, a Zhao – 74,27. Zatem Polce zabrakło do medalu pięciu centymetrów, bo przy równych wynikach Chinka miała lepszą drugą próbę.

    Zabrakło pięciu centymetrów

    „Zabrakło dzisiaj szczęścia. Dałam z siebie wszystko, walczyłam. Nie pamiętam już konkursu, w którym bym się poprawiała w piątej kolejce. Jedyne, z czego się mogę cieszyć, to fakt, że przygotowaliśmy z trenerem szczyt formy na igrzyska. Zabrakło szczęścia, szkoda” – powiedziała Włodarczyk.

    Rekordzistka świata zaczęła swoje olimpijskie występy w 2008 roku w Pekinie, gdzie zajęła… czwarte miejsce. Potem były olimpijskie złota w Londynie (2012), Rio de Janeiro (2016) i Tokio (2021), aż w końcu znów… czwarte miejsce w Paryżu.

    „Gdzieś tam jakaś klamra jest. Teraz muszę to powiedzieć: myślę, że to będą moje ostatnie igrzyska, bo nie sądzę, żebym jeszcze cztery lata wytrzymała. Kariery nie kończę, bo chcę jechać za rok na mistrzostwa świata do Tokio” – powiedziała Włodarczyk

    Do zobaczenia w Tokio

    Polka jest trzykrotną mistrzynią olimpijską, ponadto cztery razy wygrywała mistrzostwa świata i Europy.

    Włodarczyk powiedziała dziennikarzom, że w finałowym konkursie w Paryżu wypełniła właśnie minimum na mistrzostwa świata w Tokio.

    „Na pewno do zobaczenia w Tokio” – stwierdziła. Przyznała, że we wtorkowym wieczornym konkursie czuła się zdecydowanie lepiej niż w eliminacjach.

    Pokonywanie dużo młodszych zawodniczek

    „Byłam zdecydowanie bardziej zmotywowana. Rano dostałam kilka fajnych SMS-ów. To mnie zmobilizowało. Nie mogę powiedzieć od kogo, ale było to miłe i fajnie, że ludzie tak zareagowali. Za to im dziękuję” – podkreśliła rekordzistka świata (82,98 z 2016 roku).

    Przyznała, że dużo się dogrzewała między rzutami, bo ma już starszy organizm. „Mam też swoje rytuały. Jest niedosyt, ale z drugiej strony się cieszę, że walczyłam” – dodała Włodarczyk.

    „Za dwa dni skończę 39 lat. Jak widać, można jeszcze walczyć na igrzyskach i pokonać zdecydowanie dużo młodsze dziewczyny” – oceniła.

    Przyszłość polskiego rzutu młotem

    Pytana o przyszłość polskiego rzutu młotem, który od lat pozwalał przywozić dziesiątki medali z globalnych imprez, a w Paryżu nie dał ani jednego, Włodarczyk posmutniała.

    „Nie wiem, co się dzieje. Dzisiaj idąc na start, powiedziałam sobie, że muszę bronić honoru polskiego młota, bo panom nie wyszło. Coś zrobiłam, bo to najlepszy wynik w sezonie. Co będzie z młodzieżą? Trudno mi powiedzieć, ale nie chciałabym, aby ten polski młot wśród kobiet i mężczyzn umarł” – wskazała Włodarczyk.

    Zapytana, czy zamierza w przyszłości być trenerką, odpowiedziała, że się chyba do tego nie nadaje.

    „Ja bym chyba wszystkich zabiła, jakby ktoś się opierniczał na treningach. Wiem, jak ja do tego podchodziłam. Tutaj musiałoby być duże zaufanie i takie podejście, że zawodnik daje 100 procent, tak jak i trener. Póki co tego nie widzę, ale różnie życie się układa” – powiedziała. Dopytywana, czy jakby ktoś poprosił o taką pomoc, sprecyzowała, że konieczna byłaby szczera i długa rozmowa z taką osobą.

    „Na razie koncentruję się jeszcze na karierze. Mam duży sentyment do Tokio. Mam tam wielu wspaniałych przyjaciół. Byłam kilka razy na zgrupowaniach w Takasaki przed igrzyskami 2021. Już mnie tam znów zapraszają. Potwierdzam: będę” – podsumowała najwybitniejsza młociarka w historii.

    Z Paryża Tomasz Więcławski (PAP)

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



       

      NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA NA ZAOLZIU
      W TWOJEJ SKRZYNCE!

       

      DZIĘKUJEMY!

      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego