Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
Jedni po raz pierwszy zobaczyli morze, inni najbardziej zapamiętali Westerplatte, ruchome wydmy albo wspólne chwile z rówieśnikami z innych szkół. Po zakończeniu pierwszego turnusu Zielonej Szkoły pytamy uczniów i nauczycieli, co było dla nich najważniejsze i co zabierają ze sobą z Jastrzębiej Góry.
Dla niektórych morze po raz pierwszy
Pierwszy turnus tegorocznej Zielonej Szkoły zakończył się w środę 16 września. Do domów wróciło 96 uczniów z polskich szkół w Bystrzycy, Jabłonkowie, Trzyńcu i Wędryni.
Dla części z nich był to pierwszy w życiu wyjazd nad polskie morze. Plaża, piasek, szum fal i ciepła pogoda stały się jednymi z najważniejszych wspomnień tego pobytu. Zielona Szkoła była jednak czymś więcej niż wypoczynkiem nad Bałtykiem.
Uczniowie odwiedzili Gdańsk i Westerplatte, Łebę z ruchomymi wydmami, Rozewie, Władysławowo i Gdynię. Zwiedzili również ORP „Błyskawica”, Akwarium Gdyńskie oraz Szymbark. Miejsca, o których wcześniej słyszeli podczas lekcji, mogli tym razem zobaczyć na własne oczy.
Cztery szkoły – jedna grupa
Ważną częścią wyjazdu była integracja uczniów z czterech szkół. Wspólne grupy, gry terenowe, zajęcia sportowe i wieczorne spotkania pozwalały młodzieży lepiej się poznać i nawiązać nowe znajomości.
W programie znalazł się również czas na plażowanie, sport, pieczenie kiełbasek, gry planszowe i dyskotekę. Właśnie wspólnie spędzony czas – obok wycieczek i pierwszego spotkania z Bałtykiem – często powraca we wspomnieniach uczestników.

Nauczyciele: to więcej niż szkolna wycieczka
O znaczeniu Zielonej Szkoły mówią także nauczyciele, którzy przez cały pobyt towarzyszyli młodzieży.
Natalia Niemczyk – kierowniczka pierwszego turnusu:
– Takie inicjatywy mają ogromny sens, bo dla wielu dzieci jest to pierwszy kontakt z polskim morzem. Niektóre z nich nigdy wcześniej nie widziały Bałtyku, dlatego sam fakt, że mogą stanąć na plaży, zobaczyć morze i poczuć je na własnej skórze, jest dla nich ważnym doświadczeniem. Ale Zielona Szkoła to nie tylko morze i atrakcje. To także możliwość zobaczenia na żywo miejsc, zabytków i pamiątek historycznych, o których uczniowie wcześniej słyszeli podczas lekcji. To zupełnie inna perspektywa, kiedy coś, o czym czytało się w podręczniku, można zobaczyć i poznać osobiście.
– Bardzo ważna jest również integracja. Uczniowie poznają kolegów i koleżanki z innych szkół, wspólnie spędzają czas, rozmawiają i współpracują. Widać, że podczas wycieczek są zainteresowani tym, co oglądają, słuchają przewodników i naprawdę chłoną nowe informacje. Wartością są także wspólne gry i zajęcia terenowe, bo właśnie w takich sytuacjach młodzież ma okazję lepiej się poznać.
– Istotne jest też to, że przez cały pobyt dzieci mają kontakt z językiem polskim – podczas wycieczek, w hotelu, na ulicy, na plaży, a także w rozmowach z przewodnikami. Są zanurzone w polskim środowisku językowym i kulturowym. Dzięki temu Zielona Szkoła jest nie tylko wyjazdem i odpoczynkiem, ale również bardzo wartościowym doświadczeniem edukacyjnym i społecznym.

Roman Cymorek – nauczyciel Polskiej Szkoły Podstawowej im. Stanisława Hadyny w Bystrzycy:
– Na Zieloną Szkołę zawsze wyjeżdżam z ciekawością, jak wspólnie z dziećmi spędzimy czas nad Bałtykiem. Uważam, że nauczyciel może najlepiej poznać swoich uczniów właśnie poza szkołą – w sytuacjach, w których są bardziej swobodni, naturalni i mogą pokazać się z innej strony. Z tego punktu widzenia wyjazd do Jastrzębiej Góry był wspaniałą okazją nie tylko do wspólnego spędzenia czasu, ale także do lepszego poznania się – zarówno w swoich klasach, jak i między uczniami poszczególnych szkół.
– W tym roku mogę powiedzieć, że uczniowie z Jabłonkowa, Wędryni, Trzyńca i Bystrzycy stworzyli naprawdę świetną atmosferę. Nawiązały się nowe znajomości, które, mam nadzieję, będą pielęgnowane także w przyszłości. Być może ich wartość szczególnie docenią wtedy, gdy spotkają się ponownie – choćby w szkołach średnich.
– Program przygotowany przez organizatorów był bardzo bogaty i wymagający, ale uczniowie spisali się znakomicie. Pokonali dziesiątki kilometrów, a przy tym zdobyli mnóstwo nowych wiadomości. Zapamiętali wiele faktów dotyczących historii, m.in. podczas wizyty w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, poznali historię „Błyskawicy”, kulturę Kaszub, a także wiele ciekawostek związanych z fokami na Helu. To pokazuje, że Zielona Szkoła może być jednocześnie przygodą, integracją i bardzo wartościową lekcją poza szkolnymi murami.
Jolanta Drobisz – nauczycielka Polskiej Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Jabłonkowie:
– Jestem przekonana, że Zielona Szkoła ma ogromny sens. To nie jest zwykły wyjazd – tutaj dzieci naprawdę się integrują. Widać było, jak z każdym dniem coraz lepiej poznawali się uczniowie z Bystrzycy, Jabłonkowa, Trzyńca i Wędryni. Wspólne pokoje, gry terenowe i codzienne przebywanie razem sprawiły, że bardzo szybko stworzyli zgraną grupę.
– Organizacja pobytu była świetna. Dzieci mieszkały w bardzo dobrych warunkach, jedzenie było smaczne, a program wycieczek niezwykle wartościowy. Szczególnie podobała mi się gra terenowa na plaży, bo łączyła zabawę z budowaniem relacji między uczniami.
– Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak wizyta na Westerplatte. Po raz pierwszy widziałam sytuację, w której podczas opowieści przewodnika dzieci… same dołączały do grupy. Zamiast się rozchodzić, z każdą minutą było ich coraz więcej. To najlepiej świadczy o tym, jak fascynująco potrafił opowiadać historię i jak bardzo potrafił zainteresować młodzież.

Uczniowie: morze, Westerplatte i wspólnie spędzony czas
Štěpán Šubrt (Jabłonków): – Było naprawdę super. W ciągu tego tygodnia zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych miejsc i zabytków, o których wcześniej słyszeliśmy na lekcjach. Najbardziej podobało mi się oczywiście morze, ale dużym przeżyciem było też fokarium. Chyba właśnie ono zrobiło na mnie największe wrażenie. Fajnie było zobaczyć foki z bliska i dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Cały wyjazd był pełen ciekawych rzeczy i bardzo się cieszę, że mogłem w nim uczestniczyć.
Agata Hlawiczka (Jabłonków): – Bardzo cieszyłam się na Zieloną Szkołę, przede wszystkim dlatego, że chciałam poznać nowych kolegów i koleżanki z innych szkół. Oczywiście morze było super i zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ale najbardziej podobały mi się Gdańsk i wycieczka na ruchome wydmy. Cały wyjazd był pełen ciekawych miejsc i nowych doświadczeń. Cieszę się, że mogłam spędzić ten czas właśnie w taki sposób.
Lucyna Kukuczka (Wędrynia): – Poznałam tutaj wielu nowych kolegów i koleżanek, a program był naprawdę ciekawy. Najbardziej cieszyły mnie jednak chwile, kiedy wszyscy razem spotykaliśmy się na plaży i braliśmy udział w różnych grach i zabawach. Właśnie te wspólne momenty będę wspominać najlepiej. Z Zielonej Szkoły wyjeżdżam z mnóstwem pięknych wspomnień.
Sebastian Siwy (Trzyniec): – Wycieczki były bardzo ciekawe, a chyba najbardziej podobały mi się ruchome wydmy. Fajnie było zobaczyć tyle nowych miejsc, ale najbardziej cieszyły mnie chwile spędzone razem z całą klasą. Mogliśmy wspólnie rozmawiać, bawić się i lepiej się poznać. Poznałem też nowych kolegów z innych szkół, więc z Zielonej Szkoły wracam z wieloma fajnymi wspomnieniami.

Julia Jaś (Trzyniec): – Wycieczki były bardzo fajne, ale najbardziej zapamiętam chyba piękny zachód słońca nad morzem. Najlepiej jednak bawiłam się podczas wspólnych chwil z koleżankami z klasy – dużo rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się i po prostu cieszyłyśmy się, że możemy być razem. Dla mnie ten wyjazd był szczególny, bo po raz pierwszy w życiu zobaczyłam morze. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie również plaża, piasek pod stopami i szum fal. To są wspomnienia, które na pewno zostaną ze mną na długo.
Jan Konderla (Bystrzyca): – Najbardziej zapamiętam wycieczkę na Westerplatte. Mieliśmy bardzo ciekawego przewodnika, który potrafił zainteresować nas historią, dlatego była to chyba moja najlepsza wycieczka. Fajnie było też poznać nowych kolegów i spędzić z nimi tyle czasu. No i oczywiście samo morze – oprócz tego, że jest piękne, ma też dużo jodu, więc taki wyjazd to nie tylko przygoda i zwiedzanie, ale również coś dobrego dla zdrowia.
Wiktoria Ćmiel (Bystrzyca): – Najbardziej cieszę się z tego, że poznałam tutaj wielu nowych kolegów i koleżanki. Spędziliśmy razem tyle czasu, że naprawdę dobrze się poznaliśmy i aż szkoda było wyjeżdżać. Bez problemu zostałabym nad morzem jeszcze co najmniej tydzień! Bardzo podobały mi się też wspólne chwile na plaży z uczniami z innych szkół. Z wycieczek najbardziej zapamiętam Gdańsk. To chyba najpiękniejsze miasto, jakie do tej pory widziałam, i bardzo się cieszę, że mogłam je zobaczyć na własne oczy.

















































