GUTY / Za nami 58. Dożynki Śląskie, które organizowane były przez Miejscowe Koło PZKO w Gutach. Tegorocznymi gospodarzami byli Magda i Roman Tomeczkowie, a słoneczna pogoda i bogaty program sprawiły, że na święto plonów przybyły tłumy.

    Barwny korowód rozpoczął święto plonów

    Dożynkowy korowód wyruszył o godz. 13:00. Na jego czele szli tancerze Zespołu Folklorystycznego „Oldrzychowice”, którym towarzyszyła orkiestra dęta „Jablunkovanka”.

    W kolasie jechali tegoroczni gospodarze – Magda i Roman Tomeczkowie wraz z dziećmi. Cała rodzina prezentowała się w tradycyjnych strojach cieszyńskich. Towarzyszył im Jan Kaleta, prezes Miejscowego Koła PZKO w Gutach.

    Wieniec, chleb i tradycyjny obrządek

    Główne uroczystości odbywały się przy Domu PZKO. Zespół „Oldrzychowice” zaprezentował tradycyjny obrządek dożynkowy, przypominając zwyczaje związane z zakończeniem żniw i podziękowaniem za zebrane plony.

    Gospodarze otrzymali dożynkowy wieniec oraz bochen chleba – symbole pracy rolników, urodzaju i szacunku dla ziemi. Zgodnie z tradycją podzielili się następnie z uczestnikami przygotowanymi przysmakami. Goście mogli skosztować m.in. kołoczy i mioduli.

    Wśród zaproszonych gości znaleźli się Anna Olszewska, konsul generalna RP w Ostrawie, wicekonsul Marzena Karwowska czy Helena Legowicz, prezes PZKO.

    Folklor na scenie

    Potem przyszedł czas na program artystyczny. Publiczność mogła podziwiać występy kilku zespołów, które zaprezentowały muzykę, taniec i tradycje Śląska Cieszyńskiego. Na scenie wystąpiły „Oldrzychowice”, ZPiT „Olza” oraz ZR „Błędowice”. Zagrała także orkiestra dęta „Jablunkovanka”.

    „Dzisiaj nie gotujemy, przychodzimy do PZKO”

    Do Gutów wielu gości przyciągnął nie tylko program artystyczny. Dożynki od lat kojarzą się tutaj również z dobrą kuchnią i domowymi wypiekami. Kuchnia śląska była czynna już od godziny 11, a przy stoiskach przez cały dzień nie brakowało chętnych.

    Na stołach pojawiły się obiady, kołacze, ciastka i inne domowe specjały przygotowane przez członków PZKO. Dla wielu osób była to równie ważna część dożynkowego spotkania jak koncerty i występy zespołów.

    – Zawsze mają tutaj pyszne jedzenie, swietne ciastka i kołacze. Dzisiaj nie gotujemy, tylko przychodzimy na obiad do PZKO – żartował jeden z gości.

    „To dla nas wielki zaszczyt”. Tomeczkowie podjęli dożynkowe wyzwanie

    – To dla nas wielki zaszczyt, że mogliśmy zostać gospodarzami tegorocznych dożynek. Kiedy zadzwonił do nas prezes koła Jan Kaleta i zaproponował tę rolę, długo się nie zastanawialiśmy – od razu się zgodziliśmy. Bycie gospodarzem to nie tylko sam dożynkowy dzień. Przez cały tydzień, kiedy trwają przygotowania, przychodziliśmy do PZKO i pomagaliśmy, gdzie tylko możemy – mówiła z uśmiechem gospodyni dożynek Magda Tomeczek.

    O intensywnych przygotowaniach do święta plonów w Gutach pisaliśmy tutaj.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu.