CIESZYN / Miłośnicy regionu, historii i zabytków od dawna ubolewają nad złym stanem dachu zabytkowego dworku przy ul. Przykopa, położonego niedaleko Olzy, który znajduje się w rękach prywatnych. Na problem nie raz z rozgoryczeniem zwracał uwagę prof. Karol Daniel Kadłubiec, ubolewając, że urokliwy zabytkowy budynek nieuchronnie chyli się ku upadkowi. Widok rozpoczętego niedawno remontu cieszy więc oczy wszystkich, którym na sercu leży zachowanie kulturowego dziedzictwa regionu.

    Dworek Cieszyński to XIX-wieczny budynek wpisany do rejestru zabytków. Przez lata funkcjonowała tu znana restauracja i pensjonat, wcześniej również biblioteka. Obiekt stanowi ważny element historycznej zabudowy tzw. Cieszyńskiej Wenecji, czyli dzielnicy nad kanałem Młynówka, zasiedlanej niegdyś przez rzemieślników, którzy do pracy swych warsztatów potrzebowali dostępu do wody. Jednym z najcenniejszych elementów dworku był jego pierwotnie gontowy dach mansardowy.

    Zaniepokojenie stanem zabytku

    Jak ostrzegał prof. Karol Daniel Kadłubiec na początku 2024 roku, dach dworku mógł nie przetrwać kolejnej śnieżnej zimy. Podkreślał, że budynek jest typowo cieszyński, wyróżnia się unikatowym, mansardowym dachem krytym szyndziołami, a podobnych obiektów na Śląsku Cieszyńskim już niemal nie ma. – Sprawa leży mi na sercu, bo to wspaniały obiekt – mówił.

    Przełom po miesiącach oczekiwań, decyzje konserwatorskie i opinia etnografa

    Obawy te miały swoje uzasadnienie. Według informacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, 31 stycznia 2024 r., na wniosek pełnomocnika właściciela, wydano wytyczne dla zmiany pokrycia dachowego. 28 maja tego samego roku inwestor uzyskał pozwolenie na wymianę istniejącego pokrycia z gontu na dachówkę ceramiczną. 7 sierpnia 2024 r. pełnomocnik przekazał urzędowi informację o rozpoczęciu prac, jednak wówczas nie było dowodów na to, że rzeczywiście ruszyły. Dziś, w lipcu 2025 roku, widać już wyraźnie, że remont dachu trwa, a konstrukcja została zabezpieczona.

    Dla wielu osób to powód do radości i ulgi. Osoby, którym leży na sercu zachowanie i ochrona lokalnych zabytków podkreślają, że udało się uniknąć losu innych historycznych obiektów, które na przestrzeni lat zniknęły z krajobrazu Cieszyna. Rozpoczęty remont daje nadzieję, że charakterystyczny budynek odzyska dawny blask.

    Prof. Kadłubiec z wielką radością przyjął fakt rozpoczęcia prac. — Kilka razy już tamtędy przechodziłem i z wielkim zadowoleniem to obserwuję. Ogromnie się cieszę, bo jest to jeden z najwspanialszych cieszyńskich zabytków architektury. Fantastycznie, że jest remontowany. Cieszę się z tego ogromnie — stwierdził w rozmowie z naszą redakcją.

    Mniej entuzjastycznie ocenił decyzję o zastąpieniu dotychczasowego pokrycia dachowego.

    – Tam był szyndzioł, czyli gont. Jeżeli dadzą tam dachówkę, to będzie to oczywiście sztuczny twór. Skoro nie mogli zdobyć oryginalnego gontu, mogli zastosować materiał możliwie jak najbardziej do niego zbliżony. Przecież istnieje mnóstwo takich rozwiązań. Na przykład Zbójnicka Chata w Ustroniu jest pokryta elementem przypominającym szyndzioł.

    Dachówka i gont to dwa zupełnie różne sposoby krycia dachów. Skoro wcześniej był tam gont, można było użyć chociaż czegoś gontopodobnego, a nie dachówki. Dachówka też jest sztuczna, więc sztuczny szyndzioł byłby lepszym rozwiązaniem, bo bliższym pierwotnemu wyglądowi. Obecnie dostępnych jest wiele materiałów mających dokładnie wymiary oryginalnego gontu. Różnią się jedynie tym, że nie są z drewna, tylko z jakiejś masy. I to właściwie cała różnica. Patrząc z pewnej odległości, ktoś, kto się na tym nie zna, właściwie nie odróżni.

    Nie znamy, oczywiście, wszystkich okoliczności ani warunków tej decyzji. Ale jeśli już chcieli coś zmieniać, to myślę, że koszt sztucznego gontu i koszt sztucznej dachówki są bardzo zbliżone. A to pierwsze rozwiązanie byłoby bardziej zgodne z oryginałem, którym był gont. Gdyby ktoś zapytał mnie o opinię, poleciłbym właśnie takie rozwiązanie: skoro pierwotnie był tam gont, to powinien być gont, nawet jeśli sztuczny, a nie dachówka — stwierdził Kadłubiec.

    Zdanie właścicieli chcieliśmy poznać, jednak mail z zapytaniem 23 lipca nie doczekał się do dziś odpowiedzi.

    (indi)

      Komentarze



      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego