indi
E-mail: indi@zwrot.cz
NAWSIE / W sobotę 29 sierpnia w Nawsiu dziękowano za plony i trud rolników. Tradycyjnym dożynkom towarzyszyły wystawa maszyn rolniczych, obrzęd w kościele ewangelickim, korowód, przekazanie chleba i wieńca oraz program muzyczny. Wójt Marian Waszut podkreślał, że tutejsze dożynki nie są jedynie odtwarzaniem dawnej tradycji – za dożynkowym chlebem stoją ludzie, którzy przez cały rok rzeczywiście gospodarują.
Dożynki są świętem wdzięczności
Uroczystości rozpoczęła wystawa techniki rolniczej. W kościele ewangelickim odbył się obrzęd dożynkowy. Pastor Jan Fojcik w swoim rozważaniu nawiązał do symboliki ziarna i otwartych dłoni.
– Żeby rolnik mógł zasiać pole, musi najpierw zrobić jedną rzecz. Musi otworzyć dłonie. Ziarno, które pozostanie w zaciśniętej ręce, pozostanie tylko ziarnem. Nigdy nie stanie się kłosem. Żeby później zebrać, trzeba najpierw wypuścić z dłoni to, co się posiada – mówił.
Jak podkreślił, dożynki są „świętem otwartych dłoni” i świętem wdzięczności. Przypomniał, że człowiek może przygotować pole, zasiać, nawozić i zebrać plony, może korzystać z nowoczesnych maszyn, prognoz pogody i doświadczeń wielu pokoleń, ale nie wszystko zależy od niego. Zwrócił również uwagę, że otrzymane dobra nie powinny służyć wyłącznie temu, kto je posiada. Mówił o dzieleniu się nie tylko jedzeniem, ale także bliskością, dobrym słowem i nadzieją.
– Dziękujemy rolnikom, dziękujemy ogrodnikom, wszystkim, dzięki którym na naszych stołach nie brakuje chleba – mówił pastor.
Chleb i wieniec przekazano wójtowi gminy
Po obrzędzie w kościele wyruszył korowód. Był bardzo długi – końca sznura maszyn nie było widać. Otwierali go jeźdźcy na koniach. Za nimi jechali gazdowie, przedstawiciele samorządu i duchowni w kolasach, a dalej pojazdy i maszyny rolnicze: od dużych kombajnów i traktorów po niewielkie traktorki.
Kiedy cały korowód dotarł do kompleksu kulturalnego przy kościele, na scenie odbyła się dalsza część obrzędu dożynkowego. Gazda Igor Sikora przekazał wójtowi Marianowi Waszutowi dożynkowy chleb.
– Z pola gazdowie zebrali zboże, ze żniwami się uporali, a dziś z tym chlebem, owocem ich roboty, do was przyszli. Przyjmijcie go i dobrze go podzielcie tak, aby w całej gminie nikomu głód do domu nie zaglądał – mówił gazda Igor Sikora, wręczając wójtowi symboliczny bochen dożynkowego chleba.
Marian Waszut otrzymał także wieniec upleciony z kłosów, kwiatów i tego, co urodziło się na polach. Wieniec, jak zaznaczono podczas obrzędu, jest znakiem urodzaju, ale także podziękowaniem za Bożą łaskę i trud rolników.
Gazdowie pracują tu przez cały rok
Do rzeczywistej, codziennej pracy miejscowych gospodarzy nawiązał później Marian Waszut. Podkreślił, że za dożynkowym chlebem stoi nie tylko tradycja odtwarzana raz w roku, ale całoroczna praca ludzi, którzy nadal gospodarują w Nawsiu.
Wójt mówił, że rolnicy nie mają po prostu urlopu od swojej pracy. Pracują przez cały rok, aby inni mieli co jeść. Dziękował miejscowym gazdom za codzienny trud i za to, że nadal gospodarują na tutejszej ziemi. Zwrócił również uwagę, że ten rok nie był dla rolnictwa łatwy. Dlatego, jak mówił, chleb przekazany podczas dożynek jest tym bardziej cenny.
Marian Waszut dziękował również wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie tegorocznych dożynek. Jak mówił, za wydarzeniem stoją setki ludzi i setki godzin ich pracy.
Po obrzędzie przyszedł czas na muzykę
Po zakończeniu oficjalnej części rozpoczął się program artystyczny. Ważne miejsce zajęły w nim polskie chóry „Melodia” i „Gorol”. Melodia zaprezentowała m.in. wiązankę pieśni czepinowych.
W dalszej części programu na scenie pojawili się także Katarína Knechtová, Veselá Trojka, FS Slezánek oraz kapela cymbałowa Świerczyni. Wieczorem zagrał DJ Kawulok. Program prowadziła Ewa Troszok.
Dożynki wspólnie organizują gmina Nawsie i działająca w miejscowości spółka rolnicza Netis.














































