CZESKI CIESZYN / W sobotę nad Zaporą Cieszyńską odbył się Złaz Zuchowy. Dzieci z czterech gromad zuchowych pomagały św. Jerzemu pokonać smoka. Uczestniczyły w biegu patrolowym, rozszyfrowywały wskazówki i szukały ukrytego skarbu.

    Złaz Zuchowy pt. „Złaz Odważnych” w ośrodku Zlatá Orlice w Czeskim Cieszynie przygotował Krąg Instruktorski WATRA. Udział w imprezie wzięło prawie 40 dzieci z gromad zuchowych, które zrzesza Harcerstwo Polskie w Republice Czeskiej.

    Asia Mitura tłumaczy dzieciom jak będzie przebiegał bieg patrolowy

    – Mamy teraz 120 zuchów w pięciu gromadach zuchowych. Dzisiaj są tutaj obecne dzieci z prawie wszystkich gromad zuchowych. Są to „Koniki Morskie” z Czeskiego Cieszyna, „Wilczęta” z Karwiny, „Irbisy” z Trzyńca oraz „Mieszkańcy Zielonego Lasu” z Cierlicka. W większości są to dzieci od drugiej do piątej klasy. Brakuje tylko dzieci z gromady zuchowej „Wesołe Ogniki” z Olbrachcic – powiedziała komendantka Joanna Mitura.

    Program został przygotowany na podstawie legendy o świętym Jerzym

    Złaz Zuchowy rozpoczął się rano o godzinie ósmej. Już za godzinę dzieci mogły rozpocząć bieg patrolowy koło zapory i ośrodka. Zanim jednak wyruszyły w drogę, zostały losowo podzielone na jedenaście rycerskich grupek oraz otrzymały instrukcje, jak będzie wyglądała prawie całodniowa gra. Obejrzały również krótkie przedstawienie, które przygotował dla nich Michał Mitura, który w tym dniu wcielił się w postać św. Jerzego. Program bowiem został przygotowany na podstawie legendy o świętym Jerzym i jego walce ze smokiem. Święty Jerzy poprosił dzieci, by pomogły mu, spełniając zadania, pokonać smoka.

    Michał Mitura wcielił się w postać św. Jerzego

    – Ten temat wybraliśmy, ponieważ św. Jerzy jest patronem skautów i harcerzy. Na patrona wybrał go założyciel skautingu Robert Baden-Powell. Jest to symbol dobra, które walczy ze złem. Cały program przygotowany jest w tym duchu. Punkty patrolowe w grze przygotowane są w ten sposób, że zuchy mają za zadanie przekonać swoje strachy, wykazać się wiedzą, nawiązujemy tutaj też do prawa zuchowego – tłumaczyła Joanna Mitura.

    Dzieci miały różne zadania

    Dzieci pod bacznym okiem członków kadry miały za zadanie przejść 24 stoisk, które były umieszczone wzdłuż Zapory Cieszyńskiej i harcówki. Przy każdy stoisku przygotowane było zadanie, po jego spełnieniu dzieci otrzymały kopertę. Uczestnicy mieli tak za zadanie na przykład sortować śmieci do odpowiednich pojemników, przejść po linie, przepłynąć zaporę na katamaranie, kolorować obrazki bez użycia kredek lub rozpoznać smaki. Ostatnim punktem była grota smoka przygotowana w stylu nocnych podchodów.

    Jednym z zadań było przepłynięcie zapory na katamaranie

    – Minęło sporo czasu od ostatniego złazu, kiedyś był to raczej dwudniowy biwak wszystkich zuchów. Jednak tych dzieci już jest tak dużo, że nie znaleźliśmy ośrodka, w którym moglibyśmy go zrealizować. Dlatego powróciliśmy do jednodniowej imprezy – zaznaczyła komendantka.

    Szukanie skarbu

    Po przedpołudniowym programie kadra przygotowała dla dzieci obiad. Po obiedzie następowało rozszyfrowanie wskazówek i poszukiwanie skarbu.

    – Drużyny podczas spełniania zadań zbierały części układanki, za pomocą św. Jerzego ułożyły jeden duży obraz z dwunastu części. Na nim znajdowały się informacje, gdzie został ukryty skarb, którego pilnował smok. Każda gromada zuchowa miała znaleźć swój skarb. Były nim czapki z daszkiem, które są częścią umundurowania zuchowego. Na te czapki przypiąć mogą sobie również różne plakietki, znaczki, osiągnięcia albo pamiątki, które otrzymają z przygód w gromadzie – opowiadała Joanna Mitura.

    Popołudnie przy ognisku

    Po programie dzieci spotkały się przy ognisku, uczestniczyły w śpiewograniu, gawędzie i dowiedziały się, jaki był morał tego spotkania. Dla chętnych przygotowane były kanadyjki, w których mogli popływać na zaporze.

    Głównym celem imprezy była integracja i wspólna zabawa. Organizatorzy chcieli, by dzieci z poszczególnych gromad zuchowych zapoznały się z innymi zuchami i poznały, że na Zaolziu działa więcej takich grup. Ważne było też dla nich spędzenie czasu w przyrodzie, ponieważ jak przyznała sama komendantka, czasami im tego brakuje.

    Popołudnie przy ognisku

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      REKLAMA Walizki
      REKLAMA
      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego.