Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
AKTUALIZACJA: Jedna z tablic, o których piszemy w tym artykule, zniknęła w nocy z soboty na niedzielę. Nieznani sprawcy usunęli polską tablicę ustawioną zaledwie kilka dni wcześniej przy wjeździe do Piosku od strony Bukowca. Pozostałe tablice nadal stoją na swoich miejscach. Tej samej nocy wandale zniszczyli również kosze na śmieci ustawione wzdłuż drogi.
PIOSEK / Przy wjazdach do Piosku pojawiły się dwujęzyczne tablice. Pod czeską nazwą „Písek” umieszczono polską nazwę „Piosek”. O takie oznakowanie Miejscowe Koło PZKO zabiegało od wielu lat.
Co najmniej 10 proc. w dwóch ostatnich spisach
Czeska ustawa o gminach (Zákon o obcích) zakłada, że na terenie gmin można zamontować tablice z obcojęzycznymi nazwami miejscowości, ulic oraz budynków administracji publicznej, jeśli na ich terenie mieszka minimum 10% ludności innej narodowości. Dane te muszą być poparte w dwóch kolejnych spisach ludności – ostatnie spisy były przeprowadzane w 2021 i 2011 roku.
Piosek oczywiście jest gminą, w której spory odsetek stanowią Polacy. W spisie z 2011 roku narodowość polską deklarowało 18,1% mieszkańców, a dekadę później – 15,1%. Wymóg więc był spełniony.
By tablice mogły zostać zamontowane, potrzebny był jeszcze formalny wniosek przedstawicieli polskiej społeczności. Takowy sporządziło Miejscowe Koło PZKO, na czele z prezes Marcelą Szkanderą.

Pierwszy wniosek złożono kilkanaście lat temu
Starania o dwujęzyczne tablice w Piosku rozpoczęły się już w 2008 roku. Zbierano wówczas podpisy pod petycją, a po uzyskaniu wymaganej liczby głosów Karol Kurzysz złożył ją w gminie w imieniu Miejscowego Koła PZKO. Wniosek nie spotkał się jednak z aprobatą ówczesnego wójta Oldřicha Rathouskiego.
W kolejnych latach temat powracał, ale dopiero w tym roku starania zakończyły się powodzeniem. W marcu Miejscowe Koło PZKO, kierowane przez Marcelę Szkanderę, ponownie wystąpiło do gminy o zamontowanie tablic.
„U nas się mówi po naszymu”
Jak przyznaje „Zwrotowi” Věra Szkanderová, wójt gminy Piosek, istotnie polskie tablice zostały zamontowane na wniosek koła PZKO. Dla polskich mieszkańców otwarty jest również urząd gminy.
– Zgodnie z ustawą, językiem urzędowym jest u nas czeski, ale my tu mówimy też po naszymu – stwierdziła z uśmiechem.
Warto jednak podkreślić, że zgodnie z czeskim kodeksem postępowania administracyjnego mieszkańcy należący do polskiej mniejszości mają prawo załatwiać sprawy urzędowe w języku polskim. Jeżeli urząd nie ma pracownika, który zna polski, musi umożliwić skorzystanie z tłumacza i pokryć koszty tłumaczenia.
Ponad dwadzieścia gmin z dwujęzycznym oznakowaniem
Dwujęzyczne oznakowanie funkcjonuje już w ponad dwudziestu zaolziańskich gminach. Zgodnie z danymi z dwóch ostatnich spisów ludności ustawowy warunek dotyczący liczebności polskiej mniejszości spełnia obecnie 28 gmin.
Piosek przez lata pozostawał jednym z miejsc, w których mimo odpowiedniego odsetka polskich mieszkańców przy drogach widniała wyłącznie czeska nazwa miejscowości. Teraz dołączył do gmin posiadających również polskie oznakowanie.



