Pożar domku
Domek w Cieszynie, który należał do Kolei Koszycko – Bogumińskiej, 3 listopada 1900 roku stanął w płomieniach. Dzięki szybkiej pomocy straży ogniowej z sąsiadującej z dworcem fabryki mebli giętkich Jacob & Josef Kohn ogień spowodował tylko mniejsze szkody.
Zlapali kłusowników
Pięciu kłusowników z Nawsia zostało złapanych w nocy z 20 na 21 listopada 1903 roku w pobliżu Boconowic. Wszyscy skończyli przed sądem w Jabłonkowie.
Zbieg wojskowy obieżyświatem
Giser Karol Fischer z Cieszyna dobrowolnie zaciągnął się w 1905 roku do austro-węgierskiej marynarki wojskowej. Miał wówczas zaledwie osiemnaście lat. Dryl wojskowy mu się jednak po jakimś czasie sprzykrzył i tak kiedy łódź, na której służył, zakotwiczyła w kwietniu 1908 roku w porcie amerykańskim Jamestown, zdezertował.
Jakiś czas wałęsał się po świecie, w listopadzie 1908 został jednak dopadnięty w Bremach, skąd go przewieziono na granicę z Austro-Węgrami.
Ofiara mrozu
Pierwszą ofiarę mrozu na Śląsku Cieszyńskim znaleziono 11 listopada 1906 roku w rowie przydrożnym w Nieborach. Zmarznięte zwłoki należały do nieznanego mężczyzny w wieku ok. 60 lat.
Szalała wichura
Wichura pojawiła się 18 listopada 1906 roku wieczorem nad Śląskiem Cieszyńskim. Spowodowała wiele szkód na dachach budynków i w lasach.
Aresztowanie włamywacza
Szczepana Sobka z Prus aresztowali w listopadzie 1906 roku policjanci w knajpie na Saskiej Kępie w Cieszynie. Dwudziestosześcioletni mężczyzna miał na sumieniu włamanie do gospody pana Marka Sterna w Boguminie.
Włamanie do kasy cyrkowej
Nieprzyjemna przygoda spotkała właściciela cyrku Maine w listopadzie 1906 roku podczas pobytu w Orłowej. Nieznajomemu złodziejowi udało się włamać do kasy cyrkowej znajdującej się w przyczepie cyrkowej właściciela i skraść sto pięćdziesiąt koron.
Brak wody
Z brakiem wody borykali się mieszkańcy Cieszyna w listopadzie 1908. Ratusz więc podał do publicznej wiadomości kilka obwieszczeń wzywających do większego oszczędzania życiodajnego płynu.
Dopadnięcie zbiega wojskowego
Ferdynand Kusý zdezertował od 100 pułku w Cieszynie, gdzie wykonywał służbę wojskową. W listopadzie 1909 roku został dopadnięty w Ostrawie i w asyście żandarmów przewieziony z powrotem pociągiem osobowym.
Prezent od pisarza Aloisa Jiráska
Wybitny czeski pisarz Alois Jirásek ofiarował w listopadzie 1911 roku bibliotece czeskiego Gimnazjum Realnego w Orłowej swoje dzieła zebrane. Wówczas sześćdziesięcioletni Jirásek swój prezent uzupełnił dedykacją.
Zamordowany przez „kolegę“ z pijackiego bractwa
Ciało zamordowanego górnika Karola Filipa z Łąk znaleziono 6 listopada 1915 roku w jednym wypuszczonym stawie w Stonawie. Filip był na jakiś czas uznany za zaginionego. Jak się okazało, przed swoim zgonem popijał w stonawskiej gospodzie z pewnym Wojciechem Duduszem z wioski galicijskiej Ujsoły w pobliżu Żywca.
Obaj wspólnie odeszli, a Dudusz potem Filipa zamordował, a ciało rzucił do wówczas jeszcze niewypuszczonego stawu. Mordercę wkrótce potem zatrzymano w Żukowie Dolnym.
Skupiał się na gęsiach
Nieznany złodziej skradł w listopadzie 1916 roku w dworze w Toszonowicach Górnych dziewięć gęsi. Potem zatrzymał się jeszcze w gospodarstwie wójta gminy, któremu zabrał pięć gęsi.
Tagi: Morderstwa, śluby i kaprysy pogody przed laty
Komentarze