Czesława Rudnik
E-mail: redakcja@zwrot.cz
CZESKI CIESZYN / Po przerwie wakacyjnej Scena Polska Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie zaprosi widzów na przedstawienia w sezonie jubileuszowym. Jak co roku w planach jest sześć premier. 24 września odbędą się obchody 65-lecia Sceny Polskiej.
Na początku września obejrzą widzowie „Opowieści gargantuiczne”, które premierę miały już w czerwcu. Reżyserem przedstawienia i autorem scenografii jest Andrzej Sadowski, który stworzył scenariusz teatralny na motywach „Gargantui i Pantagruela” Françoisa Rabelais’go w przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
Na jubileusz zespołu teatralnego odbędzie się uroczysta prapremiera sztuki „Rajska jabłonka” Andrzeja Niedoby w reżyserii Bogdana Kokotka. Sztuka otrzymała I nagrodę w konkursie ogłoszonym przez miesięcznik teatralny „Dialog” w 1985 roku, jednak ze względu na poruszaną tematykę nie miała wówczas szansy zaistnieć na deskach teatralnych.
Andrzej Niedoba to publicysta i pisarz, autor reportaży i sztuk teatralnych. Jest również autorem słów pieśni „Szumi jawor”, do której muzykę skomponował jego ojciec Adam Niedoba. Pieśń ta stała się nieformalnym hymnem górali beskidzkich. „Rajska jabłonka” została napisana gwarą i zadedykowana stryjowi autora Władysławowi Niedobie, który był jednym z założycieli Sceny Polskiej i jej wieloletnim kierownikiem artystycznym.
W listopadzie zagra Scena Polska „Kobietę morza” Henrika Ibsena. To jedna z mniej znanych, późnych sztuk Ibsena i jedna z najrzadziej wystawianych w Polsce. Zbiorowym bohaterem jest patriarchalna rodzina, a szerzej społeczność niewielkiego, ale targanego namiętnościami miasteczka w północnej Norwegii. Dla Ibsena wolność wyboru wiąże się z poczuciem odpowiedzialności za popełniony czyn, wolność oznacza konieczność świadomego kierowania swoim życiem i kształtowania swojej osobowości.
Ibsen często czynił kobiety bohaterkami swych utworów. Jednocześnie kreślił głębokie portrety psychologiczne swoich postaci. Głównym obiektem zainteresowania Ibsena był zawsze człowiek i jego bolączki, próby szukania własnego „ja” i miejsca we współczesnym świecie. Dlatego sztuki norweskiego dramaturga nigdy nie straciły na aktualności i wciąż są wystawiane na deskach teatrów na całym świecie.
Na luty przyszłego roku zaplanowana została premiera przedstawienia „Skąpiec nie był Świętoszkiem czyli co nieco o Molierze”, które jest spojrzeniem na bohaterów Moliera i samego pisarza trochę inaczej, z przymrużeniem oka. Molier, prezentując galerię wiecznych typów ludzkich, dawał zarazem satyryczny obraz francuskiej obyczajowości XVII w. Jego twórczość pełna jest jednocześnie głębokiego humanizmu, wierzył w rozum ludzki i zdolność przezwyciężania zła oraz opowiadał się za wolnym i godziwym wyborem własnej drogi.
W kwietniu zobaczą widzowie Sceny Polskiej premierę francuskiej komedii kryminalnej „Zakała” Francisa Vebera. Szybkie tempo i zaskakujące zmiany sytuacji sprawiają, że od początku zostaną wciągnięci w wartką akcję. Komedie Vebera, a napisał ich ponad trzydzieści, od przeszło czterdziestu lat bawią publiczność na całym świecie.
Głównym bohaterem komedii „Zakała” jest Pignon, typowy nieudacznik życiowy, marudzący przeciętniak. A jednocześnie dobry i uczciwy człowiek, który nie odnajduje się w konsumpcyjnej cywilizacji. To bohater, którego Veber wielokrotnie pokazywał w swoich sztukach i scenariuszach, m.in. w „Kolacji dla głupca”, którą widzowie Sceny Polskiej mogli oglądać w 2002 roku w reżyserii Jana Monczki.
Na zakończenie sezonu przygotuje zespół Sceny Polskiej „Kolację na cztery ręce” Paula Barza. Premiera odbędzie się w maju. Punktem wyjścia komedii jest zdarzenie fikcyjne, osobiste spotkanie Bacha z Haendlem w 1747 roku z okazji przyjęcia Bacha do Towarzystwa Nauk Muzycznych. W rzeczywistości, mimo wielu paraleli w życiorysach, obaj muzycy nigdy się nie spotkali.
Wszystkie pozostałe fakty są jednak autentyczne, w tym także wyraźna niechęć Haendla do spotkania z Bachem i wielokrotnie ponawiane przez Bacha próby nawiązania kontaktu ze sławniejszym kolegą. Fikcyjnie wykreowana sytuacja spotkania cenionego Haendla i niedocenianego Bacha to okazja do walki o prym w kompozytorskim świecie.
Tagi: Bogdan Kokotek, Jan Monczka, Scena Polska Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie, „Kobieta morza” Henrika Ibsena, „Kolacja dla głupca”, „Kolacja na cztery ręce” Paula Barza, „Opowieści gargantuiczne” Andrzeja Sadowskiego, „Rajska jabłonka” Andrzeja Niedoby, „Skąpiec nie był Świętoszkiem czyli co nieco o Molierze”, „Zakała” Francisa Vebera



