Jak co roku na Moście Przyjaźni spotkały się delegacje z Cieszyna i Czeskiego Cieszyna. Włodarze obu miast zachęcali zgromadzonych mieszkańców, by lokalne święto celebrowali po obu stronach Olzy. Odwoływano się do legendy o założeniu miasta, które zbudowane zostało na znak radości trzech braci ze spotkania po długiej rozłące. Mam jednak nieodparte wrażenie, że Święto Trzech Braci i Svátek Tří Bratří to dwa osobne wydarzenia.

    Każdy sobie?

    Oczywiście zarówno na rynku w Cieszynie, jak i Czeskim Cieszynie można było spotkać tak Polaków, jak i Czechów. Otwarta granica sprawia, że dostanie się z jednego centrum miasta do drugiego nie sprawia trudności. Ludzie zwyczajnie spacerują, chcąc zobaczyć, co dzieje się po drugiej stronie rzeki. To normalne i jak najbardziej słuszne.

    Gdy jednak wchodzi się na stronę z programem Święta Trzech Braci, czar jedności wydarzenia pryska. Z pozoru wygląda ona niewinnie, jak poniżej – klikając „PL” wchodzimy na polskojęzyczną wersję strony, a klikając „CZ” – na czeskojęzyczną:

    Sęk w tym, że na polskiej dostępny jest tylko program Święta Trzech Braci w Cieszynie, a na czeskiej – Svátku Tří Bratří w Czeskim Cieszynie.

    Od jednego z organizatorów usłyszałem, że za stronę internetową odpowiada miasto Czeski Cieszyn. Zamysł był taki, by internauci wchodzili albo na czeską stronę i czytali czeski program, albo na polską i polski. Podobno statystyki wejść na obie wersje językowe były wyrównane, co sugerowałoby, że idea była słuszna.

    Myślę, że trochę stoi w sprzeczności ze słowami zachęty włodarzy miast do odwiedzania zarówno Cieszyna, jak i Czeskiego Cieszyna. Owszem, ludzie spacerowali, by zobaczyć co się dzieje po jednej i drugiej stronie granicy. Założeniem Święta Trzech Braci jest jednak – przepraszam, zabrzmię górnolotnie – budowanie więzi między mieszkańcami terenów po obu brzegach rzeki.

    Chodzi o to, by móc poznawać kulturę sąsiadów zza miedzy i jej świadomie doświadczać, a nie spacerować, by w ogóle zobaczyć, co się tam dzieje.

    To nie jest zwykłe święto kiełbaski i piwa

    Zdaję sobie sprawę, że narzekam – pewnie w opinii wielu z was – na zwykłe gminne święto, jakie organizuje każde miasto, miasteczko czy wieś raz w roku. Buduje się scenę, zaprasza artystów, ludzie przychodzą, jedzą kiełbaski, piją piwo i po weekendzie o wszystkim zapominają.

    Tylko gdyby tak miało być, to moglibyśmy je nazwać „Dniami Cieszyna” czy „Dniami Czeskiego Cieszyna”. Jedni i drudzy zapraszaliby kogo chcą, nie było by symbolicznych uroczystości na moście łączącym oba miasta, uścisków władz miejskich, przekazywania kluczy do miasta zarządzającym kulturą.

    Święto Trzech Braci od samego początku miało łączyć oba miasta. Opowiadał mi o tym były burmistrz Cieszyna, a później europoseł Jan Olbrycht. I co ciekawe, pierwsza edycja wydarzenia… odbyła się tylko w Cieszynie.

    – Przekonywałem pana starostę Czeskiego Cieszyna, że współpraca z nami jest w ich interesie. Przecież miasto to nie było dobrze traktowane przez Pragę, która kładła większy nacisk na rozwój Karwiny czy Trzyńca. Kolejnym krokiem była organizacja Święta Trzech Braci – w pierwszym roku zrobiliśmy tę imprezę tylko w Cieszynie, ale już drugą udało się po obu stronach. Pan starosta wtedy musiał się zastanowić, bo ważny był wtedy dla niego element historyczny dotyczący książąt piastowskich – mówił Olbrycht w wywiadzie, który ukazał się w grudniowym wydaniu „Zwrotu” z 2024 roku.

    Proste sprawy

    Brzmię znów wzniośle, ale w gruncie rzeczy jestem krytyczny wobec stosunkowo prostych spraw. Chodzi o to, bym mógł po polsku przeczytać o koncercie grupy Wohnout; dowiedzieć się wcześniej, co grają Olga Lounová s Kapelou czy zespół O5 a Radeček. Ale też by Czech z Czeskiego Cieszyna mógł po czesku przeczytać o Tomaszu Organku czy Varius Manx.

    Pomijając nawet kwestię samej strony internetowej, to klimat dwóch różnych wydarzeń widoczny jest także na profilu facebookowym Święta Trzech Braci. Mimo nazwy „Święto Trzech Braci Cieszyn – Svátek Tří Bratří Český Těšín”, wpisy administratora konta pisane są tylko po polsku.

    Owszem, profil udostępnia czeskojęzyczne posty KaSS „Strzelnica” w Czeskim Cieszynie, współorganizatora wydarzenia, ale właśnie: tylko udostępnia. Można chyba oczekiwać, że jeśli jest to sposób promocji jednego wydarzenia skierowanego do dwóch grup narodowościowych, to każdy wpis powinien być dwujęzyczny.

    Można inaczej

    Odniosłem w tym roku wrażenie, że Kino na Granicy po raz pierwszy na większą skalę postanowiło w mocniejszy sposób zintegrować polską i czeską publiczność festiwalu. Wiele polskich filmów było wyświetlanych w Czeskim Cieszynie, a czeskich – w Cieszynie. Program wydarzenia, bogaty i różnorodny, od lat jest dostępny tak po polsku, jak i czesku.

    Oczywiście KnG to impreza wysokobudżetowa, przyjeżdża na nią mnóstwo ludzi także spoza regionu. Pytanie tylko, czy tłumaczenie krótkiego wpisu z polskiego na czeski – przy współczesnych technologiach – wymaga sporych nakładów finansowych. Wydaje się, że nie.

    To fajne święto, które może być jeszcze fajniejsze

    Do tej beczki dziegciu dodam jednak na koniec łyżkę miodu. Te górnolotne i wzniosłe założenia Święta Trzech Braci, jako imprezy, która ma łączyć Cieszyniaków z Cieszyna i Czeskiego Cieszyna, są warte podkreślenia. Fakt, że mieszkańcy obu miast mogą swobodnie spacerować z jednego rynku na drugi, słuchać bezpłatnie fajnej muzyki, jeść przy tym cieszyńskie kanapki i pić czeskie piwo, wydaje się warty refleksji, bo przecież nie zawsze tak było. Przywykliśmy do braku kontroli granicznych i obyśmy nigdy nie musieli do nich znów się przyzwyczajać.

    Przy odrobinie zaangażowania, Święto Trzech Braci może być jednak jeszcze fajniejsze. Może odrobina wysiłku by sprawiła, że pewien Czech zakochałby się w muzyce Organka, a Polak w twórczości Věry Martinovej. Może Polak, znający na wylot nieśmiertelne hity Varius Manx, wolałby zobaczyć punkową energię grupy Wohnout, a Czech, zamiast występu Tina Band, wybrałby cieszyńskich lokalsów z zespołu 8 lat w Tybecie. I nawet jeśli takich osób jest trochę, to zawsze może ich być więcej.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego