LUTYNIA DOLNA / Śpiew, taniec i spotkanie ludzi związanych z kulturą wypełniły niedzielne popołudnie w Gminnym Domu Kultury w Lutyni Dolnej. Koncert zorganizowany 24 maja przez MK PZKO Lutynia Dolna był okazją do uczczenia 40-lecia wydarzeń kulturalnych organizowanych przez miejscowe koło.

    Gości powitała Maryla Sztwiertnia, prezes MK PZKO Lutynia Dolna. Program poprowadziła Ewa Hrnčíř, która przypomniała słowa przypisywane Johannowi Wolfgangowi Goethemu: „Gdzie słyszysz śpiew, tam wchodź, tam dobre serca mają. Źli ludzie – wierzaj mi – ci nigdy nie śpiewają”. Jak podkreśliła, niedzielny koncert zgromadził właśnie takich ludzi — związanych ze śpiewem, muzyką, tańcem i lokalną tradycją.

    Lutyński mazur na początek

    Program artystyczny otworzył Zespół Taneczny im. Ferdynanda Króla z Lutyni Dolnej, który zaprezentował mazura. Konferansjerka przypomniała przy tej okazji historię ruchu tanecznego w Lutyni. Jeden z pierwszych PZKO-wskich zespołów tanecznych w regionie powstał tu już w 1948 roku, wtedy jeszcze w Górnej Lutyni. Jego założycielem i kierownikiem był Ferdynand Król, związany także z początkami teatrzyku lalek „Bajka”.

    — Ruch taneczny na naszym terenie na przestrzeni lat przeżywał swoje wzloty i upadki. W 2023 roku z inicjatywy Darii Woźnicy powołano do życia zespół, który na cześć powojennego założyciela nazwano Zespołem Tanecznym im. Ferdynanda Króla — zapowiadała Ewa Hrnčíř.

    Z kolei podczas drugiego wejścia na scenę tancerze Zespołu Tanecznego im. Ferdynanda Króla pokazał barwną wiązankę tańców dolańskich.

    Dzieci z dolnolutyńskiego przedszkola

    W następnym punkcie programu starszych i bardziej doświadczonych tancerzy na scenie zmieniły dzieci z dolnolutyńskiego przedszkola. Dzieci pod bacznym okiem pań nauczycielek przygotowały 2 tańce.

    Chór „Zaolzie” przypomniał znane pieśni

    W kolejnej części koncertu wystąpił chór „Zaolzie”, działający przy MK PZKO w Orłowej-Lutyni. Jego członkowie dojeżdżają na próby z wielu okolicznych miejscowości.

    Historia polskiego chóru mieszanego w Orłowej-Lutyni sięga 1923 roku, czyli czasu tuż po otwarciu polskiej szkoły. W 1988 roku zespół przyjął oficjalnie nazwę „Zaolzie”. W repertuarze ma pieśni artystyczne, sakralne oraz opracowania pieśni ludowych. Chór regularnie koncertuje, występuje podczas wydarzeń w Orłowej i okolicy, współpracuje z innymi chórami PZKO-wskimi, a także utrzymuje kontakty z zespołami w Polsce, między innymi z chórami „Cecylia” i „Lira” z Rydułtów.

    Obecnie chór prowadzi Helena Jarosz, a na fortepianie akompaniuje Lech Gattnar. W Lutyni Dolnej publiczność usłyszała utwory bliskie sercu chórzystów, między innymi „Niech żyje bal” i „Remedium” z repertuaru Maryli Rodowicz, „Walc François”, „Hej baby, baby” ze śpiewogry „Na szkle malowane” oraz „Przyśpiewki cieszyńskie”.

    „Olzanki” z Olzy i długoletnia współpraca na pograniczu

    Gośćmi koncertu był również zespół śpiewaczy „Olzanki” z Olzy. Zespół, założony przez członkinie Koła Gospodyń Wiejskich przy Ośrodku Kultury w Olzie, zaprezentował w pierwszej części swojego występu pieśni patriotyczne. Nawiązał w ten sposób do majowych świąt narodowych.

    Ewa Hrnčíř przypomniała, że współpraca śpiewaków z Olzy z dolnolutyńskim kołem PZKO trwa od 1988 roku. Początkowo były to kontakty z chórem mieszanym „Słowik nad Olzą”, później z „Biesiadą Olzańską”, która w 1999 roku przekształciła się w zespół „Olzanki”. Przez lata zespół utrzymywał bliskie relacje również z chórem „Lutnia” oraz grupą śpiewaczą „Rychwałdzianie” z pobliskiego Rychwałdu.

    Choć niektóre z tych zespołów zakończyły już działalność, przyjaźnie przetrwały. „Olzanki” do dziś regularnie uczestniczą w wydarzeniach organizowanych przez MK PZKO Lutynia Dolna. To jeden z przykładów żywych kontaktów kulturalnych na pograniczu polsko-czeskim.

    Chór „Hasło” ze Skrzeczonia

    Publiczność usłyszała także chór mieszany „Hasło” ze Skrzeczonia. Początki śpiewu chóralnego w tej miejscowości sięgają 1926 roku, kiedy nauczyciel Jan Płonka zebrał grupę młodych ludzi i rozpoczął z nimi próby. Chór początkowo śpiewał na jeden głos, dopiero później otrzymał pierwsze prawdziwe nuty, a w latach trzydziestych spotykało się już regularnie ok. 60 śpiewaków. W 1934 roku chór przyjął nazwę „Hasło”, od tytułu jednej z ulubionych pieśni.

    Po wojnie zespół udało się reaktywować w 1947 roku, a od 1951 roku działał już pod skrzydłami PZKO. Choć obecnie liczba chórzystów jest mniejsza niż dawniej, zespół nadal przygotowuje programy, uczestniczy w wydarzeniach i współpracuje z innymi chórami, między innymi z „Zaolziem”. Utrzymuje również kontakty z zaprzyjaźnionym Grodkowem.

    Obecnie chór prowadzą Irena Szeliga i Magda Rusek-Veselá.

    Wspólny finał i rozmowy po koncercie

    Na zakończenie programu artystycznego połączone chóry „Hasło” i „Zaolzie” wykonały „Kołysankę” Jana Maklakiewicza. Po części oficjalnej uczestnicy zostali jeszcze na rozmowy i spotkanie towarzyskie.

    W wydarzeniu, oprócz wykonawców i członków dolnolutyńskiego koła PZKO, wzięli udział miłośnicy regionu, muzyki i śpiewu. Obecna była również Anna Olszewska, Konsul Generalna RP w Ostrawie.

      Komentarze





      CZYTAJ RÓWNIEŻ



      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu pn. Polonia i Polacy za granicą 2023 ogłoszonego przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego