TRZYNIEC / W Polskiej Szkole Podstawowej im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu odbyła się Majowa Poprzeczka. 19 maja 2023 roku ponad siedemdziesięcioro uczniów z ośmiu polskich szkół spotkało się na zawodach w skoku wzwyż. W tym roku zawody odbyły się po raz dwudziesty piąty. Najwięcej punktów w kwalifikacji ogólnej zdobyła Szkoła Podstawowa z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie.

    Poprzeczka Majowa to zawody w skoku wzwyż organizowane od kilkudziesięciu lat przez Polską Szkołę Podstawową im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu. W zawodach sportowych biorą udział uczniowie klas 6-9 z polskich szkół podstawowych.

    – Cieszymy się, że tak dużo uczniów w tym roku się zgłosiło. Oprócz polskich szkół w zawodach bierze również udział nasza sąsiadka – szkoła czeska. Ostatnia Majowa Poprzeczka odbyła w 2019 roku, czyli cztery lata temu. Widzimy, że po tak długiej przerwie, uczniowie i nauczyciele są spragnieni zawodów sportowych, że rzeczywiście potrzebny jest ruch dla dzieci, potrzebne jest spotykanie się. Widzimy też, jak uczniowie, którzy się znają z różnych wyjazdów, reagują na to spotkanie w czasie Poprzeczki Majowej. Uczniowie dopytywali, kto przyjedzie, czekali na swoich kolegów. Było to bardzo sympatyczne – mówi Agnieszka Kulig, zastępca dyrektora Polskiej Szkoły Podstawowej im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu.

    Wyniki Poprzeczki Majowej 2023

    Kategoria dziewczyny z klas 6-7: I miejsce – Bindi Noemi Bartoň (Gnojnik), 135 cm; II miejsce – Lucie Motyková (czeska szkoła JMZŠ), 135 cm; III miejsce – Anna Pindur (Jabłonków), 130 cm.

    Kategoria chłopcy z klas 6-7: I miejsce – Jakub Madej (Czeski Cieszyn), 165 cm; Tobiaš Pawlitek (Czeski Cieszyn), 145; III miejsce – Janis Rusz (Jabłonków), 145 cm.

    Kategoria dziewczyny z klas 8-9: I miejsce – Barbara Śmiłowska (Sucha Górna), 145 cm; II miejsce – Laura Burianová (czeska szkoła JMZŠ), 145 cm; Daniela Kufa (Jabłonków), 140 cm.

    Kategoria chłopcy z klas 8-9: I miejsce – Martin Nowok (Gnojnik), 160 cm; II miejsce – Andrzej Bulawa (Czeski Cieszyn), 160 cm; III miejsce Mateusz Madzia (Jabłonków), 160 cm.

    Punktacja szkół: I miejsce – Czeski Cieszyn, 1640 punktów; II miejsce – Jabłonków, 1615 punktów, III miejsce – Trzyniec i Gnojnik ex aequo, 1435 punktów.

    Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy z pomysłodawczynią Poprzeczki Majowej, emerytowaną nauczycielką wychowania fizycznego z Polskiej Szkoły Podstawowej im. Gustawa Przeczka w Trzyńcu.

    Jak wyglądały początki Poprzeczki Majowej?

    Do pracy w trzynieckiej szkole przyszłam w 1969 roku. Całe swoje życie zawodowe spędziłam pod jednym dachem. Gdy przyszłam do sali gimnastycznej trzynieckiej szkoły po raz pierwszy, to brakło mi słów. Nie wiedziałam, co mam robić z dziećmi na tak małej sali. Byłam przyzwyczajona ze studiów w Ostrawie do dużych hal sportowych. Tej pięknej sali, która jest dzisiaj, jeszcze nie było. Mieliśmy zwykłe boisko żużlowe. Poprzeczkę do skakania robiliśmy ze sznurka i woreczków zawieszonych jako obciążniki. Nie mieliśmy takich sprzętów jak dzisiaj. A musiało to być bezpieczne. Takie były początki. Na zawody przychodziły drużyny ze szkół od Cieszyna aż po Jabłonków. Poprzeczka Majowa odbywała się też zawsze przed zawodami lekkoatletycznymi na stadionie w Trzyńcu. Nasi zawodnicy mogli sobie więc już wcześniej potrenować, a potem ich wyniki w zawodach ogólnych były lepsze.

    Skąd wziął się pomysł na organizowanie zawodów w skoku wzwyż?

    Bardzo lubiłam chodzić na imprezę lekkoatletyczną Beskydská laťka, organizowaną na dużym stadionie w Trzyńcu. Pomyślałam, że fajnie by było zorganizować coś takiego dla naszych szkół, ale w mniejszym wydaniu. I tak powstała Poprzeczka Majowa. Na początku byliśmy niestety zależni od pogody, bo zawody odbywały się na polu, na boisku żużlowym. Potem było lepsze boisko, pożyczaliśmy materace z innej szkoły, bo nie mieliśmy takich jak dzisiaj.

    Jakie trzeba mieć cechy, żeby być dobrym w skoku wzwyż?

    Przede wszystkim trzeba być dobrym sportowcem ogólnie. Ważne są nogi. Ale nie jest powiedziane, że ci długonodzy są najlepsi w skoku wzwyż. Są tacy, którzy mają przeciętną budowę, ale mają dobre odbicie, zacięcie i potrafią walczyć.

    Przychodzi pani na każdą Majową Poprzeczkę?

    Tak. Właśnie wspominałyśmy przed chwilą z panią dyrektor Anną Jeż, jak przyszłam raz na Majową Poprzeczkę jako gość i od razu wciągnięto mnie w organizację. Musiałam czytać nazwiska kolejnych zawodników. Oczywiście to mi wcale nie przeszkadzało. Zawsze tu lubię przychodzić. Lubię wspominać te początki. Nauczyciele organizujący zawody dzisiaj mówią, że, jak mnie tu już nie będzie, to przemianują Majową Poprzeczkę na Memoriał Aureli Siwej (śmiech).

    Jaka jest różnica w podejściu do wychowania fizycznego dzisiaj w porównaniu z latami, w których pani była nauczycielką?

    Wydaje mi się, że faktycznie młodzież coraz mniej się rusza. Nie wiem, czy temu jest winna pandemia czy nowe technologie, które ciągle się rozwijają – komputery, komórki. Kiedyś było tak, że jak dziecko przyszło ze szkoły, tornister rzucało w kąt i biegło na boisko, plac zabaw, i tak biegało się aż do wieczora. Potem mama wołała do domu. A teraz widzę to po swoim wnuku, że życie się zmieniło. Choć mój wnuk jest aktywny, bo gra w piłkę i pływa, to jednak, gdy ma iść do ogrodu, pyta, jak długo tam ma być (śmiech).

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      REKLAMA Walizki
      REKLAMA
      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023-2024.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego.