Studnię Trzech Braci czeka remont. O tym, jaki będzie jej kolor po remoncie i kto o tym zdecyduje, rozmawiamy z Anną Syrokosz, specjalistą ds. architektury miejskiej [Wywiad] – zwrot.cz

CIESZYN / Studnię Trzech Braci czeka generalny remont. O tym, dlaczego generalny, jak będzie przebiegał i dlaczego właśnie tak rozmawiamy z Anną Syrokosz, specjalistą ds. architektury miejskiej, zabytków i ochrony krajobrazu Urzędu Miejskiego w Cieszynie.

Ostatnio głośno w mieście o planowanym remoncie Studni Trzech Braci…

Tak. 26 lipca została podpisana umowa na przeprowadzenie remontu Studni Trzech Braci. Aktualnie prowadzone są badania. Trzeba bowiem stwierdzić, jakie metody konserwacji zostaną wykorzystane. Studnia jest zabytkiem, wpisanym do rejestru zabytków. Wszelkie decyzje będą więc podejmowane pod nadzorem konserwatora zabytków.

I podejmowane będą dopiero po przeprowadzeniu badań?

Tak. To, co tutaj widzimy (Syrokosz wskazuje na czarne fragmenty altany) – to były próby dobrania metody odczyszczenia altany z farby.

Metoda, która zostanie wybrana, powinna odczyścić altanę do samego metalu.

A więc te czarne fragmenty, które widzimy, to jest oczyszczona, oryginalna altana?

Tak. Jest to konstrukcja żeliwna. Problem jednak polega na tym, że nie cała konstrukcja jest żeliwna. Nie wiemy jeszcze, na jaką skalę na przestrzeni lat uzupełniono ubytki innymi materiałami. Ale w kilku miejscach ewidentnie już widać, że fragment jest uzupełniony innym metalem. O – na przykład tutaj (Syrokosz wskazuje na szpiczaste zakończenie sztachety w okalającym studnię płotku).

Sporo emocji wśród mieszkańców budzi kolor altany. Czy wiadomo już, jaki będzie po remoncie?

Nie. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

A jaki był pierwotnie?

Niestety tego nie wiemy. W 2010 roku zrobiono remont studni. Wówczas altanę oczyszczono metodą piaskowania. Po czym pomalowano ją wtedy na ten kolor, który obecnie widzimy. Wskutek piaskowania zostały usunięte wszystkie wcześniejsze nawarstwienia farb. W związku z tym obecnie nie możemy stwierdzić, jakie były wcześniejsze kolory, ani jakiego koloru była pierwsza warstwa.

2010 rok to było niedawno. Dlaczego znów potrzebny jest remont?

Obecnie okazało się, że problemem jest rdza, która pojawiła się nie tylko na zewnątrz, ale też jakoby rozsadza elementy altany od wewnątrz. W związku z tym trzeba przeprowadzić remont konserwatorski całej studni. Nie wystarczy ją tylko pomalować.

Studnia jest zabytkiem, ale oczywiście nie tak starym, jak głosi legenda o założeniu Cieszyna…

Studnia jest zabytkiem wpisanym do rejestru zabytków. Pochodzi z roku 1868. To znaczy, altana została w roku 1868 odlana w Hucie Trzynieckiej. Sama studnia funkcjonowała w tym miejscu dużo wcześniej. A ustawiona tutaj w 1868 roku altana zaprojektowana została rok wcześniej. W Archiwum Państwowym w Katowicach, oddział w Cieszynie, które mieści się w budynku Książnicy Cieszyńskiej, zachowały się projekty. Na ich podstawie z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że projektowana była z założeniem, że będzie malowana (Syrokosz pokazuje kopię rysunku zachowanego w Archiwum)

A więc ten seledynowy kolor faktycznie był przewidziany od samego początku?

Możemy domniemywać, ale tego na 100% nie wiemy. Na tych rysunkach na jednym jest seledynowa, na drugim jakby bardziej zielona. Dlatego chcieliśmy przeprowadzić badania stratygraficzne polegające na zdjęciu kolejno wszystkich warstw farby, by się tego dowiedzieć. No ale niestety przez to, że została wypiaskowana w 2010 roku, to te warstwy się nie zachowały. Jedyny fragment będący świadkiem dawnych czasów, to kawałek tam, w zworniku (Syrokosz wskazuje na sufit altany). Tam jest taka jakby butelkowa zieleń.

A nie ma jakichś obrazów namalowanych w XIX wieku, na których byłby widoczny kolor?

Właśnie nie. Są zdjęcia, ale te są czarno-białe. Nie sposób więc na ich podstawie stwierdzić, jakiego była koloru. A od czasu, kiedy już była fotografia kolorowa, to altana była jasnozielona, zielono-niebieska, była też czarna… Są kolorowe pocztówki, ale one były podbarwiane ręcznie, więc nie ma pewności na ile widniejący kolor jest wypadkową dostępnej wtedy technologi i wizji autora. Zachowała się np. pocztówka, na której studnia ma kolor zbliżony do obecnego, ale jest też inna, gdzie altana ma kolor brązowy. W związku z tym nie jest to wiarygodne źródło.

Mamy też informację, że w 1932 roku przeznaczono pieniądze na pokostowanie studni. Pokostowanie to próba zabezpieczenia substancjami oleistymi stosowana do zabezpieczenia metalu. To z kolei mogłoby sugerować, że ona nie była malowana…

To oznaczałoby, że w oryginalnym kolorze była ciemna?

Tak. Choć jak było, tego już w tej chwili się nie dowiemy.

Teraz sprawdzane są metody konserwacji. To, co tutaj widzisz, to jest próba odczyszczenia. Widać już, że da się ją odczyścić do żeliwa.

Czyli jest szansa, żeby po remoncie była w naturalnym kolorze, a więc czarna?

Decyzja jeszcze nie zapadła. Na razie to są próby. Wykonane były w kilku miejscach. Problemem może okazać się to, że na przestrzeni lat ubytki w różnych miejscach uzupełniano innymi metalami i po odczyszczeniu całości może się okazać, że nie sposób pozostawić jej nie malowanej.

Na przykład tutaj, ten kawałek barierki jest odczyszczony i widać, że ten fragment został uzupełniony aluminium. Po odczyszczeniu całości będzie brzydko się wyróżniał.

Opracowywany jest w tej chwili program prac konserwatorskich. Jest dużo różnych czynników, które trzeba wziąć pod uwagę. I to, czy ostatecznie po odczyszczeniu będzie studnia pozostawiona w naturalnym żeliwie, czy będzie malowana, to jest jeszcze niewiadome.

A kto będzie tą decyzję podejmował?

Komisja konserwatorska. Będą w niej na pewno przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, być może też jakieś osoby przez nich zaproszone, na przykład konserwatorzy dzieł sztuki, lub jakieś osoby, które oni uznają, że warto się z nimi skonsultować.

Spodziewasz się, że w czasie prac konserwatorskich mogą pojawić się jakieś zaskakujące odkrycia?

Praca z zabytkami wiąże się z tym, że w trakcie zawsze może się pojawić coś zaskakującego. W przypadku studni musimy na początku przyjąć pewne założenia, ale co i jak ostatecznie zostanie zrobione, w dużej mierze będzie zależeć od tego, jaki okaże się stan techniczny elementów po odczyszczeniu z farby. Natomiast na podstawie kwerendy archiwalnej już wiadomych jest kilka ciekawostek, które mogą mieć wpływ na finalny efekt. To, co jeszcze ciekawego widać na starych fotografiach, to pompa. Zamontowano ją prawdopodobnie razem z altaną, więc w 1868 roku. Wtedy studnia była już ogólnodostępna. Bo pierwotnie studnia znajdowała się na terenie ogrodów zakonu Dominikanów.

Stąd zresztą jej nazwa – bracka. Bo korzystali z niej bracia zakonni…

Dokładnie. A w XVI wieku ten teren rozparcelowano. Wtedy powstała dzielnica Nowe Miasto. A studnia zaczęła być publiczna. Czerpali z niej wodę okoliczni mieszkańcy, a także browar miejski, który znajdował się przy ulicy Śrutarskiej.

No i jeszcze z takich ciekawostek. Popatrz na wewnętrzne ściany…

No tak, w miejscu, w którym jest płaskorzeźba autorstwa Jana Raszki był niemieckojęzyczny napis…

Tak. Ale… nie dokładnie w tym miejscu. Faktycznie, były trzy napisy: po polsku, po łacinie i po niemiecku. W latach 50. XX wieku, po wojnie, zrobiono remont studni, który nieco zmienił jej oblicze. Nie ma już tej pompy. Choć być może jej już wcześniej nie było. Zlikwidowano kamienny element znajdujący się wcześniej od frontu i wykonano obecną kamienną cembrowinę wyniesioną ponad poziom terenu. Czyli wtedy znowu nadano jej charakter studni. Natomiast zapewne nie czerpano już wtedy z niej wody. No i wtedy zrobiono kopię płaskorzeźby Jana Raszki. Jest to kopia medalu przygotowanego przez niego na 1100-lecie Cieszyna. Umieszczono tę płaskorzeźbę na tablicy, z której usunięto niemiecki napis. Ale zrobiono coś jeszcze. Napis łaciński był w środku, a polski i niemiecki były po bokach. Żeby stworzyć symetryczną ekspozycję, zamieniono dwa przęsła i obecnie napis łaciński jest po prawej stronie. Dodano też wtedy tę mało widoczną i mało czytelną tabliczkę pamiątkową przy cembrowinie studni, że zrobiono to w czynie pierwszomajowym…

A dlaczego o tym wspominam? Bo teraz, jak już przygotowujemy taką dalece zakrojoną konserwację, to sugestią konserwatora jest, żeby przywrócić stan pierwotny.

Czyli zniknie płaskorzeźba Jana Raszki, a wróci niemieckojęzyczny napis?

Tak. To znaczy, dopiero po odczyszczeniu okaże się, czy to jest możliwe. Ale na razie takie są wskazania konserwatora zabytków. Jeśliby faktycznie taka zapadła decyzja, to przy tej okazji trzeba będzie zamienić z powrotem te tablice. I być może okaże się, że wówczas będą one lepiej przylegały do konstrukcji. Być może nie przylegają całkiem dobrze dlatego, że są zamienione. Ale te wszystkie decyzje będą podejmowane dopiero po odczyszczeniu. Mam nadzieję, że po odczyszczeniu napis będzie można odczytać.

Kolejnym fragmentem altany, który bardzo się zmienił, jest iglica. Kiedyś ta iglica była wąska i wysoka. Był na niej też orzeł, ale troszeczkę inny.

Jaka więc będzie po remoncie?

Zakładam, że pozostanie obecny orzeł i znajdująca się pod nim mała bania. Natomiast korekty wymaga sama iglica. Powinna być wyższa. Być może jej górna część uległa zniszczeniu lub orzeł obecnie jest nieprawidłowo zamocowany.

No to na koniec: kiedy rozpocznie, a kiedy zakończy się remont? No i kiedy zapadnie decyzja w sprawie budzącej sporo emocji wśród mieszkańców, czyli w jakim kolorze będzie studnia po remoncie?

Mamy podpisaną umowę, że ma to być zrobione w ciągu pięciu miesięcy. Prace będzie wykonywał Zakład Tynkarsko Sztukatorski „Linia” Wiesław Mrowiec z Żywca przy współpracy z Marią Osielczak – Pracownia Konserwacji Zabytków z Bielska. Myślę, że faktyczne prace remontowe zaczną się za miesiąc lub dwa. Wcześniej jeszcze trzeba dokończyć program prac i uzyskać wszelkie potrzebne pozwolenia.

A więc wynika z tego, że remont przypadnie na zimę? Czy aura nie ma wpływu na tego typu prace konserwatorskie?

Na razie jeszcze nie wiadomo, czy będzie remontowana i konserwowana tutaj, na miejscu, czy może zostanie zdemontowana i przewieziona do pracowni. Wszystko zależy od programu prac, który zostanie ostatecznie z konserwatorem ustalony.

Tak więc kiedy odnowiona altana Studni Trzech Braci powinna na powrót stanowić atrakcję turystyczną miasta?

Końcem roku, w grudniu.

(indi)

Tagi:

Komentarze



CZYTAJ RÓWNIEŻ



 

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA NA ZAOLZIU
W TWOJEJ SKRZYNCE!

 

DZIĘKUJEMY!

Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego