Renata Staszowska
E-mail: renata@zwrot.cz
MILIKÓW / Miniony weekend był wyjątkowy dla miłośników muzyki rockowej. Impreza „Rockowani pod gróniami”, odbywająca się w Domu PZKO w Milikowie, przyciągnęła licznych uczestników, którzy wspólnie z muzykami śpiewali swoje ulubione kawałki. To było prawdziwe święto muzyki, które z pewnością na długo pozostanie w pamięci publiczności.
Fani od samego początku trwania imprezy z nieskrywanym entuzjazmem śpiewali wraz z zespołami, tworząc atmosferę pełną energii i pasji. Było to wydarzenie, które połączyło pokolenia – od młodszych, po starszych fanów muzyki rockowej, którzy wspólnie bawili się przy dźwiękach ulubionych utworów.
Organizacja – wyzwanie i sukces
Organizacja tak dużego przedsięwzięcia była niemałym wyzwaniem, wszystko jednak zostało dopięte na ostatni guzik. – Przygotowania obejmowały szereg zadań: od kontaktu z zespołami, przez dostosowanie pomieszczeń, reorganizację sali, ustawienie nagłośnienia, po rozmieszczenie instrumentów muzycznych na stosunkowo małej scenie. Dodatkowo zadbaliśmy o to, żeby wszyscy czuli się komfortowo, zarówno zespoły, jak i publiczność – cieszył się z udanej imprezy główny organizator Jakub Haratyk, prezes milikowskiego Klubu Młodych.
Kulinarne smakołyki o wyjątkowych nazwach
Nie można pominąć także wspaniałego zaplecza kulinarnego, które stanowiło istotny element imprezy. W kuchni serwowano pyszne dania: „rockówkę”, „rockber”, tradycyjną „rockuśnicę” oraz „rock dogi”. Bar był obficie zaopatrzony w piwo z pobliskiego browaru albrechcickiego, napoje wysokoprocentowe, kofolę, birella oraz inne napoje i przekąski.
Niezwykłe pamiątki dla zespołów
Zespoły również wyraziły swoje zadowolenie nie tylko z gorącej atmosfery, ale także ze wspaniałego zaplecza, jakie dla nich przygotowano. Każdy zespół, który wystąpił podczas „Rockowania pod gróniami”, otrzymał również unikalną pamiątkę – specjalnie wykonaną tacę z napisem „Rockowanie pod gróniami” oraz nazwą zespołu. Autorem tych wyjątkowych tacek był Dawid Haratyk, którego prace zyskały ogromne uznanie wśród muzyków. Tace stały się symbolem tego udanego wydarzenia i pamiątką, która będzie przypominać zespołom o ich udziale w tej niezapomnianej imprezie.

„Mam nadzieję, że za rok znowu spotkamy się na tym wyjątkowym święcie muzyki i gór”
– Z mojego punktu widzenia impreza miała kilka kluczowych celów, które udało się w pełni zrealizować. Na sali można było zauważyć fanów różnych pokoleń, których łączyło jedno – miłość do muzyki rockowej. To piękne, że udało się stworzyć przestrzeń, w której młodsi i starsi miłośnicy rocka mogli wspólnie się bawić – powiedział Bogdan Szpyrc, prezes Miejscowego Koła PZKO w Milikowie-Centrum.
– Jednym z naszych priorytetów było również zintegrowanie zaolziańskich zespołów. Zwykle nie mają one okazji grać razem na jednej scenie, ani korzystać z tego samego zaplecza VIP. Cieszyło mnie, że wszystkie zespoły dotarły na miejsce jeszcze przed rozpoczęciem imprezy, by wzajemnie się wspierać i cieszyć swoją muzyką. Staraliśmy się ich gościć jak prawdziwe gwiazdy, bo nimi są – bez wątpienia – dodał prezes.
Ogromnym atutem była także aktywizacja średniego pokolenia członków PZKO, które z zaangażowaniem włączyło się w organizację imprezy. Z satysfakcją mogę powiedzieć, że otrzymałem wiele pozytywnych opinii na temat organizacji naszego wydarzenia, co świadczy o wysokim poziomie pracy, jaką wykonał nasz Klub Młodych. To uczucie dobrze wykonanej roboty udzieliło się nie tylko mnie, ale także wszystkim zaangażowanym. Mam nadzieję, że za rok znowu spotkamy się na tym wyjątkowym święcie muzyki i gór, celebrując rocka w najlepszym wydaniu – podsumował Bogdan Szpyrc.
Zadowoleni wykonawcy
Na Festiwalu „Rockowani pod gróniami” w Milikowie publiczność miała okazję przeżyć prawdziwą muzyczną podróż. Młode talenty z polskiego gimnazjum w Czeskim Cieszynie – The Silhouettes – otworzyły festiwal, wprowadzając świeżość i energię na scenę. Następnie legendarny Kryzys rozgrzał atmosferę swoimi kultowymi hitami. Ampli Fire ze Stonawy dostarczył widzom niezapomnianych wrażeń. Zespół BC/DD porwał tłum do tańca, a powracająca Arzia zaskoczyła mocnym powrotem na scenę. Festiwal obfitował w muzyczne emocje, zapewniając świetną zabawę miłośnikom rocka w każdym wieku.
– Z niecierpliwością czekamy na kolejne edycje „Rockowania pod gróniami” i już teraz jesteśmy przekonani, że w przyszłości wydarzenie to przyciągnie jeszcze więcej fanów i znakomitych zespołów z regionu. Dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i wspaniałą atmosferę – podziękowały zespoły ze sceny.



































