Halina Szczotka
E-mail: halina.szczotka@zwrot.cz
Dwanaście osób zginęło, a co najmniej dziesięć zostało ciężko rannych w wypadku autokaru z polskimi tablicami rejestracyjnymi na Węgrzech. Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3. Pojazdem podróżowało 59 osób.
Do wypadku doszło w niedzielę 16 sierpnia około godz. 1.00 na 139. kilometrze autostrady M3, pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály. Autokar jechał w kierunku Nyíregyházy. Zjechał z autostrady do rowu, a następnie przewrócił się na bok.
Autokarem jechało 59 osób
Według informacji węgierskich służb w pojeździe znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców. W akcji ratunkowej uczestniczyli strażacy z kilku miejscowości. Jedenaście osób wydobyli spod przewróconego pojazdu, pozostałymi pasażerami zajęły się służby medyczne.
Na miejsce sprowadzono również dźwigi potrzebne do podniesienia ważącego kilkadziesiąt ton autokaru. Na czas akcji ratunkowej i prowadzenia czynności przez służby odcinek M3 w kierunku wschodnim został zamknięty.
Policja: kierowca prawdopodobnie zasnął
Węgierska policja przekazała, że według wstępnych ustaleń kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Autokar zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. Kierowca został zatrzymany przez policję. Okoliczności tragedii są wyjaśniane.
Śmierć 12 osób potwierdził w niedzielę rano premier Węgier Péter Magyar. Poinformował również o co najmniej dziesięciu ciężko rannych i złożył kondolencje rodzinom ofiar. Podziękował także służbom uczestniczącym w akcji ratunkowej.
Na razie nie podano oficjalnie narodowości wszystkich ofiar ani informacji o tym, skąd i dokąd dokładnie podróżowali pasażerowie autokaru. Węgierskie służby potwierdzają, że pojazd miał polskie tablice rejestracyjne.



