Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
Nieznani sprawcy dokonali ataków hakerskich na dwa polskie portale, a także podszywali się pod czeskie strony internetowe czy profil Ambasadora Republiki Czeskiej w Warszawie. Wszystko po to, by uwiarygodnić przekaz dotyczący rzekomego zajęcia przez Polskę 600 hektarów czeskich ziem.
Pogorszyć polsko-czeskie relacje
Kampanię dezinformacyjną wykrył polski portal Cyberdefence24.pl. Jak ujawnia jego redakcja, opublikowane zostały dwa fałszywe artykuły w polskich mediach, podszyto się pod czeski portal irozhlas.cz, a także stworzono kilka fałszywych kont na Facebooku, które podszywały się pod dyplomatów.
Jak zaznacza portal, celem było zdecydowanie pogorszenie relacji polsko-czeskich. O zaplanowanej dezinformacji informują także czeskie portale, między innymi idnes.cz.
Włamania na portale tcz.pl i radiopik.pl
Fake newsy o zajęciu 600 hektarów czeskich ziem przez państwo polskie pojawiły się na portalach Polskiego Radia PiK oraz Tcz.pl – lokalnego medium z Tczewa niedaleko Gdańska. Oba fałszywe teksty zostały usunięte. Portal radia wydał nawet oświadczenie, w którym czytamy:
„Ktoś włamał się do systemu edycji portalu radiopik.pl i zamienił opublikowany tekst na nieprawdziwy – o tym, że Polska rzekomo planuje zajęcie kawałka terytorium Czech.
Stanowczo odcinamy się od tych treści i informujemy, że nie mamy z tym nic wspólnego”.
Źródło: radiopik.pl
Co więcej, hakerzy stworzyli podróbkę czeskiego popularnego portalu irozhlas.cz. Stworzono witrynę lrozhlas.cz, by pierwsza litera „l” łudząco przypominała dużą literę „I”.
Fałszywe pismo z polskiego MSZ i fake konto ambasadora
Elementem kampanii dezinformacyjnej było rzekome pismo od Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego. Cały dokument sporządzono w języku czeskim, za wyjątkiem… dwóch ostatnich wyrazów. „Velvyslanectví České republiky o své hluboké úctě.dzy oboma państwami.” – brzmiała końcówka fałszywego dokumentu. Zdaniem redakcji cyberdefence24.pl, to efekt użycia sztucznej inteligencji.
Co więcej, źródłem tego pisma miało być prywatny facebookowy profil Ambasadora Czeskiej Republiki w Polsce. Oczywiście było to fałszywe konto, pod którego wpisami komentarze zostawiał inny nieprawdziwy profil – podszywający się pod jednego z polskich wiceministrów spraw zagranicznych.
W odpowiedzi na ataki Ambasada Republiki Czeskiej w Pradze na swoim oficjalnym koncie na Facebooku opublikowała komunikat:
Korekta granicy
Wysłaliśmy prośbę o komentarz w tej sprawie do zarówno Ambasady Republiki Czeskiej w Warszawie, jak i do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Gdy je otrzymamy, wrócimy do sprawy.
Warto jednak podkreślić, że opisana kampania dezinformacyjna odnosi się do prawdziwego tematu będącego przedmiotem relacji polsko-czeskich.
Chodzi o sprawę sięgającą końcówki lat 50. XX wieku. Władze PRL w trakcie regulowania granicy państwowej z Czechosłowacją przekazały grunty o powierzchni 1205,9 hektara, natomiast Czechosłowacja polskiej stronie 837,46 hektara. W efekcie powstał tak zwany dług graniczny – do Polski powinno więc trafić 368,44 hektara.
Portal cyberdefence24.pl podaje także fragment odpowiedzi polskiego MSZ na jedna z interpelacji poselskich z kwietnia tego roku:
Aktualne pozostaje stanowisko rządu, iż kwestia wyrównania „czechosłowackiego zysku terytorialnego” o powierzchni ponad 368 ha powinna zostać uregulowana w umowie międzynarodowej przez przekazanie terytorium. Należy przy tym dodać, że strona czeska nigdy oficjalnie nie przedstawiła powodów wycofania się z ustaleń w zakresie zawarcia takiej umowy, które zostały poczynione w trakcie rozmów toczących się do 2015 r. (…) Kwestia gotowości stron do rozmów w zakresie znalezienia sposobu rozwiązania kwestii długu terytorialnego była m.in. przedmiotem rozmowy między MSZ RP Radosławem Sikorskim a MSZ RC Petrem Macinką w dniu 16 lutego 2026 r.
Źródło: sejm.gov.pl
Komentarze



