Izabela Babczynská
E-mail: iza@zwrot.cz
CZESKI CIESZYN / W piątek 18 września w Klubie Dziupla w Czeskim Cieszynie wystąpiła Darina Krygiel. W programie znalazły się jazzowe standardy, kilka bardziej współczesnych utworów oraz własne kompozycje wokalistki. Na fortepianie towarzyszył jej Milan Vilč.
Przy okazji koncertu porozmawialiśmy z Dariną Krygiel o tym, co jest dla niej największym wyzwaniem na scenie i jakie emocje towarzyszą jej przed występem.
Własne utwory to większe wyzwanie
Krygiel przyznała, że własne kompozycje wymagają od niej większego skupienia, żeby podczas występu niczego nie pomylić. Przy dobrze znanych jazzowych standardach czuje się natomiast pewniej.
Przed koncertem nigdy nie wiadomo, ilu przyjdzie słuchaczy
Każdy koncert wiąże się dla wokalistki także z emocjami jeszcze przed wyjściem na scenę.
– Cieszę się, że po prostu przyszli ludzie. Przed koncertem nie wiadomo, ile osób się pojawi i to też jest stres. Ale jest dobrze, jest bardzo dobrze – powiedziała Darina Krygiel.
Jak podkreśliła, podczas występu stara się dać z siebie wszystko.
Wspólne występy z Milanem Vilčem nie są dla Dariny Krygiel nowością. Jak zaznaczyła, razem grali już wielokrotnie, przede wszystkim w klubie w Opawie, a część utworów wykonanych w Dziupli mieli już wcześniej w repertuarze.









