Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
To wielkie wyróżnienie dla ekipy Cierlickiego Lata Filmowego. Na specjalne zaproszenie organizatorów 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni przez sześć dni mogli oglądać najlepsze polskie produkcje. O wyjeździe do Trójmiasta opowiada „Zwrotowi” Elżbieta Štěrba-Molenda, organizatorka Cielafu.
„Byliśmy zachwyceni”
Najważniejszy polski festiwal filmowy odbywał się od 21 do 26 września. „Złote Lwy”, czyli nagrodę główną, otrzymał obraz Macieja Sobieszczańskiego „Przez ścianę”. Z kolei „Srebrne Lwy” przypadły filmowi „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy.
Jak przyznaje w rozmowie z nami Elżbieta Štěrba-Molenda, wraz z organizatorami Cielafu obejrzeli 14 z 16 produkcji zgłoszonych do konkursu głównego.
– Byliśmy zachwyceni poziomem wszystkich tych filmów. Szczerze powiedziawszy, to moglibyśmy zrobić Cierlickie Lato Filmowe składające się tylko z nich. To było kino emocjonalne, o bardzo wysokim poziomie artystycznym – opowiada.
Co ciekawe, żadna z tych dwóch głównych nagród nie przypadła filmowi „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego. To obraz, który kręcony był między innymi w cieszyńskim Teatrze im. Adama Mickiewicza, nagrodzony za najlepszą reżyserię na festiwalu w Cannes, a także polski kandydat do Oscara.
– Mówiło się, że „Ojczyzna” pozbiera tutaj wszystkie najważniejsze nagrody, bo to przecież polski kandydat do Oscara, nagrodzony na festiwalu w Cannes. Zdobyła jednak tylko dwie nagrody (za najlepszą reżyserię i scenografię – dop. red.), więc to świadczy o poziomie innych filmów. Przewodniczącym jury był Krzysztof Zanussi, którego spotykałam praktycznie codziennie – chodził na wszystkie filmy konkursowe – mówi Štěrba-Molenda.
Cielaf na festiwalu w Gdyni
Organizatorzy Cierlickiego Lata Filmowego przebywali w Gdyni na specjalne zaproszenie Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
– Zostaliśmy zaproszeni jako przedstawiciele zagranicznego festiwalu, który pokazuje polskie kino. To była też okazja do wymiany doświadczeń – poznałam organizatorów podobnych imprez w Dublinie czy Waszyngtonie – wyjaśnia nasza rozmówczyni.
– Było też mnóstwo imprez towarzyszących. Jako organizatorzy Cierlickiego Lata Filmowego byliśmy na przykład zaproszeni na koncert w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim – orkiestra Adama Sztaby grała muzykę filmową z filmów Andrzeja Wajdy, bo w tym roku mija setna rocznica jego narodzin – dodaje.
Spodziewać się można, że na przyszłorocznej edycji Cielafu – która odbędzie się od 9 do 12 września 2027 roku – zobaczymy wiele z tych filmów, które pokazywane były w Gdyni. – Najchętniej pokazałabym wszystkie, które widziałam. Ale trzeba będzie dokonać selekcji, czekają nas trudne dyskusje – kończy z uśmiechem Štěrba-Molenda.



