Sylwia Grudzień
E-mail: sylwia@zwrot.cz
BIELSKO-BIAŁA / W sobotni wieczór (23.05) Zamek Książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej otworzył swoje podwoje na tegoroczną Noc Muzeów. Wyjątkowy charakter wydarzeniu nadawały trzy wystawy czasowe, warsztaty i muzyczna zabawa – a wszystko to w historycznych wnętrzach zamku aż do północy.
Pamiątki, które mówią
Pierwsza z ekspozycji, zatytułowana Z Archiwum Z. Pamiątki rodzinne Polaków z Zaolzia, zgromadziła ponad 350 unikalnych obiektów z prywatnych zbiorów – dokumentów, fotografii i przedmiotów codziennego użytku, które razem tworzą poruszający obraz życia na pograniczu. Tytuł to żartobliwe nawiązanie do kultowego serialu lat 90. „Z Archiwum X” – zamiast niewyjaśnionych zjawisk odkrywamy tu jednak prawdziwe, osobiste historie przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Wśród gości wieczoru nie zabrakło potomków osób, które w latach 30. XX wieku przeniosły się z Zaolzia do Bielska. Dla wielu z nich wystawa stała się pretekstem do refleksji i dzielenia się rodzinnymi historiami – przy gablotach z eksponatami toczyły się rozmowy o własnych pamiątkach, o przodkach i o życiu, które zostało po tamtej stronie Olzy.

Sztuka jako manifest tożsamości
Druga wystawa – Sztuka a tożsamość. Prace artystów zaolziańskich ze zbiorów Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej – przeniosła zwiedzających w czasy podziału Śląska Cieszyńskiego w 1920 roku. Na ekspozycji można było podziwiać prace pionierów zaolziańskiego środowiska plastycznego: Gustawa Fierli (1896–1981), Karola Piegzy (1899–1988) i Bronisława Świdra (1911–1997).
Artyści ci poprzez swoją twórczość manifestowali przynależność narodową i kulturową, aktywnie kształtując świadomość polskiej społeczności na Zaolziu w dwudziestoleciu międzywojennym i po 1945 roku.

Książęca porcelana z Miśni
Trzecia ekspozycja – Przy książęcym stole – przeniosła gości w zupełnie inny świat. Z okazji 290. rocznicy powstania słynnej zastawy Aleksandra Józefa Sułkowskiego muzeum zgromadziło wyjątkowe eksponaty: porcelanowy serwis herbowy wyprodukowany w latach 1735–1737 w Królewskiej Manufakturze w Miśni oraz późniejsze przedmioty stołowe codziennego użytku rodziny książęcej. Obok zbiorów własnych bielskiego muzeum na wystawie znalazły się wypożyczenia z Zamku Królewskiego w Warszawie oraz Muzeów Narodowych w Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu – co czyni z niej wydarzenie na prawdziwie ogólnopolską skalę.

Warsztaty, swing i dancing
Podczas warsztatu Ubrani w tradycję – wstążka malowana uczestnicy mieli okazję ozdobić własną wstążkę do stroju regionalnego. W atrium zamku rozbrzmiewały zaś dźwięki Dancingu bez granic – muzycznej podróży od epoki swingu po lata 90. Para taneczna ze szkoły Two To Jazz wprowadziła gości w klimat dawnych lat, pokazując podstawowe kroki i zachęcając wszystkich do wspólnej zabawy na parkiecie.

Zaolzie bliżej, niż myślimy
Noc Muzeów okazała się idealną okazją, żeby przypomnieć o Zaolziu szerszej publiczności – przy wystawach nie brakowało osób, które po raz pierwszy zetknęły się z tą tematyką. A że przyszło ich niemało, zamkowe sale przez całą noc tętniły rozmowami.

































