Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
CIESZYN, BIELSKO-BIAŁA / Po ubiegłorocznym sukcesie, jakim okazała się pierwsza edycja Kocia Szajka Fest, impreza powraca do Cieszyna, a także do Bielska-Białej. Od piątku do niedzieli (21-23 sierpnia) na najmłodszych i nie tylko czekać będą warsztaty, spotkania, gry i zabawy związane z bohaterami bestsellerowych książek kryminalnych dla dzieci autorstwa Agaty Romaniuk.
Dwa dni w Cieszynie, jeden w Bielsku-Białej
Druga edycja festiwalu Kociej Szajki w piątek i sobotę odbywać się będzie w kilku miejscach w Cieszynie, a finał zaplanowany został w bielskim Studiu Filmów Rysunkowych.
Na miłośników przygód książek o kocich detektywach, których akcja toczy się przede wszystkim w Cieszynie, czeka ponad trzydzieści różnych spotkań, warsztatów, konkursów z nagrodami czy gier i zabaw. Wśród nich między innymi bajki improwizowane Agaty Romaniuk, spektakl „Kocia Szajka Impro”, pokazy filmów z dubbingiem autorki serii, a nawet konkurs gwary Śląska Cieszyńskiego o Puchar Bronki od Cieślarów.
Pełny program dostępny poniżej:

„Spotkania z dziećmi zawsze mnie inspirują”
W sierpniowym wydaniu miesięcznika „Zwrot” będziecie mogli przeczytać nasz wywiad z Agatą Romaniuk, autorką serii książek, których akcja dzieje się głównie w Cieszynie i na Śląsku Cieszyńskim. Najnowsza część przygód kocich detektywów – „Kocia Szajka i pożar na zamku” – opowiada o sprawie podpalenia pałacu w Karwinie-Frysztacie. To pierwsza opowieść, której akcja rozgrywa się na Zaolziu i polsko-czeskim pograniczu.
W rozmowie poruszyliśmy nie tylko ten temat, ale także zapytaliśmy o ubiegłoroczny Kocia Szajka Fest. Jak mówiła nam pisarka, spotkania z dziećmi są zawsze dla niej dużą inspiracją.
– Zawsze pytam dzieci, o kim by chciały przeczytać w książce. (…) Wiele razy prosiły, żeby w książce umiejscowić mecz piłkarski. Były bardzo ciekawe jak koty grają w piłkę – czterołapkowo, czy dwułapkowo? Czy bramkarz może bronić ogonem? Czy pociągnięcie przeciwnika za wąsik to faul? Takie pytania to przepis na gotową scenę, którą zresztą opisałam na samym początku książki „Kocia Szajka i zaginione bajki”. Akcję otwiera mecz polsko-czeski, kot z Trzyńca tnie przeciwnika pazurem, a inne przyklejają sobie wąsy, by uniknąć faulu. Dziewczynki też często prosiły o ślub, by policjantka Walerka Koczy wzięła ślub. Ona jeszcze przed ołtarzem nie stanęła, ale pobrały się koty – na dobre, na złe i na długi ogon – opowiadała nasza rozmówczyni.



