indi
E-mail: indi@zwrot.cz
CIESZYN / Rozmowa o tym, jak korzystamy z naszego czesko-polskiego sąsiedztwa, była tematem jednego z ostatnich spotkań w Świetlicy Krytyki Politycznej w Cieszynie. Z Agatą Tomaszewską, moderatorką spotkań z cyklu „Porozmawiajmy!”, rozmawialiśmy o celu tych spotkań, potrzebie zwykłej rozmowy między mieszkańcami, budowaniu relacji oraz o tym, dlaczego warto stworzyć przestrzeń, w której każdy głos jest słyszany.
Czemu właściwie służą te rozmowy? Jak później wykorzystywane są wnioski i spostrzeżenia, które pojawiają się podczas tych spotkań?
Bardziej chodzi o sam proces, o samo rozmawianie, o to, żeby ludzie poznali się między sobą. Często widujemy się na różnych spotkaniach, siedzimy i słuchamy ekspertów, czasami zadamy jakieś pytanie, ale nie znamy siebie nawzajem jako ludzi.
Ja panią widuję od wielu lat, pani też mogła mnie gdzieś widzieć, ale na przykład nie wiem, jakie są pani doświadczenia z życia w mieście granicznym. Chodzi o to, żeby mieszkańcy lepiej poznali się jako ludzie i żeby głos każdej osoby był równie mocny.
Mamy takie kulturowe uwarunkowanie, że głos różnych ludzi jest różnie ważony. Na przykład osoby starsze mają większy posłuch, osoby na różnych stanowiskach mają autorytet wynikający ze stanowiska. A tutaj zasada jest taka, że każdy ma tyle samo czasu na wypowiedź i każdy jest ekspertem w swojej sprawie.
A więc głównym celem tych rozmów nie jest dojście do konkretnych wniosków a budowanie relacji?
Tak. Chodzi o to, że jeżeli spotkamy się za miesiąc czy dwa, będziemy już wiedzieli, jak kto ma na imię, mniej więcej czym się zajmuje, kim jest, co lubi, czego nie lubi. Ponieważ rozmowa ma charakter poufny i swobodny, możemy też oderwać się od myślenia, że wszystko będzie gdzieś opublikowane albo że ktoś reprezentuje jakąś organizację czy instytucję. Rozmawiamy jak ludzie z ludźmi.
Zawsze podaję przykład rozmowy w sklepie, z kimś w kolejce. To są niezobowiązujące rozmowy. Nie musimy się zgodzić co do jakiejś tezy. Możemy po prostu wymienić się spostrzeżeniami na bieżący temat.
Czy po poprzednich spotkaniach pojawiły się jakieś spostrzeżenia albo konkluzje dotyczące życia w Cieszynie?
Jedną z takich konkluzji jest to, że chcemy się spotykać. Dla niektórych była to po prostu fajna okazja, żeby wyjść z domu i porozmawiać, a nie tylko przyjść na spotkanie, na którym słucha się kogoś ciekawego, kto opowiada o swojej książce czy filmie.
Okazuje się, że ludzie mają mało okazji do takiego zwykłego, głębszego porozmawiania. Nawet w kolejce w sklepie, o ile jeszcze ktoś w ogóle w kolejce rozmawia, bo ludzie często przeglądają coś na telefonach. My tutaj odkładamy telefony na bok.
Jest Pani moderatorką tych spotkań. Jaka jest więc rola moderatora tych rozmów?
Moją rolą jako moderatorki jest pilnowanie równości czasu. Chodzi o to, żeby nikt nie dominował. Ludzie czasami dominują dlatego, że mają większą swobodę wypowiadania się, a osoby nieśmiałe bardzo często się wycofują. My mówimy: każdy ma dwie, dwie i pół minuty na początek, bo chcemy każdego usłyszeć. Główną motywacją nie jest to, że chcemy się wypowiedzieć, tylko że chcemy każdego usłyszeć i dowiedzieć się, co myśli na dany temat.
Co więc mają na celu te rozmowy?
To jest trochę zabawa, ale też ćwiczenie się w słuchaniu i w zaspokajaniu ciekawości, jak żyje się innym ludziom.
Czyli te spotkania jakby trochę miały zastąpić coraz rzadsze sąsiedzkie rozmowy na osiedlowej ławce?
Pewnie osoby, które wychodzą z psami, mają jeszcze takie okazje do rozmawiania. Ale my chcemy stworzyć taką przestrzeń bardziej świadomie: miejsce do rozmowy, w której każdy głos jest słyszany.
Tematem dzisiejszego spotkania jest czesko-polskie sąsiedztwo i transgraniczność Cieszyna. O czym chcecie rozmawiać?
W dwóch pierwszych rozmowach pojawiało się, że położenie Cieszyna na granicy daje pewne możliwości. Mamy za miedzą, za rzeką, inny kraj i inne miasto. Zastanawialiśmy się jednak, czy na pewno te możliwości wykorzystujemy. A może nie chcemy, bo nie mamy takiej potrzeby? Może to tylko mit, że potrzebujemy takiej wymiany? Tego dzisiaj nie rozstrzygniemy, ale warto o tym rozmawiać.
Chętnie usłyszałabym, jak inni mieszkańcy korzystają z Czeskiego Cieszyna. Ja od niedawna mieszkam tutaj i jestem ciekawa, czy inne osoby są zżyte z drugą stroną rzeki. Każdy ma inne podejście i inne odczucia związane z przechodzeniem na drugą stronę. Dla jednych to jest fajne, dla innych niekoniecznie.
Czy po takim spotkaniu powstają konkretne wnioski? Czy jako organizatorzy przekazujecie je później na przykład do władz miasta?
Po pierwsze, nie jesteśmy reprezentatywną grupą. To nie jest też cel tej rozmowy. Celem rozmów jest budowanie relacji. Chodzi o to, żeby ludzie się poznali. Raz spotykamy się w jednej konfiguracji, za miesiąc w innej, ale będziemy już coś o sobie wiedzieli. Jeżeli kiedyś będziemy chcieli coś razem zrobić, jeżeli pojawi się jakiś pomysł, będziemy mieli do siebie większe zaufanie.
Nie możemy od razu zacząć czegoś robić, jeżeli kompletnie się nie znamy. To jest raczej budowanie gruntu do dalszych działań.
Nie chodzi więc o to, żeby po takim spotkaniu od razu powstała konkretna inicjatywa albo konkretne wnioski praktyczne dotyczące funkcjonowania miasta?
Nie. Te spotkania wynikają z tego, że miałam pomysł, żeby takie rozmowy prowadzić. Poszłam na kurs rozmowy lokalnej, organizowany przez Fundację Nowej Wspólnoty. Oni prowadzą dialogi, które mają przeciwdziałać polaryzacji społeczeństwa. To jest mi bardzo bliskie: żeby nie siedzieć w jednej bańce swoich najlepszych przekonań, tylko spotykać się z ludźmi w różnym wieku, z różnych grup społecznych, z różnych miejsc i poznawać, co oni myślą.
To samo w sobie jest działaniem. To nauka rozmowy, przełamywanie barier, które są między nami i które sami sobie wytworzyliśmy. To zejście z hierarchii autorytetów, z przekonania, kto może o czym decydować. To są trochę podstawy demokracji: nauczmy się słuchać innych i dajmy równoważny głos każdemu.
Wiemy, że demokracja jest w kryzysie. Bierze się to między innymi stąd, że bardzo niewielka część społeczeństwa w ogóle zabiera głos. Żeby ludzie zabierali głos w ważnych sprawach, przychodzili z projektami czy propozycjami, najpierw muszą się poznać i sobie zaufać. Nasze rozmowy są takim działaniem u podstaw, kroplą w morzu wielu innych rzeczy.
Jakie były tematy wcześniejszych spotkań?
Pierwsze spotkanie dotyczyło tego, jak nam się żyje w Cieszynie. Drugie było o tym, czy w Cieszynie można zrobić karierę. Dzisiejsze, trzecie, dotyczy tego, jak korzystamy z naszego czesko-polskiego sąsiedztwa.
Czy są już tematy kolejnych rozmów?
Tak, 21 maja (czwartek) o godz. 17:00. Ze względu na kameralny charakter wydarzenia bardzo prosimy o e-mailowe zgłoszenia do udziału w rozmowie: cieszyn@krytykapolityczna.pl.
Wywiad został przeprowadzony 30 kwietnia po kolejnym spotkanie z cyklu „Porozmawiajmy!”, tym razem poświęconym transgraniczności Cieszyna.



