LIGOTKA KAMERALNA / Regionalne jadło, folklor, muzyka do tańczenia, atrakcje dla dzieci, a to wszystko w duchu iście sąsiedzkiej i pogranicznej współpracy. Na tegoroczny Jarmark Ligocki przyszło nie tylko wielu mieszkańców Zaolzia, ale także sporo gości z polskich gmin Jaworze i Boronów, a nawet polski poseł.

Młodzi nagotowali mnóstwo regionalnych pyszności

Wydarzenie odbywało się w sobotę (25 lipca) od godzin przedpołudniowych do późnego wieczoru. Były stoiska gastronomiczne ligockich strażaków, okolicznych firm z regionu, a także Miejscowego Koła PZKO w Ligotce Kameralnej.

– Bardzo się cieszę, że zmobilizowali się na dzisiaj młodzi. Już od trzech dni przygotowywali się do imprezy. Zrobili inwenturę, dokupili co trzeba – między innymi 10 kilogramów podgardli na szpyrki do chleba – no i nagotowali. Mamy tu kuchnię regionalną, jest bigos, jest kapusta w jelicie i inne specjały – mówi „Zwrotowi” Joanna Szpyrc, prezes miejscowego koła.

Pracy było niemało, chociaż Jarmark Ligocki nie jest główną imprezą w kalendarzu koła. – Najważniejszy dla nas jest styczniowy Bal Gorolski pod Godulóm, mamy też jarmark bożonarodzeniowy, a stale działa też nasza grupa teatru amatorskiego. Szykujemy się na 24 października – będzie premiera nowego przedstawienia, ale póki co szczegółów nie zdradzę – mówi Szpyrc.

Muzyka i folklor pogranicza

Na dwóch scenach występowali artyści z Polski, Czech, a nawet Słowacji, grający tak muzykę popularną, jak i folklorystyczną. Nie brakowało także regionalnych zespołów – zagrała między innymi kapela Bezmiana w trzyosobowym składzie.

– Ligotkę Kameralną znamy bardzo dobrze, bo co roku gramy tu na Balu Gorolskim pod Godulóm. Dzisiaj jesteśmy trochę spontanicznie – występ umawiał kolega, a sam nie mógł przyjechać. Powiedział: macie tu numer, dogadajcie się i zagrajcie – mówi nam z uśmiechem Jan Kowalczyk. – Za tydzień gramy na Gorolskim Święcie w Jabłonkowie, mamy tam program z innymi zespołami tanecznymi i kapelami, więc serdecznie zapraszamy – dodaje Mariusz Czader.

Do Ligotki przyjechała też spora delegacja z Jaworza, a wśród niej znalazł się Zespół Regionalny Jaworze. – Mamy przygotowany strój cieszyński, a zaprezentujemy stare śpiewki, stare tańce ze Śląska Cieszyńskiego. Działamy w Jaworzu przy Ochotniczej Straży Pożarnej, w zespole mamy 27 osób, ale dziś jest nas mniej. Więcej nas będzie w Wiśle, bo od lat jeździmy na Tydzień Kultury Beskidzkiej. W tym roku mamy tam trzy występy – mówi „Zwrotowi” Danuta Pawlus, kierownik zespołu.

Ligotka Kameralna współpracuje z polskimi gminami

Historia Jarmarku Ligockiego sięga 2000 roku – zainicjował go ówczesny wójt Ligotki Kameralnej Stanisław Ćmiel. W tym roku można było nawet obejrzeć wystawę przypominającą poprzednie edycje, a także stroje regionalne z obu stron Śląska Cieszyńskiego.

– Zależy nam, by pielęgnować te nasze tradycje, podtrzymywać o nich pamięć. Naszym głównym partnerem jest polska gmina Boronów, ale też współpracujemy z samorządami zrzeszonymi w Związku Gmin Dorzecza Stonawki – między innymi Gnojnikiem, Górnymi Toszanowicami, Śmiłowicami, Rzeką i innymi. W tym roku partnerem związku jest polskie Jaworze, z którym realizujemy projekt współpracy transgranicznej – opowiada Ivo Sztefek, wójt Ligotki Kameralnej w rozmowie ze „Zwrotem”.

W ramach współpracy Ligotki z Jaworzem, pracownicy urzędów obu gmin uczestniczyli w ciekawym szkoleniu. – Przedstawicieli gminy Jaworze gościliśmy niedawno na szkoleniu z użycia AI w administracji publicznej. Był to cykl dwóch dwudniowych spotkań i chociaż były one prowadzone po czesku, to nie stanowiło to dla nikogo problemu – sztuczna inteligencja ma bowiem bardzo szerokie zastosowanie i materiały bardzo łatwo i szybko były tłumaczone – wyjaśnia Sztefek.

„Przyjeżdża tu dużo mieszkańców Boronowa, by spotkać się ze znajomymi z Ligotki”

Na Jarmark Ligocki przyjechał też Krzysztof Bełkot, wójt Boronowa – gminy partnerskiej Ligotki Kameralnej. – Ta nasza współpraca z Ligotką Kameralną trwa już ponad 20 lat i jest bardzo intensywna – odwiedzamy się przy okazji naszych imprez gminnych. Bardzo miło nam zawsze gościć tutaj na jarmarku, atmosfera jest tu bardzo rodzinna i pełna przyjaźni. Przyjeżdża tu zawsze też dużo mieszkańców Boronowa, by się spotkać ze znajomymi z Ligotki – podkreśla.

Samorządowcowi towarzyszył Andrzej Gawron, poseł na Sejm RP. – Jestem tu pierwszy raz, ale bardzo cieszę się, że ta współpraca między Boronowem a Ligotką Kameralną już tak długo trwa. To świetnie, że mieszkańcy wymieniają się swoimi doświadczeniami, mają wspólne wartości. Widać tu mnóstwo szczerej radości – stwierdził parlamentarzysta.

Komentarze





CZYTAJ RÓWNIEŻ



Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.