Sylwia Grudzień
E-mail: sylwia@zwrot.cz
ŚLĄSK CIESZYŃSKI / W dniach 2–4 czerwca członkowie Sekcji Kolarskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskid Śląski” mieli niecodzienną okazję połączyć swoją pasję do turystyki rowerowej z popularyzowaniem historii i kultury Śląska Cieszyńskiego.
W ramach 66. Ogólnopolskiego Szkoleniowego Zlotu Przodowników Turystyki Kolarskiej PTTK, prowadzili wycieczki po czeskiej stronie regionu. Ich uczestnicy mogli nie tylko poznać miejsca związane z historią Zaolzia, ale także dowiedzieć się więcej o współczesnym życiu polskiej społeczności.
Tegoroczny zlot, który odbywał się od 30 maja do 6 czerwca w Ustroniu, miał wyraźny wymiar nie tylko turystyczny, ale również edukacyjny.
Jednym z jego ważnych elementów była Odznaka Krajoznawcza „Śląski Cieszyński 1919 – Śladami konfliktu granicznego CZ–PL”, ustanowiona przez Oddział PTTK „Beskid Śląski” w Cieszynie z inicjatywy Turystycznego Klubu Kolarskiego PTTK „Ondraszek”. Jej celem jest upowszechnianie wiedzy o wydarzeniach związanych z kształtowaniem granicy państwowej po zakończeniu I wojny światowej na Śląsku Cieszyńskim, oddanie hołdu ofiarom konfliktu zbrojnego po obu stronach oraz poznawanie historycznych i krajoznawczych walorów pogranicza.
Kulturowa i historyczna całość
Założeniem organizatorów było pokazanie Śląska Cieszyńskiego jako historycznej i kulturowej całości, niezależnie od dzisiejszej granicy państwowej. Dlatego część tras prowadziła po terenach dzisiejszych Czech.
Przewodnikami na tych trasach byli członkowie Sekcji Kolarskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Sportowego „Beskidu Śląskiego” w Republice Czeskiej – Robert Wałaski, Władysław Niedoba i Leszek Cimała. Wycieczki odbywały się we wtorek, środę i czwartek. Łącznie z ich przewodnictwa skorzystało około 90 osób, choć samą odznakę zdobyło około 200 uczestników zlotu. Oznacza to, że niemal połowa zdecydowała się jechać właśnie z zaolziańskimi przewodnikami, chcąc poznać historię regionu z pierwszej ręki.
Trasy przygotowali Robert Wałaski i Władysław Niedoba, choć każdego dnia były one nieco modyfikowane. Kolarze wyruszali z Czeskiego Cieszyna, następnie odwiedzali Olbrachcice, Stonawę i Orłową, by później wracać do Cieszyna przez Karwinę lub Zebrzydowice.
Śladami konfliktu granicznego z 1919 roku
Szczególne miejsce w programie zajmowały punkty związane z konfliktem granicznym z 1919 roku. Uczestnicy odwiedzili między innymi cmentarze w Olbrachcicach, Stonawie i Orłowej – miejsca pamięci przypominające o tragicznych wydarzeniach sprzed ponad stu lat. Dla wielu była to pierwsza okazja do zetknięcia się z mniej znanymi kartami historii Śląska Cieszyńskiego.
– Uczestnicy chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o konflikcie granicznym, bo w książeczce do odznaki nie wszystko było opisane szczegółowo. Dodatkowo mogli z nami po prostu porozmawiać. Bardzo interesowało ich, jak nam się tutaj żyje, skąd się tu wzięliśmy i co jest dla nas ważne – mówi Robert Wałaski, prezes Sekcji Kolarskiej PTTS „Beskid Śląski”.
Jak podkreśla, zainteresowanie historią i współczesnością Zaolzia często wykraczało daleko poza sam program wycieczki.
– Myślę, że uczestnicy naszych rajdów byli bardzo zainteresowani Zaolziem. Jeden z uczestników, rocznik 1950, powiedział mi na koniec, że po raz pierwszy naprawdę zrozumiał, o co chodzi w historii tego regionu. W szkole uczono go jedynie o wydarzeniach z 1938 roku. Nikt wcześniej nie wspominał ani o konflikcie granicznym z 1919 roku, ani o Polakach mieszkających tutaj. Wielu uczestników było też zaskoczonych, że funkcjonuje tu polskie szkolnictwo i że polska społeczność jest tak dobrze zorganizowana – opowiada Wałaski.
Dla samych przewodników było to również interesujące doświadczenie.
– Z mojej perspektywy ciekawe było słuchanie języka polskiego z różnych regionów kraju. Można było od razu rozpoznać, kto jest ze Śląska, kto ze wschodniej Polski, a kto z Warszawy – dodaje.
Spotkanie z przedstawicielami polskiej społeczności
Nie mniejsze wrażenie na uczestnikach robiło spotkanie z żywą społecznością polską po czeskiej stronie granicy. Wielu z nich po raz pierwszy dowiedziało się, że na Zaolziu mieszkają Polacy, którzy od pokoleń pielęgnują swój język, kulturę i szkolnictwo. Miłą niespodzianką – nieplanowaną przez organizatorów – było także powitanie uczestników zlotu przez wójta gminy Olbrachcice, Henryka Febera.
– Codziennie rano, podczas zbiórki, znajdował się ktoś, kto pytał nas, czy jesteśmy Czechami. Trudno było im zrozumieć, że jesteśmy Polakami, którzy nie mieszkają w Polsce. O Polakach z Zaolzia większość wcześniej nic nie wiedziała. Kiedy zatrzymywaliśmy się na obiad, rozmowy często trwały dwie godziny i przez cały ten czas uczestnicy zadawali pytania: kim jesteśmy, skąd się tutaj wzięliśmy, dlaczego tu mieszkamy. Efekt był taki, że pod koniec wycieczek wiedzieliśmy już, że nikt z uczestników nie zapyta Zaolziaka, czy jest Czechem – relacjonuje Leszek Cimała.
Właśnie te rozmowy sprawiły, że rowerowe wycieczki stały się czymś więcej niż tylko kolejnymi kilometrami przejechanymi na dwóch kółkach. Dla wielu uczestników zlotu były one prawdziwą lekcją historii, tożsamości i współczesnego życia na pograniczu.
Odznakę nadal można zdobywać
Osoby zainteresowane zdobyciem Odznaki Krajoznawczej „Śląski Cieszyński 1919 – Śladami konfliktu granicznego CZ–PL” nadal mają możliwość jej uzyskania. Kontakt do Roberta Wałaskiego dostępny jest na stronach PTTS „Beskid Śląski” – to on udziela wszelkich niezbędnych informacji dotyczących odznaki.
– W imieniu „Ondraszków” zapraszamy także na wystawę w Domu Narodowym z okazji 60. rocznicy istnienia cieszyńskiej sekcji kolarskiej PTTK – dodaje Robert Wałaski.














