Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
To był prawdziwy thriller trzymający w napięciu do ostatnich sekund. Trzynieccy Stalownicy w meczu z aktualnymi Mistrzami Czech, Kometą Brno, zdobyli tylko jedną bramkę, za to dającą bardzo cenne zwycięstwo. Stalownicy wciąż przed własną publicznością pozostają niepokonani. Kolejna próba już w piątek, gdy ekipę spod Jaworowego czeka derbowe starcie z Witkowicami.
Růžička przesunięty, złoty gol Kovařčíka
Emocje wśród kibiców wzbudziło już samo wyjściowe zestawienie składu gospodarzy wtorkowego (30 września) starcia. Sztab trenerski podjął bowiem decyzję o przesunięciu kapitana Martina Růžički do trzeciej linii ataku. W komentarzach na Facebooku kibice wyrażali niedowierzanie, pojawiały się nawet opinie, że „piekło zamarzło”.
39-letni atakujący na lodzie spędził 16 minut i 32 sekundy – spośród graczy ofensywnych, mniej czasu otrzymali od niego tylko pozostali weterani – Vladimír Dravecký (9:16) i Petr Vrána (9:16) oraz junior Matěj Kubiesa (5:54). Najdłużej z kolei grali Miloš Roman (19:39) oraz Marian Adámek (19:33).
Pierwszą formację ofensywną tworzyli z kolei bracia Kovařčíkowie wraz z Andrejem Nestrašilem i to ten tercet wypracował jedynego, ale jakże ważnego gola. W pierwszych sekundach drugiej tercji krążek przejął Nestrašil, zagrał do Michala Kovařčíka, a ten precyzyjnie przymierzył na bramkę Aleša Stezki, dając Stalownikom prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu.
„To wszystko kwestia głowy”
Po meczu z mediami spotkał się strzelec gola, który mówił między innymi, jak trudno było bronić tak niewielkiego prowadzenia. – To przede wszystkim kwestia głowy, tego, jak potrafimy do tego podejść mentalnie. Brno, gdy grało w przewadze, było groźne i stworzyło sobie kilka okazji. Ale Mazi (Marek Mazanec, bramkarz Stalowników) był dziś bezbłędny, a pomogli mu też chłopaki z obrony, którzy blokowali strzały – podkreślał.
Teraz czas na derby
Mecz z Kometą był drugim z mini-serii domowych spotkań Stalowników. Teraz ekipę spod Jaworowego czekają kolejne dwa starcia w Werk Arenie – w piątek (3 października) z Witkowicami oraz niedzielę (5 października) z Litwinowem.
Po zwycięstwie z Kometą smocza drużyna przesunęła się na drugie miejsce w Tipsport Extralidze, ale w czołówce jest dość mocny „ścisk” – 19 punktów, tyle samo co Stalownicy, mają Karlowe Wary, Skoda Pilzno czy właśnie Brno. Liderem pozostają Czeskie Budziejowice z 21. oczkami. Najbliższy rywal, czyli Witkowice, zajmują 10 miejsce z 14 punktami.



