MOSTY KOŁO JABŁONKOWA / Bal Gorolski powrócił po rocznej przerwie – sobotni wieczór w Domu PZKO Kasowy w Mostach koło Jabłonkowa upłynął przy muzyce, śpiewie i gwarze rozmów. Sala Kasowego wypełniła się do ostatniego miejsca. Odbyła się tam 46. edycja wydarzenia, połączona z Międzynarodowym Przeglądem Kapel Ludowych i Zespołów Folklorystycznych. Powrót balu okazał się sukcesem; duże zainteresowanie potwierdziło, jak głęboko ta tradycja jest zakorzeniona w regionie.

    Stowarzyszenie „Kopce” nowym organizatorem Balu Gorolskiego

    Bal zorganizowała nowa generacja działaczy skupiona wokół stowarzyszenia Kopce. Już od początku było widać, że publiczność spragniona była tego spotkania – zajęte były nie tylko wszystkie ławy przy stołach, ale również rzędy krzeseł przygotowane na czas przeglądu zespołów.

    Wydarzenie otworzył prezes stowarzyszenia Kopce Piotr Cienciała. Jednym z najbardziej poruszających momentów były jego podziękowania skierowane do wieloletnich organizatorów Balu Gorolskiego – Alojzego Martynka i Andrzeja Niedoby – oraz ich żon. Słowa uznania zostały nagrodzone długimi brawami, które świadczyły o dużym szacunku dla ich wieloletniej pracy.

    Łowiynziok tańczy Michał Milerski z żoną Danutą

    Przegląd kapel i zespołów rozpoczął się po godzinie 17.00 i trwał ponad trzy godziny. Całość prowadził Michał Milerski z Nydku. Na początek zaprezentował łowiynzioka – zatańczonego z żoną, synem i jego partnerką. Sam śpiewał do tańca.

    Bogaty program

    Na scenie zaprezentowali się wykonawcy z Czech, Polski i Słowacji. Publiczność mogła usłyszeć i zobaczyć m.in. zaolziańskie kapele Lipka i Czerchla, Reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca PZKO Olza, Skład Niearchaiczny z Żywiecczyzny, Zespół Regionalny Istebna, akademicki zespół folklorystyczny Technik z Bratysławy oraz brneński Nótaband.

    Duże emocje wywołał występ projektu Ostrá Detva, łączącego czeskich i słowackich muzyków pod kierownictwem Martina Kajzara i Ondreja Moloty. W Mostach symbolicznie ochrzczono ich płytę nagraną w studiu Czeskiego Radia w Ostrawie – tej roli podjął się Andrzej Niedoba, wspominając przy tym wybitne postacie muzyczne, które na przestrzeni lat gościły na Balach Gorolskich.

    Chrzest płyty Ostrá Detva

    Po przeglądzie przyszedł czas na bal. Tradycyjnie rozpoczął go chodzony – cieszyński odpowiednik poloneza. Przy dźwiękach kapel „Lipka” i „Czerchla” parkiet błyskawicznie zapełnił się tancerzami. W kolejnych godzinach do tańca przygrywały kapele, które wcześniej występowały podczas przeglądu.

    Zachwyt folklorem oczami dyrektora Huty Trzynieckiej Romana Heidego

    – Na Balu Gorolskim jestem po raz pierwszy. To dla mnie wyjątkowe przeżycie. Miałem okazję zobaczyć niezwykłą, wręcz zachwycającą prezentację strojów ludowych oraz piękną panoramę kunsztu folklorystycznego. Program był absolutnie perfekcyjnie przygotowany, z pełnym uznaniem chylę czoła przed organizatorami – przyznał dyrektor generalny Huty Trzyneickiej Roman Haide, który na bal przyszedł w stroju gorolskim.

    Roman Heide i Ján Moder

    – Jestem zachwycony, że mogłem wziąć udział w tym wydarzeniu. Sam strój jest bardzo wygodny, jedyną nieco problematyczną kwestią było wiązanie kierpców, przy mojej posturze to dość odważne wyzwanie. Poza tym jednak wszystko było znakomite: atmosfera, ludzie, energia tego wieczoru – podsumował Bal Gorolski Roman Heide.

    Bal Gorolski przyciągnął tłumy

    Bal, podobnie jak w poprzednich latach, cieszył się dużym zainteresowaniem – wejściówki rozeszły się w krótkim czasie. Uczestników obowiązywał strój ludowy; wyjątkiem był jedynie przegląd, na który można było przyjść w stroju codziennym. Najwięcej osób wystąpiło w strojach cieszyńskich i gorolskich, choć pojawiły się również inne, m.in. krakowskie.

    Radość z kontynuacji Balów Gorolskich – emocje i wspomnienia Andrzeja Niedoby

    – Emocje były ogromne – muszę przyznać, że przeżywałem to razem z organizatorami, zastanawiając się, czy wszystko się uda, bo to wciąż nasz Bal Gorolski. Bardzo się cieszę, że tradycja tych bali jest kontynuowana i że znaleźli się ludzie, którzy chcą ją podtrzymywać. Dobrze, że to wydarzenie nie zanikło – powiedział Andrzej Niedoba, inicjator i wieloletni organizator Balu Gorolskiego.

    W tym roku po raz pierwszy Andrzej Niedoba uczestniczył w balu jako widz. – Ciekawie było spojrzeć na to wydarzenie z innej perspektywy. Kiedy nie musiałem zajmować się organizacją, mogłem po prostu cieszyć się atmosferą i obserwować, jak wszystko przebiega – dodał.

    Powrót Balu Gorolskiego po rocznej przerwie pokazał, że wydarzenie wciąż żyje, przyciąga kolejne pokolenia i pozostaje ważnym miejscem spotkań miłośników folkloru z różnych stron.

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      [embedyt]https://www.youtube.com/embed?listType=playlist&list=UU4ZpGtOu3BljB-JQzl5W_IQ&layout=gallery[/embedyt]
      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego