Po grudniowym istnym „ataku zimy”, podczas którego zwały śniegu zaskoczyły nie tylko drogowców, od wielu już dni panują zdecydowanie niezimowe temperatury. Tu i ówdzie na gałęzi zaobserwować można jakiś pączek, z ulów wylatują pszczoły. O aktualnie panującej pogodzie rozmawiamy z Janem Michalikiem z Piosku, absolwentem studiów leśniczych w Granicach na Morawie oraz ekologii i ochrony środowiska w Ołomuńcu.

    Ostatnio zaobserwowałeś w swoich ulach, że pszczoły wyleciały. To chyba nie jest normalne w styczniu?

    To jest bardzo dobre. Jest to normalne. Pszczoły mam już od 8 lat i kiedy zacząłem się nimi zajmować, to przez pięć lat co roku zawsze w wigilię Święta Bożego Narodzenia było słoneczko, około 12 stopni ciepła, i pszczoły sobie wylatywały odłożyć swój kałowy bagaż. Bo one jak w zimne jedzą zapasy miodu, to potrzebują też wydalać. Więc gdy oprze się o ul słońce, jest tak około 12 stopni, jest bezpiecznie, przyjemnie, to pszczoły wylatują, żeby się wypróżnić na zewnątrz.

    A więc to jest normalne zachowanie pszczół. A gdyby zima była cały czas tak mroźna, że nie byłoby temperatur dodatnich?

    Tak, pszczoły, jeśli mają okazję, to kilkakrotnie w ciągu zimy wylatują. I jest to bardzo potrzebne. W przeciwnym wypadku te pszczoły po prostu wypróżniałyby się w ulu, a to jest złe, bo z tego mogą powstać różne zarazy. Natomiast na pewno dla przyrody jest lepiej, kiedy zimą jest mroźno i kiedy jest śnieg. I nie dochodzi do tego, że już teraz jakieś gatunki roślin kwitną i żadnego pożytku z tego nie mają ani pszczoły, ani inne owady.

    No właśnie. Za długo jest tak ciepło?

    Tak, zdecydowanie.

    A rośliny, które pod wpływem zbyt wysokich długotrwałych temperatur zaczęły wypuszczać pączki, w momencie, gdy przyjdą znowu mrozy, zmarzną i sezon wegetacyjny będzie dla nich stracony?

    Tak, niestety. Dla tych roślin, które zakwitną, a później ich kwiaty zmarzną, bo może przyjść za tydzień jakieś wielkie ochłodzenie, to nie jest dobre. Jednak przyroda wokół nas nigdy nie będzie taka, jakbyśmy chcieli. I człowiek musi się z tym pogodzić.

    A czy w dawnych czasach też się zdarzały takie anomalia pogodowe?

    Myślę, że tak. Tylko my już tego nie pamiętamy. Przecież przykładowo w neolicie tutaj, w środkowej Europie, było o jakieś trzy stopnie cieplej i było więcej opadów. Wegetacja była więc bogatsza. Możesz choćby zerknąć na taką chronologiczną mapę w Internecie, gdzie są wszystkie te ery i tam zobaczysz, jaka była przeciętna temperatura w tych czasach.

    A w bliższej przeszłości? Powiedzmy sto czy dwieście lat wstecz?

    W tym przypadku też można zerknąć do kronik. Moja starka na przykład wspominała, że też bywało tak, że było zielono w zimnie i nawet nie naśnieżyło w grudniu, a w innych latach znów było mnóstwo śniegu.

    A więc te anomalia pogodowe to wcale nie jest jakiś znak naszych czasów?

    Tak. Tyle że przez ostatnie kilkadziesiąt lat liczba dni, kiedy jest mróz i jest śnieg, maleje. I też przeciętna temperatura w zimie się podniosła ogólnie o jakieś 2 stopnie w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Jest mniej opadów śniegu, mniej jest mroźnych dni, zima jest łagodniejsza. Ubyło mroźnych dni, a przybyło tych dni, kiedy jestem temperatura powyżej zera.

    Zaczęliśmy naszą rozmowę od pszczół, ale też słyszałam, że kury się zaczęły przymierzać do siadania na jajkach. To chyba nie jest normalne o tej porze roku?

    Teoretycznie nie jest normalne. Jednak jeśli kurnik jest ogrzewany, doświetlany, to może być różnie. Zależy też wiele od tego, jak się kury karmi, jaki jest kogut, jaka jest atmosfera, kontakty społeczne pomiędzy poszczególnymi kurami…

    Tak więc trudno jest ocenić, czy takie anomalia pogodowe, jakie w ostatnich dniach obserwujemy, są jednoznacznie negatywne.

    Moim zdaniem obecna pogoda sprzyja nam w aktualnej sytuacji w Europie Środkowej. Bo nie potrzeba nam tyle gazu, nie musimy ogrzewać. Jest też fajna pogoda na to, by posadzić jakieś drzewko. Idealna pora na sadzenie drzewek jest właśnie wtedy, kiedy nie śnieży i nie jest mroźno. Teraz jest nawet lepiej niż wiosną.

    (indi)

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      REKLAMA Walizki
      REKLAMA
      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023-2024.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego.